Od grudnia zamieszczamy poglądy goszczących u nas osób na temat wyborów europejskich w rubryce: „Ja głosuję. A ty?” Tym razem gościmy Małgorzatę Molędę-Zdziech, polską socjolożkę, politolożkę i aktywną komentatorkę wydarzeń w Polsce.

Od grudnia zamieszczamy poglądy goszczących u nas osób na temat wyborów europejskich w rubryce: „Ja głosuję. A ty?” Tym razem gościmy Małgorzatę Molędę-Zdziech, polską socjolożkę, politolożkę i aktywną komentatorkę wydarzeń w Polsce.

Kieruje Katedrą Studiów Politycznych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i jest pełnomocniczką rektora ds. współpracy z Unią Europejską. W artykule porusza kwestię znaczącego wpływu polskiego społeczeństwa obywatelskiego na wynik ostatnich wyborów krajowych w październiku 2023 r. Nawiązuje również do jednego z priorytetów przyszłej polskiej prezydencji w Radzie UE, który dotyczy roli społeczeństwa obywatelskiego w ochronie praworządności. (ehp)

Społeczeństwo obywatelskie to - najkrócej definiując - grupy wspólnot zdolnych do samoorganizacji, definiowania i realizacji wybranych celów. W ustrojach demokratycznych grupy społeczeństwa obywatelskiego są liczne i różnorodne, tak by reprezentować jak najlepiej zróżnicowanie głosów i opinii ich członków. W reżimach niedemokratycznych organizacje pozarządowe są najczęściej w opozycji do rządzących. Społeczeństwo obywatelskie potrafi działać poprzez aktywność obywatelską, chęć współpracy dla dobra wspólnego, niezależnie od instytucji państwowych.

Społeczeństwo obywatelskie to - najkrócej definiując - grupy wspólnot zdolnych do samoorganizacji, definiowania i realizacji wybranych celów. W ustrojach demokratycznych grupy społeczeństwa obywatelskiego są liczne i różnorodne, tak by reprezentować jak najlepiej zróżnicowanie głosów i opinii ich członków. W reżimach niedemokratycznych organizacje pozarządowe są najczęściej w opozycji do rządzących. Społeczeństwo obywatelskie potrafi działać poprzez aktywność obywatelską, chęć współpracy dla dobra wspólnego, niezależnie od instytucji państwowych.

Organizacje społeczeństwa obywatelskiego w okresie rządów PiS mobilizowały się przeciwko wprowadzanym zmianom zagrażającym ustrojowi państwa oraz ochronie praw człowieka. W okresie od 2016 do 2022 roku, jak pokazuje raport „Presja i mobilizacja. Społeczeństwo obywatelskie wobec kryzysu praworządności” Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, środowiska pozarządowe zorganizowały wiele masowych protestów w obronie praworządności i łamanych wartości konstytucyjnych, oferowały pomoc prawną grupom narażonym na dyskryminację czy też represje. Sektor pozarządowy nie ustawał w poszukiwaniach nowych kanałów dostępu uczestnictwa w procesach decyzyjnych, organizując m.in. skuteczne koalicje organizacji na rzecz wyborów Rzecznika Praw Obywatelskich lub Rzecznika Praw Dziecka czy panele obywatelskie.

O sile społeczeństwa obywatelskiego w Polsce świadczą wyniki wyborów parlamentarnych, które odbyły się 15 października 2023 roku. Historyczna frekwencja - 74,38% oraz uzyskanie przewagi wyborczej przez ugrupowania opozycyjne to dowód na skuteczną obywatelską mobilizację, która doprowadziła do zmiany rządów. Komitet wyborczy Prawo i Sprawiedliwość uzyskał 35,38% głosów. Tym samym ta partia, jako pierwsza od 1989 roku, wygrała wybory parlamentarne po raz trzeci z rzędu – jednak w przeciwieństwie do wyborów w 2015 i 2019 r. jej komitet nie uzyskał większości mandatów potrzebnych do utworzenia rządu. Do Sejmu weszły również: Koalicja Obywatelska (30,7%), Trzecia Droga PSL-PL (14,4%), Nowa Lewica (8,61%) oraz Konfederacja Wolność i Niepodległość (7,16%). Trzy ugrupowania koalicyjne: Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga PSL-PL, Nowa Lewica uzyskały łącznie: 51,72% głosów, co dało im większość niezbędną do utworzenia rządu. Rząd z premierem Donaldem Tuskiem został utworzony w drugim podejściu.

