Zmiana do EFRROW w celu zapewnienia dodatkowej pomocy państwom członkowskim dotkniętym klęskami żywiołowymi

Document Type
AC

Przegląd ram prawnych dotyczących sekurytyzacji w UE

Document Type
AC
Przyjęte on 04/12/2024 - Bureau decision date: 15/02/2024
Sygnatura
TEN/841-EESC-2024
Workers - GR II
Austria
Civil Society Organisations - GR III
Austria
Plenary session number
592
-
  • TEN/841 _Record of proceedings
  • Follow-up from the Commission TEN/841

W tym numerze:

  • Andrej Gniot. Wróg publiczny – prześladowanie dziennikarzy w Białorusi
  • Delegacja EKES-u na COP16 i COP29: podcinamy gałąź, na której siedzimy
  • Adélaïde Charlier. Ochłapy zamiast pomocy – COP29 zawiodła nadzieje na sprawiedliwość klimatyczną
  • Luz Haro Guanga: walka o zdrową planetę jest sprawą życia i śmierci
  • Marija Minczewa: koszt nieprzystąpienia do strefy Schengen – wysoki nie tylko dla Bułgarii i Rumunii, ale również dla jednolitego rynku UE
     

 

W tym numerze:

  • Andrej Gniot. Wróg publiczny – prześladowanie dziennikarzy w Białorusi
  • Delegacja EKES-u na COP16 i COP29: podcinamy gałąź, na której siedzimy
  • Adélaïde Charlier. Ochłapy zamiast pomocy – COP29 zawiodła nadzieje na sprawiedliwość klimatyczną
  • Luz Haro Guanga: walka o zdrową planetę jest sprawą życia i śmierci
  • Marija Minczewa: koszt nieprzystąpienia do strefy Schengen – wysoki nie tylko dla Bułgarii i Rumunii, ale również dla jednolitego rynku UE
     

Belgijskie stowarzyszenie Grootouders voor het Klimaat (Dziadkowie dla Klimatu) zdobyło w 2021 r. Nagrodę EKES-u dla Społeczeństwa Obywatelskiego w dziedzinie działań na rzecz klimatu dzięki swej kampanii „Nasze oszczędności dla ich przyszłości”. Celem kampanii było zachęcenie około 2,4 mln starszych Belgów do reinwestowania oszczędności – szacowanych wówczas na około 910 mld EUR w aktywach – w bardziej zrównoważone projekty. EKES Info rozmawiał z Grootouders voor het Klimaat o obecnym stanie klimatu i zrównoważonego finansowania, a także o oczekiwaniach i planach związanych z przyszłością.

Belgijskie stowarzyszenie Grootouders voor het Klimaat (Dziadkowie dla Klimatu) zdobyło w 2021 r. Nagrodę EKES-u dla Społeczeństwa Obywatelskiego w dziedzinie działań na rzecz klimatu dzięki swej kampanii „Nasze oszczędności dla ich przyszłości”. Celem kampanii było zachęcenie około 2,4 mln starszych Belgów do reinwestowania oszczędności – szacowanych wówczas na około 910 mld EUR w aktywach – w bardziej zrównoważone projekty. EKES Info rozmawiał z Grootouders voor het Klimaat o obecnym stanie klimatu i zrównoważonego finansowania, a także o oczekiwaniach i planach związanych z przyszłością.

Czy po trzyletniej kampanii widzą Państwo wymierne wyniki? Jak ogólnie oceniliby Państwo sytuację pod względem finansowania działań w związku ze zmianą klimatu i zrównoważonego finansowania w Belgii? Czy nastąpił postęp i czy znaczenie tych kwestii przebija się bardziej do świadomości obywateli?

Nagroda EKES-u była dla nas ważnym wyrazem uznania i poparcia. Często wspominaliśmy o niej w kontaktach z rządem, innymi organizacjami wspierającymi i współobywatelami. Pomogła nam w dalszym nawiązywaniu kontaktów i rozwijaniu kampanii zarówno z myślą o innych seniorach, jak i o młodszych pokoleniach. Przygotowywaliśmy w tym celu prezentacje, warsztaty oraz serie wykładów o zrównoważonym finansowaniu.

