Obchody Dnia Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej 2024 wyraźnie ukazały potencjał, lecz także ograniczenia europejskiej inicjatywy obywatelskiej. W toku dyskusji doceniono sukcesy dotychczasowych inicjatyw pod względem zwiększania świadomości i pobudzania debat publicznych. Zarazem jednak wyszły na jaw frustracje wskazujące na potrzebę lepszej reakcji i działań następczych ze strony instytucji Unii.

Obchody Dnia Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej 2024 wyraźnie ukazały potencjał, lecz także ograniczenia europejskiej inicjatywy obywatelskiej. W toku dyskusji doceniono sukcesy dotychczasowych inicjatyw pod względem zwiększania świadomości i pobudzania debat publicznych. Zarazem jednak wyszły na jaw frustracje wskazujące na potrzebę lepszej reakcji i działań następczych ze strony instytucji Unii.

Najważniejsze wnioski z Dnia Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej:

  • Coś więcej niż skrzynka na propozycje.  Udane europejskie inicjatywy obywatelskie powinny automatycznie skutkować merytorycznymi działaniami ze strony Komisji, włączając w to konkretne odpowiedzi, a w stosownych przypadkach także wnioski ustawodawcze. W ten sposób inicjatywy wywierałyby bezpośredni wpływ na prawo Unii, sprzyjając bardziej konstruktywnemu dialogowi między obywatelami a instytucjami.
  • Silniejsze partnerstwa. Podstawą jest współpraca. Do wzmocnienia głosu obywateli potrzeba strategicznej współpracy między organizatorami, społeczeństwem obywatelskim, mediami i partnerami publicznymi.
  • Ciągłe doskonalenie. Ramy europejskiej inicjatywy obywatelskiej stale ewoluują. Wykorzystując najlepsze praktyki i wspierając wymianę wiedzy między zainteresowanymi stronami, możemy wzmocnić proces europejskiej inicjatywy obywatelskiej i umożliwić aktywny udział jeszcze większej liczbie obywateli.

Dzięki inicjatywie obywatele mogą zaapelować do Unii, aby podjęła działania i zaproponowała nowe przepisy w jakiejś konkretnej sprawie. Kiedy dana inicjatywa uzyska milion podpisów, Komisja postanawia, jakie działania podjąć. (gb)

Szpital w Lapinlahti był pierwszym szpitalem psychiatrycznym w Finlandii i przez 170 lat symbolem opieki zdrowotnej w zakresie zdrowia psychicznego. W 2013 r. budynek stał pusty i zapomniany. Grupa działaczy na rzecz zdrowia psychicznego zakasała rękawy, by przekształcić popadający w ruinę zabytek w otwarte centrum zdrowia psychicznego, kultury i sztuki. Siru Valleala, przedstawicielka stowarzyszenia Pro Lapinlahti kierującego centrum, powiedziała nam, że Lapinlahden Lähde jest teraz przede wszystkim integracyjnym miejscem, do którego uprzedzenia nie mają prawa wstępu i w którym wszyscy czują się mile widziani.

Szpital w Lapinlahti był pierwszym szpitalem psychiatrycznym w Finlandii i przez 170 lat symbolem opieki zdrowotnej w zakresie zdrowia psychicznego. W 2013 r. budynek stał pusty i zapomniany. Grupa działaczy na rzecz zdrowia psychicznego zakasała rękawy, by przekształcić popadający w ruinę zabytek w otwarte centrum zdrowia psychicznego, kultury i sztuki. Siru Valleala, przedstawicielka stowarzyszenia Pro Lapinlahti kierującego centrum, powiedziała nam, że Lapinlahden Lähde jest teraz przede wszystkim integracyjnym miejscem, do którego uprzedzenia nie mają prawa wstępu i w którym wszyscy czują się mile widziani.

Co skłoniło panią do rozpoczęcia tego projektu?

W 2013 r. szpital Lapinlahti, wybudowany w 1841 r. pierwszy szpital psychiatryczny Finlandii, stał pusty. Miasto Helsinki nie miało planów co do jego przyszłości. Historyczny obiekt, otoczony pięknym parkiem i będący elementem bogatego dziedzictwa, był zapomniany i popadał w ruinę. Grupa działaczy na rzecz zdrowia psychicznego, zaniepokojonych tą smutną sytuacją, zaczęła mówić swej wizji i marzeniu, by przekształcić szpital Lapinlahti i przynależny do niego park w otwarte centrum zdrowia psychicznego, kultury i sztuki.

