European Economic
and Social Committee
Uczynić wybory europejskie wzorem dostępności głosowania – tym razem już za późno
Antoine Fobe
Wybory europejskie za pasem, a my – Europejska Unia Niewidomych (EBU) – zachęcamy naszych członków, żeby oddali głos, choć w dalszym ciągu nie jest to łatwe, i żeby jednocześnie kierowali się tym, w jakim stopniu kandydaci i partie zwracają uwagę na integrację, zgodnie z Konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Obywatelki i obywatele słabowidzący muszą bowiem dać wyraz swoim oczekiwaniom.
Europejska Unia Niewidomych (EBU) jest głosem osób niewidomych i szczątkowo widzących w Europie. Działamy na rzecz dostępnego i włączającego społeczeństwa, które daje równe szanse osobom słabowidzącym, tak aby mogły one w pełni uczestniczyć we wszystkich sferach życia. Do kluczowych aspektów należy oczywiście uczestnictwo w życiu politycznym. Dzięki niemu obywatelki i obywatele słabowidzący mogą – poprzez swój głos i swoją działalność polityczną – propagować politykę i prawodawstwo przyjazne dla osób z niepełnosprawnościami.
Tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego są coraz bliżej, dlatego udział osób z niepełnosprawnościami zarówno jako wyborców, jak i kandydatów to ważny i aktualny temat.
Jak podano w sprawozdaniu Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES) z 2019 r., w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego około 400 tys. osób z niepełnosprawnościami zostało pozbawionych prawa do głosowania. Mniej niż 5% europosłów ma jakąś niepełnosprawność.
Na początku swojej deklaracji w sprawie zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego EBU ponownie apeluje o to, aby wybory te wyznaczały wzór pod względem dostępności głosowania (procedury głosowania), informacji o wyborach (materiały kampanii wyborczej i udogodnienia z nią związane, debaty polityczne, programy i strony internetowe partii politycznych) oraz procedur powyborczych (np. mechanizmy zgłaszania skarg), a także pod względem równości prawa do kandydowania w wyborach.
Koncentrujemy się na wyborach europejskich, ponieważ Unia Europejska ma kompetencje tylko odnośnie do nich jako elementu obywatelstwa unijnego oraz odnośnie do zapewnienia równych praw osobom z niepełnosprawnością w ramach tych uprawnień. Skoro jednak organizacja wyborów pozostaje w gestii państw członkowskich, najlepsze praktyki na szczeblu Unii automatycznie miałyby pośredni wpływ na wszystkie inne wybory.
Niestety jest za późno na to, by wybory europejskie stały się wzorcowe tym razem. Nie ze względu na brak zainteresowania samego Parlamentu Europejskiego – przeciwnie: w maju 2022 r. zaproponował on reformę unijnego prawa wyborczego, w której skupił się zwłaszcza na zagwarantowaniu prawa osób z niepełnosprawnościami do niezależnego i tajnego głosowania, a także na zagwarantowaniu swobodnego wyboru asystenta oraz dostępności głosowania korespondencyjnego i kampanii politycznych. Jak dotychczas Rada UE bynajmniej nie zareagowała.
EBU zwraca się do Parlamentu Europejskiego w odnowionym składzie, aby w najbliższych pięciu latach kadencji parlamentarnej dalej naciskał na Radę, by ta przyjęła proponowaną reformę i zapewniła wymierne postępy w wyborach w 2029 r. Możemy liczyć na poparcie EKES-u, który już w 2020 r. wezwał do podjęcia przez Parlament formalnej inicjatywy ustawodawczej w celu zagwarantowania osobom z niepełnosprawnościami rzeczywistych praw do głosowania w wyborach do Parlamentu. Możemy też liczyć na wsparcie Komisji Europejskiej, która w grudniu ubiegłego roku opublikowała „Przewodnik dobrych praktyk wyborczych”, a teraz pracuje nad kompendium na temat praktyk głosowania elektronicznego i korzystania z technologii informacyjno-komunikacyjnych w wyborach. W obu tych dokumentach uwzględnia się aspekty dostępności.