Żaden z sondaży nie przewidział tak wysokiej frekwencji. Przypomnijmy, że w wyborach parlamentarnych z 2019 roku wyniosła ona 61,74%, a w historycznych wyborach z 1989 roku- 62,7%. Chęć zmiany, spowodowana długotrwałą frustracją społeczną, co pokazały wyniki badań (m.in. CBOS, Fundacji Batorego) motywowały obywateli do udania się do urn wyborczych. Należy zaznaczyć, że przed wyborami można było zaobserwować dużą społeczną mobilizację. Objęła ona m.in.: rekordowe liczby wyborców, którzy pobrali zaświadczenia umożliwiające głosowanie poza miejscem zamieszkania (960 tys. osób do 12 października do godz. 15 zmieniło miejsce głosowania, a około 1 mln 200 tys. składało taki wniosek). Prawie dwukrotnie więcej Polaków mieszkających za granicą zgłosiło chęć udziału w wyborach (aż 600 tys., podczas gdy w poprzednich wyborach w 2019 roku – 350 tys.).

Ogłoszenie i przeprowadzanie referendum ogólnokrajowego mogło być kolejnym czynnikiem zwiększającym mobilizację obywateli do udziału wyborach parlamentarnych. W referendum wzięło udział 40,91%, zatem miało ono charakter niewiążący. Kolejnym ważnym działaniem mobilizacyjnym były liczne akcje profrekwencyjne podejmowane przez organizacje pozarządowe. Na uwagę zasługują szczególnie te skierowane do kobiet i ludzi młodych (m.in. Inicjatywa Głos Kobiet – „To Twój wybór”, Inicjatywa Wschód – „Cicho już byłyśmy, SexEd – „To Twoja decyzja), które przyczyniły się do wzrostu frekwencji wyborczej. W wyborach parlamentarnych z 2019 roku głosowało 61,5 % kobiet, mężczyzn - 60,8 %. Frekwencja wśród ludzi młodych, w przedziale wieku 18-29 lat, wyniosła 46,4%. Do wyborów w 2023 roku poszło więcej kobiet (73,7%) niż mężczyzn (72,0 %) oraz 68,8% ludzi młodych (18-29 lat). Organizacje społeczne w okresie kampanii wyborczej przeprowadziły co najmniej 20 akcji profrekwencyjnych.

Kampanie prowadzone były głównie w internecie, ale niektóre pojawiły się także w telewizji, w radiu, a nawet w kinach. Udział w nich celebrytów, influencerów, aktorów i osób publicznych zwiększał ich możliwości dotarcia do różnych audytoriów. Według wyników sondażu CBOS „Motywy i decyzje wyborcze 2023” z października 2023 r. większość wyborców (ogółem 70%) decyzję o głosowaniu podjęła co najmniej kilka tygodni przed wyborami. Pozostali później- w ciągu ostatniego tygodnia przed wyborami (ogółem 28%), dopiero w dniu wyborów -9%, a 4% -w przeddzień wyborów. Dla wyborców KO ważny był przede wszystkim stosunek tego ugrupowania do Unii Europejskiej (80%). Niemal równie często wskazywanym motywem głosowania na KO była chęć zmiany władzy (77%). W odczuciu dużej części wyborców tej formacji (64%) reprezentuje ona bliskie im wartości i zasady. Wyborcy PiS głosując na tę partię mieli poczucie, że reprezentuje on zarówno ich interesy („dba o ludzi takich jak oni” – 66%), jak i wyznawane przez nich wartości i zasady (62%). Jednocześnie dobrze oceniali dotychczasowe rządy tego ugrupowania (64%), a także jego program gospodarczy (59%).

Już w czerwcu 2024 roku Polki i Polacy będą wybierać swoich posłów do Parlamentu Europejskiego. Wybory do PE można potraktować jako ciąg dalszy wyborczego cyklu rozpoczętego wyborami parlamentarnymi w 2023 roku, gdyż w kwietniu 2024 roku odbędą się w Polsce wybory samorządowe. Tematyka europejska będzie obecna w kampanii samorządowej, choć w mniejszym stopniu niż podczas wyborów parlamentarnych. Co więcej, 20 rocznica akcesji Polski do UE może wpłynąć mobilizująco na frekwencję w wyborach europejskich. Przypomnijmy, że w ostatnich wyborach do PE w 2019 roku frekwencja wyborcza w Polsce wyniosła 45,68%.

Polki i Polacy deklarują wysokie poparcie dla przynależności Polski do Unii Europejskiej. Według badania CBOS z kwietnia 2023 roku 85% opowiada się za akceptacją członkostwa w UE. Liczba ta zmniejszyła się, choć nadal pozostaje bardzo wysoka (85%). Co dziesiąty badany jest przeciwny polskiej obecności w UE (10%). Co dwudziesta osoba nie ma zdania w tej kwestii (5%).

