Copyright: EU2025 - source: EC

Michal Pintér, delegat działającej w EKES-ie Komisji Konsultacyjnej ds. Przemian w Przemyśle (CCMI)

W ogłoszonym niedawno Pakcie dla czystego przemysłu uznaje się strategiczne znaczenie energochłonnych gałęzi przemysłu dla gospodarki Unii Europejskiej i trafnie wskazuje się najważniejsze wyzwania, przed którymi te sektory stoją. Chociaż pakt obejmuje godne uwagi pomysły, takie jak ekologiczne rynki pionierskie, wsparcie gospodarki o obiegu zamkniętym i finansowanie dekarbonizacji, środki te nie są natychmiastowe ani wystarczająco śmiałe, by odwrócić niekorzystne tendencje w energochłonnych branżach UE.

W przyjętej ostatnio opinii Przyszłość sektorów energochłonnych w UE w obliczu wysokich cen energii i kosztów transformacji Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny odnotował znaczącą lukę pod względem konkurencyjności między energochłonnymi gałęziami przemysłu w Unii a takimiż sektorami u jej globalnych konkurentów. Komisja słusznie wskazała ceny energii jako głównego winowajcę. Jednak w pakcie ani w planie działania na rzecz przystępnych cen energii nie proponuje się reformy struktury rynku energii elektrycznej. Ceny krańcowe sprawdzały się, kiedy Unia korzystała z względnie taniego i stabilnego gazu przesyłanego rurociągami z Rosji. Niestety rzeczywistość się zmieniła, ponieważ obecnie jesteśmy zdani na drogie i niestabilne dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) i taka sytuacja utrzyma się prawdopodobnie przez wiele lat. Mimo że w unijnym koszyku energetycznym wzrasta odsetek taniej energii elektrycznej produkowanej bez użycia paliw kopalnych, ceny tych ostatnich w dalszym ciągu w decydujący sposób rzutują na ceny prądu.

Wprawdzie starania, by środkami politycznymi zwiększać udział odnawialnych źródeł energii, są pożądane, jednak nie prowadzą do obniżenia rachunków za prąd, a to ze względu na obecną strukturę rynku. Potrzeba natychmiastowych środków działania, aby przenieść korzyści finansowe związane ze stosowaniem odnawialnej energii elektrycznej na gałęzie przemysłu i ocenić wszystkie warianty ograniczenia wzrostu cen, włączając w to oddzielenie cen energii elektrycznej.

W tekście paktu dostrzega się również furtki w mechanizmie dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (brak rozwiązania dla eksportu, przesuwanie zasobów i obchodzenie przepisów) oraz luki w instrumentach ochrony handlu. Niestety niewiele nam to jednak mówi o tym, jak unijny rynek będzie chroniony. W rezultacie sektory energochłonne dalej trwają w niepewności w obliczu globalnej wojny handlowej.

Komitet apeluje do unijnych instytucji, by zastosowały stanowcze środki w ramach sektorowych planów działania, aby zapobiec dalszej dezindustrializacji i zachować zdolność Unii do transformacji przemysłowej.