European Economic
and Social Committee
Isabel Caño: „COP27 – razem dążymy do realizacji działań”
Pojechałam na COP w przeświadczeniu, że trzeba pilnie działać i że liczy się czas. Konferencja COP27 miała mieć decydujące znaczenie i umożliwić przekucie ambicji w działania i wdrażanie.
Rzeczywistość jest bardzo nieustępliwa, przypomina nam w każdej chwili o globalnym ociepleniu i uświadamia bezczynność w dziedzinie klimatu.
W ostatnich latach o deficycie woli politycznej, na przykład odnośnie do stworzenia odpowiedniego funduszu strat i szkód, świadczył brak całościowej współpracy międzynarodowej. O to od lat upominają się jednak kraje najbardziej podatne na skutki zmiany klimatu, które najbardziej z jej powodu ucierpiały.
Ten cel udało się wreszcie osiągnąć na COP27, chociaż jeszcze nie wiemy dokładnie, w jaki sposób będzie realizowany.
Po długiej i skomplikowanej dyskusji na COP27 ustanowiono program prac na rzecz sprawiedliwej transformacji oparty na dialogu społecznym i ochronie socjalnej. Takiego podejścia zawsze domagały się związki zawodowe i Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny.
Należy jednak przypomnieć, że sprawiedliwość klimatyczna nie jest możliwa bez praw człowieka, do których należą również prawa pracownicze. Prawa były częstym tematem rozmów w Szarm el-Szejk. Społeczeństwo obywatelskie, duże organizacje, związki zawodowe i niektóre rządy potępiły brak praw człowieka w Egipcie.
Nasuwa się również pytanie o funkcjonowanie COP, czy wręcz o samą międzynarodową politykę klimatyczną: czy należy zastanowić się nad ich reformą, czy trzeba w większym stopniu wsłuchać się w głos społeczeństwa obywatelskiego, partnerów społecznych, młodzieży i kobiet i bardziej włączyć ich w podejmowanie decyzji?
Co się tyczy ogólnego wyniku COP, jest on na pewno niewystarczająco ambitny, wziąwszy pod uwagę skalę kryzysu klimatycznego. Z niedowierzaniem przysłuchiwaliśmy się dyskusjom o kwestiach, które powinny być już uważane za oczywiste, takie jak cel 1,5°C, szybsze ograniczenie wykorzystania paliw kopalnych itd., nie mówiąc o kwestiach finansowania.
Wreszcie, wyraźnie widać, że podczas negocjacji klimatycznych nadal dominują mężczyźni, zarówno pod względem liczebności, jak i pozycji hierarchicznej. Udział kobiet w procesie decyzyjnym dotyczącym klimatu jest niezbędny, a ich nieobecność pogłębia nierówności oraz uniemożliwia im pełniejsze uczestnictwo w kreowaniu i wdrażaniu polityki klimatycznej.
Czas mija, a COP27 przekonało nas, że pomimo pewnych postępów pozostało jeszcze wiele do zrobienia.
Isabel Caño Aguilar
Wiceprzewodnicząca Centrum Monitorowania Rozwoju Zrównoważonego