Od tego zaczął się proces, który dziś nazywamy Lapinlahden Lähde – „wiosną Lapinlahti”.  Punktami wyjścia były: historyczne i architektoniczne znaczenie tego terenu, położonego w sercu zatoki Lapinlahti, oraz 170 lat działalności w zakresie zdrowia psychicznego. Nacisk przesunął się z leczenia chorób na promowanie dobrostanu wszystkich grup społecznych. Lapinlahden Lähde jest obecnie żywym przykładem trwającej nieprzerwanej pracy przeciwko stygmatyzacji i pokazuje zmianę paradygmatu w kierunku promowania pozytywnego podejścia.

W przeszłości Lapinlahti był czołowym szpitalem psychiatrycznym i miejscem ciągłego doskonalenia psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Teraz działacze, którzy wcześniej pracowali w Stowarzyszeniu na rzecz Zdrowia Psychicznego Pro Lapinlahti – założonym w 1988 r., kiedy Lapinlahti jeszcze funkcjonował jako szpital – chcieli utworzyć innowacyjne centrum promujące zdrowie psychiczne, wykorzystujące całą wiedzę dostępną w XXI wieku i będące wyrazem konkretnej zmiany paradygmatu z leczenia chorób psychicznych na promowanie dobrostanu psychicznego.

Jak przyjęto ten projekt? Czy dotarły do pani reakcje osób, którym pomogliście?  Może pani podać nam jakieś przykłady?

Na początku wyzwaniem było samo skłonienie ludzi do przejścia przez bramę. Teren był niedostępny dla ogółu społeczeństwa przez 170 lat, kiedy funkcjonował tu szpital psychiatryczny, i pomimo zainteresowania i ciekawości trudno było przekonać ludzi, że mogą przyjść i zobaczyć, co się tu dzieje. Powoli jednak ludzie zaczęli uczestniczyć w działaniach i wydarzeniach i entuzjastycznie pomagali w ich dalszym rozwijaniu poprzez wolontariat i dzielenie się pomysłami. Artyści zaczęli przyjeżdżać do Lapinlahden Lähde ze swoimi wystawami sztuki i wydarzeniami kulturalnymi. Obecnie co roku organizujemy ponad 400 wydarzeń i gościmy 50–60 wystaw. Lapinlahti stał się miejscem otwartym dla wszystkich w Helsinkach, na co dzień promuje dobrostan psychiczny i zmniejsza samotność i wykluczenie społeczne.

„Kiedy zaangażowałam się w tę inicjatywę, poczułam, że wspaniale jest tu być, pomagać tchnąć w to miejsce nowe życie... taki powiew wypędza czarne myśli”. (Cresswell-Smith i in., 2022)

Szpital Lapinlahti jest dziś postrzegany jako bardzo bezpieczne i integracyjne miejsce. Miejsce, w którym można się zawsze czuć mile widzianym, niezależnie od tego, czy ma się dobry dzień, czy nie, i niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej ktoś się właśnie znajduje. Przeszłość Lapinlahti jako szpitala psychiatrycznego nie jest tu bez znaczenia. Daje pozwolenie na bycie bezbronnym i zapewnia zupełnie wyjątkowe otwarte nastawienie do problemów związanych ze zdrowiem psychicznym. Opieramy się na silnym poczuciu wspólnoty, w której każdy może bezpiecznie odkrywać swoje mocne strony. Uprzedzenia i dyskryminacja nie mają tu prawa wstępu – tu, w Lapinlahden Lähde, jesteśmy dumni z tego, że przyjmujemy wszystkich.

Działalność Lapinlahti była kształtowana we współpracy z właścicielem obiektu, miastem Helsinki, i było to warunkiem całej operacji. Obecnie podejmowane są daleko idące decyzje polityczne w sprawie przyszłej własności terenu i mamy nadzieję, że dotychczasowe sukcesy zostaną w pełni uwzględnione.

Jak wykorzystacie otrzymane środki finansowe, by dalej nieść pomoc w społeczności? Planujecie już nowe projekty?