Warto pamiętać również, że wybory do Parlamentu Europejskiego po raz pierwszy będą odbywać się w cieniu polikryzysów: m.in. toczącej się wojny w Ukrainie, kryzysu klimatycznego, kryzysu ekonomicznego, populistyczno-prawicowego zwrotu. W związku z tym, wobec spodziewanej intensyfikacji działań dezinformacyjnych, ważna będzie sprawna i spójna polityka komunikacyjna w kampanii, zróżnicowana w stosunku do wybranych grup wyborców. Napięcie międzynarodowe sprzyja upatrywaniu w Unii Europejskiej, przez jej zwolenników, nadziei jako we wspólnocie gwarantującej nasze bezpieczeństwo.

Małgorzata Molęda-Zdziech

Szkoła Główna Handlowa w Warszawie - Team Europe Direct Poland

Jacques Delors zmarł 27 grudnia 2023 r. Zostanie zapamiętany jako największy, najskuteczniejszy, najbardziej wizjonerski i dalekowzroczny przewodniczący Komisji Europejskiej oraz ojciec założyciel zjednoczonej Europy, podobnie jak znacznie wcześniej przed nim – Jean Monnet i Robert Schuman.

Jacques Delors zmarł 27 grudnia 2023 r. Zostanie zapamiętany jako największy, najskuteczniejszy, najbardziej wizjonerski i dalekowzroczny przewodniczący Komisji Europejskiej oraz ojciec założyciel zjednoczonej Europy, podobnie jak znacznie wcześniej przed nim – Jean Monnet i Robert Schuman.

Przed jego kadencją przewodniczący Komisji był jedynie europejskim biurokratą. To on nadał tej funkcji status równy głowie państwa lub rządu – status później powszechnie uznany. Podczas dziesięcioletniej kadencji – w latach 1985–1995 – z dużą stanowczością i determinacją osiągał postępy w integracji europejskiej, również dzięki poparciu kanclerza Niemiec Helmuta Kohla i prezydenta Francji François Mitterranda. Zaraz po objęciu stanowiska wznowił ten proces w celu przekształcenia do 1992 r. wspólnego rynku, opartego na unii celnej, w prawdziwy rynek wewnętrzny. Gdy jednolity rynek dopiero powstawał, zapoczątkował swój kolejny wielki projekt, dotyczący unii walutowej, dążąc równocześnie do rozszerzenia kompetencji wspólnotowych poprzez utworzenie Unii Europejskiej na mocy traktatu z Maastricht.

Ponadto jako pierwszy zajął się kwestią deficytu demokratycznego Wspólnoty, proponując przydzielenie Parlamentowi Europejskiemu większych uprawnień i realizując ten cel. Najpierw udało się to osiągnąć w ramach procedury współpracy (przewidzianej w akcie jednolitym), a następnie (począwszy od reformy z Maastricht) w ramach procedury współdecyzji, która wreszcie nadała zgromadzeniu w Strasburgu prawdziwą rolę współprawodawcy w kwestiach podlegających decyzjom podejmowanym większością kwalifikowaną w Radzie.

Dążenie do celu strategicznego polegającego na stworzeniu jednolitego rynku zaczęło się od dwóch dokumentów: od sprawozdania w sprawie kosztu braku działań na poziomie europejskim – w którym pokazano gospodarcze zalety usunięcia wciąż istniejących wewnętrznych barier regulacyjnych – oraz od pierwszej białej księgi, w której wskazano wszystkie (około dwustu) środki ustawodawcze niezbędne do wyeliminowania tych barier.

Jacques Delors twierdził od samego początku, że umocnienie mechanizmów decyzyjnych i instytucji europejskich jest konieczne do dokończenia projektu. Za pomocą Jednolitego aktu europejskiego zaproponował zatem pierwszą gruntowną reformę traktatów rzymskich z 1957 r., na mocy których utworzono Wspólnoty Europejskie (wspólny rynek i Euratom), i przekonał państwa członkowskie do jej zatwierdzenia w 1987 r.

Jacques Delors odegrał następnie pierwszoplanową rolę w przekształceniu wspólnotowych ram finansowych, które polegało na znacznym podwyższeniu środków budżetowych – do 1,20% ogólnego PKB państw członkowskich w pakiecie Delorsa I (1988–1992) oraz do 1,27% w pakiecie Delorsa II (1993–1999), a także na dużym zwiększeniu funduszy na spójność gospodarczą i społeczną (polityka regionalna i strukturalna), postrzeganą jako niezbędna rekompensata za ujednolicenie rynku wewnętrznego. Jeszcze istotniejsza była zmiana systemowa ram budżetu wspólnotowego, które z rocznych stały się średnioterminowymi (siedmioletnimi) właśnie począwszy od dwóch pakietów Delorsa.