Będziemy nadal rozwijać nasze działania, tak aby jeszcze więcej osób mogło w nich uczestniczyć i czerpać z nich korzyści. Niedawno rozpoczęliśmy ekscytujący projekt dla osób powracających do zdrowia po zaburzeniach zdrowia psychicznego – celem jest zwiększenie dostępu do działalności kulturalnej, a nawet praw do niej. Konkretniej chodzi o pomaganie ludziom w znalezieniu własnego sposobu ekspresji kulturowej, w określeniu, co im odpowiada pod względem kultury i sztuki w kontekście dobrostanu psychicznego. Właśnie na ten cel wykorzystamy przyznaną nam hojną nagrodę pieniężną.

Jakiego rodzaju kolektywne działania są pani zdaniem potrzebne, aby zmniejszyć stygmatyzację, która często towarzyszy problemom zdrowia psychicznego? Czy sztuka może odgrywać rolę w poprawianiu sytuacji osób z problemami zdrowia psychicznego?      

Musimy oferować aktywności, przy których mogą spotykać się osoby o różnych doświadczeniach i z różnych środowisk. Działania nieorganizowane w oparciu o stan zdrowia lub sytuację życiową tworzą wyjątkowe okazje do spotkań i stworzenia więzi między ludźmi z różnych kręgów. Próby zrozumienia zdrowia psychicznego za pomocą różnych środków, takich jak sztuka, zwiększyły świadomość i zrozumienie. Sztuka w wyjątkowy sposób zbliża ludzi i oferuje nowe sposoby radzenia sobie nawet z bolesnymi kwestiami. Umożliwia wyrażanie siebie i stwarza ludziom możliwości, by byli widziani i słyszani. Doświadczenie bycia wysłuchanym może zmienić życie człowieka i jego postrzeganie samego siebie.

Inicjatywa EuroHPC

Document Type
PAC

Wychodząc z założenia, że nadal istnieje pole do innowacji i nowych podejść do zdrowia psychicznego, fińska fundacja Lilinkoti opracowała gry „The World of Recovery” (TWoR) – jedną online, a drugą rozgrywaną w obecności graczy. Obie są grami fabularnymi, które wymagają od graczy wcielenia się w określoną postać. Fabuła toczy się w futurystycznym świecie nadziei, a gry mają pomóc graczom w powrocie do zdrowia. Skierowane są do osób powracających do zdrowia psychicznego i zrywających z nadużywaniem szkodliwych substancji, ale także do specjalistów. Przedstawicielki Lilinkoti – Reetta Sedergren i Venla Leimu – mówiły nam, że gry mają ogromny potencjał poprawy zdrowia psychicznego, który jednak pozostaje w znacznej mierze niewykorzystany. 

Wychodząc z założenia, że nadal istnieje pole do innowacji i nowych podejść do zdrowia psychicznego, fińska fundacja Lilinkoti opracowała gry „The World of Recovery” (TWoR) – jedną online, a drugą rozgrywaną w obecności graczy. Obie są grami fabularnymi, które wymagają od graczy wcielenia się w określoną postać. Fabuła toczy się w futurystycznym świecie nadziei, a gry mają pomóc graczom w powrocie do zdrowia. Skierowane są do osób powracających do zdrowia psychicznego i zrywających z nadużywaniem szkodliwych substancji, ale także do specjalistów. Przedstawicielki Lilinkoti – Reetta Sedergren i Venla Leimu – mówiły nam, że gry mają ogromny potencjał poprawy zdrowia psychicznego, który jednak pozostaje w znacznej mierze niewykorzystany. 

Co skłoniło Państwa do rozpoczęcia tego projektu? 

Kilka lat temu w fundacji Lilinkoti stwierdziliśmy, że istnieje wiele możliwości innowacji i nowych podejść w dziedzinie powrotu do zdrowia psychicznego. Upowszechnienie podejścia opartego na powrocie do zdrowia było ogromnym krokiem naprzód w tej dziedzinie, ale w pewnym stopniu brakowało nowoczesnych, innowacyjnych narzędzi do jego wdrożenia. Nasza organizacja od dziesięcioleci współpracuje z osobami powracającymi do zdrowia psychicznego i marzyliśmy o nowoczesnym narzędziu służącym poprawie zdrowia psychicznego – grze cyfrowej, w której można odgrywać jakąś rolę. 

Jak przyjęto ten projekt? Czy otrzymali Państwo informacje zwrotne od osób, którym udzielili Państwo pomocy?   

Gry te były tworzone wspólnie z osobami powracającymi do zdrowia psychicznego i z profesjonalistami, w związku z czym otrzymywaliśmy informacje zwrotne w trakcie całego procesu projektowania, co wpłynęło na końcowy rezultat. 

W przypadku obu gier otrzymaliśmy w przeważającej mierze pozytywne – anonimowe i osobiste – informacje zwrotne. Na przykład ponad 90% respondentów stwierdziło, że gra mobilna polepszyła ich dobrostan i pomogła im w podjęciu aktywności, podczas gdy gra polegająca na odgrywaniu ról pomogła im w zdobywaniu umiejętności społecznych.  

Być może najlepszą informacją zwrotną był śmiech i rozmowy na temat uczuć, wyzwań i mocnych stron oraz sposobu, w jaki gry te zbliżyły graczy, niezależnie od ich ról i pochodzenia. 

Jakiej rady udzieliliby Państwo innym organizacjom, by ich działania i programy przynosiły efekty

Obecność w czołówce innowacji przynosi wiele korzyści. To naprawdę inspirujące, robić coś nowego. Nie iść utartym szlakiem. Zdać się na instynkt, z ciekawością wysłuchiwać czyichś opinii. A przede wszystkim angażować osoby, które powracają do zdrowia, oraz ekspertów-praktyków w procesie projektowania. Opracowując gry, trzeba być gotowym na mierzenie się z wieloma uprzedzeniami ze strony profesjonalistów. W dziedzinie zdrowia psychicznego gry powszechnie uznaje się za uzależniające lub szkodliwe. Nie należy się zniechęcać! Trzeba być śmiałym, kreatywnym i nie bać się marzyć. 

Jaki jest potencjał gier komputerowych i wideo w zakresie poprawy zdrowia psychicznego? Czy Państwa zdaniem powinny one być w większym stopniu wykorzystywane w leczeniu problemów ze zdrowiem psychicznym? 

Potencjał gier komputerowych i gier wideo – a w szczególności gier fabularnych – w zakresie poprawy zdrowia psychicznego jest ogromny. Ponieważ alarmująca liczba osób cierpi na problemy ze zdrowiem psychicznym, potrzebujemy nowych, wszechstronnych sposobów jego poprawy. Szkoda, że potencjał gier nie został dokładniej zbadany. Nie jest to spowodowane brakiem zainteresowania, lecz brakiem wystarczającego finansowania. Nie ma szybkiego i łatwego sposobu na opracowanie dobrych gier w celu poprawy zdrowia psychicznego. Potrzebujemy większych środków finansowych, więcej wspólnych projektów oraz większej liczby specjalistów w dziedzinie zdrowia psychicznego i branży gier, którzy będą działać w tym kierunku. Potrzebujemy też badań, wielu badań. 

Pakiet na rzecz energii wiatrowej

Document Type
AS

Ponad 55 mln ludzi na całym świecie, w tym wiele nastolatków, cierpi na zaburzenia odżywiania, co wpływa na ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Napiętnowanie uniemożliwia wielu z nich szukanie pomocy. Projekt Telling Stories for Good prowadzony przez włoską organizację Animenta ma na celu demontaż stereotypów, propagowanie wczesnego rozpoznania i zapewnianie wsparcia. Od 2021 r. organizacja dotarła do ponad 10 tys. uczniów we Włoszech. Rozmawialiśmy z przewodniczącą i założycielką Animenty Aurorą Caporossi.

Ponad 55 mln ludzi na całym świecie, w tym wiele nastolatków, cierpi na zaburzenia odżywiania, co wpływa na ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Napiętnowanie uniemożliwia wielu z nich szukanie pomocy. Projekt Telling Stories for Good prowadzony przez włoską organizację Animenta ma na celu demontaż stereotypów, propagowanie wczesnego rozpoznania i zapewnianie wsparcia. Od 2021 r. organizacja dotarła do ponad 10 tys. uczniów we Włoszech. Rozmawialiśmy z przewodniczącą i założycielką Animenty Aurorą Caporossi.

Co skłoniło Panią do uruchomienia projektu?

Animenta narodziła się z potrzeby udzielenia głosu wszystkim osobom cierpiącym na zaburzenia odżywiania, ale także tym, którzy znajdują się w ich otoczeniu. Stowarzyszenie stawia sobie za cel odpowiedni dostęp do leczenia zaburzeń odżywiania, ponieważ osoby nimi dotknięte mogą wyzdrowieć, jeżeli otrzymają możliwość samodzielnego leczenia.