Dzięki temu udało się zapobiec powtarzającym się co roku, żmudnym negocjacjom finansowym państw członkowskich, co spowalniało działalność instytucji europejskich na całe miesiące. Kolejną zasadniczą kwestią było to, że za sprawą Jacques’a Delorsa do polityki europejskiej przebiła się troska o wymiar społeczny. To on między innymi zainicjował dialog społeczny między przedsiębiorstwami, związkami zawodowymi i instytucjami europejskimi. Nie udało mu się jednak dokończyć prac nad programem społecznym, który przewidywał ujednolicenie instrumentów ochrony pracowników w razie kryzysu oraz przeciwdziałanie dążeniom do przenoszenia działalności produkcyjnej.

Jego najcięższą porażką była jednak druga biała księga, dotycząca wzrostu, zatrudnienia i konkurencyjności, którą – jako ostatni wielki projekt jego kadencji – przedstawiono z dużym rozmachem w 1993 r. Była to propozycja ożywienia i pobudzenia gospodarki, na którą w ciągu 20 lat miano przeznaczyć 20 mld EUR. Opierała się między innymi na emisji wspólnego długu (8 mld EUR rocznie), na wkładach z budżetu wspólnotowego oraz na pożyczkach z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i miała wesprzeć budowę infrastruktury transportowej i telekomunikacyjnej oraz szereg innych inicjatyw gospodarczych i społecznych. Był to zasadniczo zwiastun NextGenerationEU, który powstał ponad 20 lat później w reakcji na kryzys pandemiczny.

Rada Europejska odniosła się na początku przychylnie do tego planu, lecz później ministrowie finansów państw UE ocenili go niepochlebnie i zarzucili. Pod koniec dekady Jacques’a Delorsa jego świetność zgasła i nastąpił pewnego rodzaju regres, gdy oskarżono go o przerost ambicji, iście jakobińską skłonność do centralizacji oraz nadmierną regulację. Niemniej później zrealizowano niektóre z jego pomysłów, takie jak stworzenie sieci transeuropejskich lub instrumentu SURE, którego celem było wsparcie systemów przestoju w pracy podczas kryzysu związanego z COVID-19.

Jacques Delors odszedł po długim życiu wypełnionym konstruktywnym zaangażowaniem, z którego owoców wciąż korzystamy. Przyczynił się bezpośrednio do stworzenia głównych filarów integracji europejskiej, która jest naszą rzeczywistością: jednolitego rynku, strefy Schengen, Erasmusa, euro, Funduszu Spójności. Za dziełem integracji europejskiej stoi etyka działania.

Jacques Delors odszedł po długim życiu wypełnionym konstruktywnym zaangażowaniem, z którego owoców wciąż korzystamy. Przyczynił się bezpośrednio do stworzenia głównych filarów integracji europejskiej, która jest naszą rzeczywistością: jednolitego rynku, strefy Schengen, Erasmusa, euro, Funduszu Spójności. Za dziełem integracji europejskiej stoi etyka działania.

Jacques Delors nadał zaangażowaniu publicznemu szlachetny rys. W działalności stowarzyszeniowej, związkowej, a następnie politycznej ten działacz – jak lubił się skromnie nazywać – czerpał zwłaszcza z personalizmu Emmanuela Mouniera. Był chrześcijaninem, lecz unikał ostentacyjnej żarliwości. W każdym człowieku widział wyjątkową istotę zaplątaną w sieć więzi społecznych i wiedział, że podejmowanie szeroko zakrojonych działań wymaga jej mobilizacji.

Był socjaldemokratą zaniepokojonym szerzeniem się indywidualizmu i stawiał na zaangażowanie społeczne, w myśl którego każdy dokłada swoją cegiełkę do wspólnego dobra. Jego nazwisko kojarzy się wciąż nieodłącznie z konsultacjami, współzarządzaniem, kolegialnością i innymi formami działań zbiorowych, które promował i o które się upominał. Dlatego też tak dużą wagę przywiązywał do Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów, do którego utworzenia się przyczynił. Darzył szacunkiem organy pośredniczące i wierzył w szczery dialog społeczny prowadzony w duchu kompromisu.