Jak przyjęto ten projekt? Czy otrzymali Państwo informacje zwrotne od osób, które otrzymały pomoc?  Czy może nam Pani podać jakieś przykłady?

Animenta przyjęła mnie przyjaźnie i zrozumiałam, że sama cierpię na zaburzenia odżywiania, chociaż nie miałam niedowagi. Taką wiadomość otrzymaliśmy kilka miesięcy temu w naszej społeczności, co pozwoliło nam zrozumieć znaczenie i wpływ naszej pracy. Animenta została przyjęta z ciekawością, ale wzbudziła również nadzieje na zmiany.

Jak wykorzystają Państwo uzyskane fundusze, by nadal pomagać społeczności? Czy planują już Państwo nowe projekty?

Chcielibyśmy coraz więcej inwestować w projekty, które realizujemy w szkołach, aby zwiększyć nasze oddziaływanie. Fundusze zostaną też wykorzystane na zakładanie grup samopomocy dla osób cierpiących na zaburzenia odżywiania. Projekty Animenty obejmują obozy, czyli sześciodniowe pobyty na łonie przyrody, podczas których każdy może ponownie odkryć relację z samym sobą, swoim ciałem i jedzeniem.

Jakiej rady udzieliłaby Pani innym organizacjom, by tego rodzaju działania i programy przynosiły efekty?

Trzeba zacząć od opowieści, aby dowiedzieć się, z jaką społecznością mamy do czynienia. Poprosić o informacje zwrotne i rozdać kwestionariusze, aby zrozumieć, czego te osoby potrzebują. Ale przede wszystkim trzeba się samemu zaangażować, aby opowiedzieć o swojej własnej walce i o tym, co chcemy zmienić. Jednocześnie ważne jest nawiązywanie kontaktów z innymi, by wspólnie stworzyć wydajny i skuteczny system wsparcia.

Czy Pani zdaniem zaburzenia odżywiania są obecnie właściwie uznawane za poważny problem ze zdrowiem psychicznym? Czy osoby nimi dotknięte otrzymują odpowiednie wsparcie i co należy zrobić, aby to poprawić?

Obecnie więcej mówi się o zaburzeniach odżywiania, więc można powiedzieć, że jest więcej informacji. Są to jednak choroby, które charakteryzują się głębokim napiętnowaniem społecznym i wyobrażenia o nich są bardzo stereotypowe. Niektóre osoby, nawet dziś, uważają, że zaburzenia odżywiania to brak siły woli lub kaprys. W rzeczywistości to złożona choroba psychiatryczna wymagającą odpowiedniego leczenia. Obecnie nie zawsze jest ono dostępne z braku wystarczającej liczby ośrodków leczenia, wiele osób nie ma zatem dostępu do terapii.

Za pośrednictwem swojej sieci zaangażowania społecznego AgeWell irlandzka fundacja charytatywna Third Age walczy z samotnością osób starszych. Uczestniczki i uczestnicy AgeWell, sami w wieku powyżej 50 lat, odwiedzają raz w tygodniu osoby starsze w ich domach, by spędzić z nimi nieco czasu, a przede wszystkim monitorować ich zdrowie i dobre samopoczucie za pomocą aplikacji na telefon. Alison Branigan z fundacji Third Age powiedziała nam, że do tej pory ponad 500 osób w irlandzkim hrabstwie Meath otrzymało wsparcie. Niektóre z nich uznały je za wręcz ratujące życie lub opisywały jako „światło na końcu bardzo długiego tunelu”.

Za pośrednictwem swojej sieci zaangażowania społecznego AgeWell irlandzka fundacja charytatywna Third Age walczy z samotnością osób starszych. Uczestniczki i uczestnicy AgeWell, sami w wieku powyżej 50 lat, odwiedzają raz w tygodniu osoby starsze w ich domach, by spędzić z nimi nieco czasu, a przede wszystkim monitorować ich zdrowie i dobre samopoczucie za pomocą aplikacji na telefon. Alison Branigan z fundacji Third Age powiedziała nam, że do tej pory ponad 500 osób w irlandzkim hrabstwie Meath otrzymało wsparcie. Niektóre z nich uznały je za wręcz ratujące życie lub opisywały jako „światło na końcu bardzo długiego tunelu”.

Co skłoniło Panią do rozpoczęcia projektu?

AgeWell wprowadzono w hrabstwie Meath w celu pomocy coraz większej liczbie osób starszych, które mają szczególne potrzeby w zakresie opieki społecznej, emocjonalnej, psychologicznej i fizycznej. Nasza służba zdrowia znajduje się pod ogromną presją,ludzi jest coraz więcej i są coraz starsi, a ponadto istnieją długie listy oczekujących na usługi, w tym wsparcie świadczone w domu. AgeWell działa szybko i praktycznie, uzupełniając i wzmacniając system opieki zdrowotnej dzięki pomocy osobom starszym, które mieszkając same, czują się samotne, mają problemy ze zdrowiem, nie mogą opuścić domu czy znajdują się w trudnej sytuacji. Dzięki programowi nawiązują kontakty, a ponadto mają zapewnioną ciągłą kontrolę zdrowia i samopoczucia. Pozwala to rozpoznać problemy i zareagować na nie, zanim zmienią się w poważne wyzwania. AgeWell dobrze wpisuje się również w tradycję organizacji Third Age, która wspiera osoby w podeszłym wieku bezpośrednio za pośrednictwem innowacyjnych usług i programów oraz stwarza wyjątkowe możliwości wolontariatu, dzięki którym starsze osoby mogą pomagać swoim rówieśnikom i innym grupom społecznym. 

Jak przyjęto Pani projekt? Czy otrzymała Pani informacje zwrotne od osób, którym organizacja udzieliła pomocy?  (Czy może Pani podać przykłady?)

Dotychczas AgeWell pomogło ponad 500 starszym osobom w hrabstwie Meath. Wiele z nich głęboko docenia aspekt towarzyski programu: ufają jego uczestniczkom i uczestnikom, co z kolei pozwala nam lepiej zrozumieć potrzeby i obawy starszych osób i odpowiednio ukierunkować wsparcie.

Otrzymaliśmy wiele komentarzy: „wsparcie ratuje życie”, „nawet nie zdawałem sobie sprawy, że potrzebuję pomocy, dopóki jej nie otrzymałem”, „jestem niezmiernie wdzięczna za pomoc i osobę odwiedzającą, to najsympatyczniejszy moment w tygodniu”, „byłem bardzo samotny, nie widywałem się z nikim, teraz z niecierpliwością oczekuję na wizyty”. Jedna ze starszych osób, której było bardzo ciężko i która wielokrotnie rozważała samobójstwo, powiedziała, że AgeWell pomogło jej dojrzeć „światło na końcu bardzo długiego tunelu” i że każdy powinien mieć dostęp do tej usługi.

Wolontariuszki i wolontariusze – również już w zaawansowanym wieku – z kolei twierdzą, że uwielbiają poświęcać swój czas, że poczucie, iż mogą coś zmienić, daje im radość, a także że pomagając innym, poznali siebie lepiej.

Statystycznie możemy udowodnić, że AgeWell poprawia samopoczucie oraz wsparcie społeczne, emocjonalne i informacyjne, zmniejsza poczucie odosobnienia i samotności, poprawia samoocenę zdrowia, a także zwiększa poziom aktywności fizycznej.

Inne rezultaty, jakie zaobserwowaliśmy, obejmują spokój członków rodziny naszych klientów oraz uznanie naszej pracy przez placówki opieki zdrowia, które nieustannie kierują klientów bezpośrednio do nas.

Jakiej rady udzieliłaby Pani innym organizacjom, by ich działania i programy przynosiły efekty?

Poznaj odbiorców, zaangażuj uczestników w proces i słuchaj ich sugestii i potrzeb. Ufaj sobie i wiedz, czego możesz dokonać, wykaż odwagę, kreatywność i wytrwałość. Jeśli twój pomysł jest wystarczająco dobry, znajdziesz sposób na jego realizację. Trzeba być również otwartym na współpracę z innymi osobami: finansowanie bądź wsparcie i promocja ze strony organów publicznych czy organów ochrony zdrowia może wydatnie zwiększyć wiarygodność programu, jego zasięg i sukces.

Co jest Pani zdaniem główną przyczyną pogarszania się zdrowia psychicznego w zaawansowanym wieku, oprócz czynników fizjologicznych? Czy jako społeczeństwo możemy poprawić zdrowie psychiczne osób starszych?