Tę ideę wcielał w życie na szczeblu europejskim. I na tym poziomie poszerzył ją o dialog międzywyznaniowy. Jacques Delors nie był mężem opatrznościowym. Był samoukiem, lecz nie twierdził, że wszystko zawdzięcza samemu sobie. Uważał się za człowieka, który buduje swoją tożsamość z pomocą innych i wespół z innymi. I poprzez działanie. Myśl Jacques’a Delorsa wciąż ewoluuje i czerpie z wyników działania, które tworzą pozytywne sprzężenie zwrotne. Był człowiekiem o silnych zasadach i przekonaniach zakorzenionych w żarliwej wierze, lecz nie był zaślepiony ideologią. Czyniąc krok naprzód, opierał się na trzeźwym oglądzie rzeczywistości, rozumieniu sytuacji i poszanowaniu tradycji krajowych.

Jego zdaniem rzeczywistość była ważniejsza od idei, do której potrafił utorować drogę, gdy wymagały tego okoliczności. Potrafił w ten sposób wskrzesić pomysł wspólnej waluty, popierając od samego początku zjednoczenie Niemiec, które stało się nieuniknione po upadku muru berlińskiego. Współczesny świat i następujące na nim zawirowania nie przypominają już z pewnością Europy jego czasów. W obliczu groźnych potęg konieczne jest dostosowanie i uzupełnienie takich jego dokonań jak rynek wewnętrzny. Stanowią one jednak podstawę, na której można oprzeć dzisiejsze działania. Europejscy przywódcy powinni powrócić do jego pluralistycznego podejścia i przenikliwego oglądu rzeczywistości, opartego na silnych zasadach i na otwartości na kompromis, który umożliwia wspólne postępy.

Sébastien Maillard, specjalny doradca i były dyrektor (w latach 2017–2023) Instytutu Jacques’a Delorsa

14–15 lutego 2024 r.

Sesja plenarna EKES-u

4–7 marca 2024 r.

Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego

14–15 lutego 2024 r.

Sesja plenarna EKES-u

4–7 marca 2024 r.

Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego

W części zatytułowanej W punkt Sandra Parthie, członkini EKES-u, przewodnicząca Sekcji Jednolitego Rynku, Produkcji i Konsumpcji i sprawozdawczyni opinii, prezentuje propozycje Komitetu w sprawie nowej europejskiej strategii na rzecz rynku wewnętrznego, które mają zostać przyjęte na styczniowej sesji plenarnej.

W części zatytułowanej W punkt Sandra Parthie, członkini EKES-u, przewodnicząca Sekcji Jednolitego Rynku, Produkcji i Konsumpcji i sprawozdawczyni opinii, prezentuje propozycje Komitetu w sprawie nowej europejskiej strategii na rzecz rynku wewnętrznego, które mają zostać przyjęte na styczniowej sesji plenarnej.

27 grudnia ub.r. zmarł Jacques Delors. W latach 1985–1995 był przewodniczącym Komisji Europejskiej, a w latach 1981–1985 – ministrem finansów w rządzie François Mitterranda. Sébastien Maillard, były dyrektor i obecny specjalny doradca w Instytucie Delorsa w Paryżu oraz były korespondent UE w Brukseli, składa mu wielki hołd.

27 grudnia ub.r. zmarł Jacques Delors. W latach 1985–1995 był przewodniczącym Komisji Europejskiej, a w latach 1981–1985 – ministrem finansów w rządzie François Mitterranda.

Sébastien Maillard, były dyrektor i obecny specjalny doradca w Instytucie Delorsa w Paryżu oraz były korespondent UE w Brukseli, składa mu wielki hołd.

Lorenzo Consoli, jeden z najbardziej znanych europejskich dziennikarzy, również podzielił się z czytelnikami „EKES info” swoimi wspomnieniami o Jacques’u Delorsie.

Ten włoski dziennikarz jest od 1991 r. europejskim korespondentem i ma ogromne doświadczenie w sprawach europejskich. Pracuje miedzy innymi dla włoskiej agencji prasowej Askanews. W latach 2006–2010 przewodniczył brukselskiemu Stowarzyszeniu Prasy Międzynarodowej (API). Był także profesorem wizytującym w IHECS (Instytut Wyższych Studiów Komunikacji Społecznej) w Brukseli w ramach programu „Executive Master w dziedzinie europejskiego dziennikarstwa i komunikacji”. (ehp)

Przeciwdziałanie wpływowi zmiany klimatu i degradacji środowiska na pokój, bezpieczeństwo i obronność

Document Type
AS

Planowanie transgranicznej infrastruktury energetycznej

Document Type
AS