Samotność i izolacja zawsze były czynnikami przyczyniającymi się do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego w podeszłym wieku. Choć może to być problemem na obszarach wiejskich w Irlandii, to trzeba pamiętać, że jest tak samo rozpowszechnione w dużych miastach. W ostatnich latach skutki pandemii, przymusowa izolacja, odosobnienie spowodowane ochroną zdrowia oraz utrata kontaktów społecznych, dostępu do aktywności i swobody działania wywołały epidemię strachu, lęku, depresji i problemów ze zdrowiem psychicznym. Pewną rolę odegrały również wydarzenia krajowe i światowe, w tym coraz wyższe koszty życia, wojna i konflikty. Wraz z postępującymi latami często kurczą się nasze kontakty społeczne, pojawiają się choroby, które mogą utrudnić mobilność, niektóre osoby nie są w stanie opuścić domu lub przestają być samodzielne. To wszystko może mieć wpływ na nasz wizerunek siebie, poczucie własnej wartości, nastroje i nadzieję. Bardzo ważne jest, byśmy nie zapominali o starszych osobach tylko dlatego, że ich nie widać. Musimy pamiętać o znaczeniu społeczności, interwencji społecznych oraz wadze kontaktów społecznych i inicjatyw im służących. 

Nie będzie Zielonego Ładu bez ładu społecznego

Grupa Pracowników w EKES-ie

Nie będzie Zielonego Ładu bez ładu społecznego

Grupa Pracowników w EKES-ie

26 lutego rolnicy zablokowali ciągnikami ulice Brukseli w protestach – po raz drugi w ciągu kilku tygodni. Zwyczajowo opanowana przez garnitury i eleganckie fryzury dzielnica europejska stała się teatrem dla samochodów ciężarowych, ciągników, siana i spalanych opon. Przyczyny protestu rolników są wielorakie: od wspólnej polityki rolnej (WPR) i polityki środowiskowej po zupełnie niepowiązane tematy.

Nie można zaprzeczyć, że już od dłuższego czasu obszary wiejskie doświadczają wielu problemów. Grupa Pracowników – i szerzej EKES – wielokrotnie ostrzegali, że niemożliwy będzie Zielony Ład bez ładu społecznego. Chociaż kuszące może być zignorowanie tego postulatu jako kolejnego przejawu brukselskiego żargonu, byłby to poważny błąd. Obszary wiejskie borykają się z rzeczywistymi problemami. Na przykład pośrednicy płacą producentom śmieszne pieniądze, a sami żądają od konsumentów bajońskich sum. Ponadto nie ma wystarczającej pomocy dla podjęcia reform w zakresie ochrony środowiska. Warunki pracy są bardzo trudne, wolny handel niesprawiedliwy, a do tego dochodzą kwestie związane ze zmianą klimatu.

Jeszcze bardziej niepokoi reakcja Komisji Europejskiej, która pośpiesznie wycofała się z wymogów dotyczących pestycydów. Równie krytycznie można ocenić brak poważnych konsultacji i zaangażowania partnerów społecznych oraz brak działań na poziomie polityki społecznej. Podobnie jak w przypadku środków na rzecz ochrony środowiska, rezygnacja z niezbędnych działań w tej dziedzinie być może da naszym politykom nieco swobody, ale jednocześnie postawi nas w obliczu nieodwracalnego kryzysu środowiskowego.

Ponadto wraz z nadchodzącymi wyborami skrajna prawica próbuje wykorzystać niezadowolenie i w pewnym stopniu udaje jej się kierować protestami przeciwko celom zrównoważonego rozwoju, Zielonemu Ładowi i Agendzie 2030.

Dnia 23 lutego Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) i Komisja Europejska zorganizowały sztandarowe wydarzenie w ramach Europejskiego Roku Umiejętności, w którym wzięło udział ponad 400 młodych ludzi ze wszystkich państw członkowskich UE. Celem imprezy było zwrócenie uwagi na umiejętności potrzebne w obecnych i przyszłych miejscach pracy.

Dnia 23 lutego Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) i Komisja Europejska zorganizowały sztandarowe wydarzenie w ramach Europejskiego Roku Umiejętności, w którym wzięło udział ponad 400 młodych ludzi ze wszystkich państw członkowskich UE. Celem imprezy było zwrócenie uwagi na umiejętności potrzebne w obecnych i przyszłych miejscach pracy.

W imprezie „Poznaj mistrzów doskonałości” uczestniczyło 35 młodych najlepszych europejskich zawodniczek i zawodników niedawnych konkursów WorldSkills i EuroSkills oraz Abylimpics (olimpiada umiejętności dla osób z niepełnosprawnościami), podczas których młodzi ludzie rywalizowali ze sobą w ponad 20 różnych dyscyplinach, takich jak robotyka mobilna, ICT, mechanika, projektowanie graficzne, technologie motoryzacyjne i budownictwo.

Zwycięzcy inspirująco opowiadali o swoich ścieżkach nauki i kariery. Młodzi uczestnicy podczas licznych pokazów mogli bezpośrednio zaznajomić się z tradycyjnymi i nowymi umiejętnościami w takich dziedzinach, jak florystyka, malowanie samochodów, robotyka i rzeczywistość wirtualna. Ten ostatni punkt obejmował prezentacje na temat integracji systemów robotów, robotów rozminowujących dla Ukrainy oraz projektów inżynierii maszynowej wspomaganych komputerowo (CAD).

Celem wydarzenia było promowanie korzyści i możliwości oferowanych przez kształcenie i szkolenie zawodowe, zwłaszcza w kontekście transformacji ekologicznej i cyfrowej oraz przyszłego rynku pracy. Kształcenie i szkolenie zawodowe są również niezwykle ważne teraz, kiedy w UE doskwiera niedobór pracowników i umiejętności oraz ich niedopasowanie, a ponad trzy czwarte firm ma trudności ze znalezieniem pracowników z niezbędnymi kwalifikacjami.

Przewodniczący EKES-u Oliver Röpke powiedział: Umiejętności to zasadniczy element wzmacniania młodych ludzi w ich ambicjach dotyczących życia osobistego i kariery. Jesteśmy w trakcie transformacji cyfrowej i ekologicznej, a umiejętności dają nam siłę, by nie tylko dostosować się do przyszłych potrzeb rynku pracy, ale również by go kształtować.

Nicolas Schmit, komisarz do spraw miejsc pracy i praw socjalnych, oświadczył: Szkolenie zawodowe otwiera tyle możliwości na dzisiejszym rynku pracy. Jestem przekonany, że kształcenie i szkolenie zawodowe może pomóc nam w rozwiązaniu problemów niedopasowania umiejętności i niedoboru siły roboczej, które hamują europejski przemysł.

Wydarzenie to pokazało, że ścieżka kształcenia i szkolenia zawodowego to doskonały wybór. Młodym ludziom w krótkim czasie daje szansę na solidną pracę, a dorosłym ułatwia przekwalifikowanie się lub po prostu udoskonalenie posiadanych umiejętności. Jednak dla wielu potencjalnych kandydatów nie jest to bynajmniej preferowana opcja. W 2021 r. tylko nieco ponad połowa wszystkich uczniów szkół średnich w UE uczyła się w systemie o profilu zawodowym.

Tymczasem już w 2022 r. prawie 80% niedawnych absolwentów programów kształcenia i szkolenia zawodowego znalazło pracę. Unijne cele przewidują osiągnięcie odsetka 82% zatrudnionych absolwentów kształcenia zawodowego do 2025 r. (ll)

Starasz się zmienić system szkolnictwa? Masz problem ze skażonymi produktami spożywczymi? Chcesz przenieść ciężarówki z dróg na tory kolejowe? A może borykasz się z rejestracją przedsiębiorstwa za granicą? Obywatele UE mają wiele praw, ale i stają przed trudnymi wyborami – muszą wiedzieć, gdzie i w jaki sposób mogą wprowadzić zmiany oraz poznać swoje możliwości.

Starasz się zmienić system szkolnictwa? Masz problem ze skażonymi produktami spożywczymi? Chcesz przenieść ciężarówki z dróg na tory kolejowe? A może borykasz się z rejestracją przedsiębiorstwa za granicą? Obywatele UE mają wiele praw, ale i stają przed trudnymi wyborami – muszą wiedzieć, gdzie i w jaki sposób mogą wprowadzić zmiany oraz poznać swoje możliwości.

Odpowiedzi znajdziesz w naszym popularnym „Europejskim paszporcie demokracji”, który właśnie został zaktualizowany! Paszport zawiera arkusze informacyjne, informacje ogólne, propozycje działań i wskazówki dotyczące wszystkich aspektów nowoczesnej demokracji europejskiej, w tym zestaw narzędzi dotyczących uczestnictwa i szczegółowy podręcznik dotyczący europejskiej inicjatywy obywatelskiej (EIO).

Nowa wersja jest już dostępna w kilku językach i zostanie przetłumaczona na kolejne w ciągu najbliższych kilku tygodni. (cw)