Zauważyliśmy, że poruszanie tego tematu wciąż nie jest czymś oczywistym, choć w Europie podejmuje się istotne wysiłki legislacyjne (systematyka, Zielony Ład, dyrektywa w sprawie sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju, dyrektywa w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju itd.). Dzięki temu przedsiębiorstwa i sektory podejmują coraz więcej inicjatyw, do których możemy się odnieść. Napawa to nadzieją i dowodzi, że działanie jest konieczne, jak niestety po raz kolejny pokazują (niewystarczające) wyniki osiągnięte na COP w Baku.

Z niedawnego badania wynika, że nasze działania uświadamiające są nadal bardzo potrzebne. Zaledwie 5–15% inwestorów korzysta z prawa do tego, by od swych instytucji finansowych domagać się uwzględnienia preferencji dotyczących zrównoważonego rozwoju. Musimy zatem nadal nad tym pracować.

Czego oczekują Państwo od COP29? Czy uczestniczą Państwo w konferencji, jeśli nie bezpośrednio, to wspierając 12-letniego chłopca Ferre i jego dziadków? Czy uważają Państwo, że finansowanie działań w związku ze zmianą klimatu jest kluczowym elementem sprawiedliwej transformacji?

W chwili prowadzenia wywiadu konferencja COP29 właśnie się skończyła. Od samego początku udzielaliśmy pełnego wsparcia finansowego i pomagaliśmy w działaniach komunikacyjnych 12-letniemu chłopcu Ferre, który wraz z dziadkami – członkami Grootouders voor het Klimaat – udał się do Baku, by uczestnicy spotkania wysłuchali głosu dzieci. Chcielibyśmy również podziękować wszystkim seniorom i organom, którzy to umożliwili.

COP29 musiała dotyczyć finansowania działań w związku ze zmianą klimatu, ponieważ jest to rzeczywiście niezbędne dla sprawiedliwej transformacji. Niestety w Baku zobaczyliśmy, że postępy w tym zakresie są wciąż niewystarczające. Nasze przesłanie się nie zmieniło, są pieniądze i zwracamy się do tych, którzy znajdują się w ich posiadaniu, by przyjęli na siebie odpowiedzialność i wykorzystali je w sposób zrównoważony z myślą o przyszłości naszych wnuków.

O jakich ostatnich projektach Grootouders voor het Klimaat chcieliby Państwo wspomnieć? Czy w przygotowaniu są jakieś nowe projekty?

Patrzymy w przyszłość z nadzieją. W 2025 r., dziesięć lat po zawarciu porozumienia paryskiego, szerokie rzesze przedstawicieli Grootouders voor het Klimaat zwrócą się do innych starszych osób, które należą do dużych organizacji skupiających seniorów we Flandrii. Prowadzimy przygotowania, by kilkadziesiąt przedstawicieli naszej organizacji mogło udać się do szkół w celu uczestniczenia w dyskusji o klimacie w atmosferze pełnego zaufania, z gotowością do pomocy i wysłuchania dzieci.

Opracowaliśmy kilka warsztatów, w tym jeden na temat zrównoważonych oszczędności i inwestycji, które oferujemy bezpłatnie wszystkim lokalnym oddziałom organizacji seniorów. Już teraz obserwujemy duży entuzjazm. Pod koniec listopada 2025 r. organizujemy wielkie wydarzenie finałowe. Mamy nadzieję, że nie będzie ono końcem, lecz raczej początkiem rosnącego zaangażowania w przyszłość.

Hugo Van Dienderen jest współzałożycielem oraz współprzewodniczącym organizacji Grootouders voor het Klimaat. Powstała ona w 2019 r. jako niezależny ruch seniorów – głównie dziadków i babć – którzy chcą zostawić przyszłym pokoleniom świat nadający się do życia.

Na zdjęciu: Ferre z dziadkami należącymi do Grootouders voor het Klimaat na COP29 w Baku. Ferre miał okazję podzielić się swoimi obawami związanymi z kryzysem klimatycznym z wieloma ważnymi osobistościami.

Czy zrównoważone inwestycje mogą przyczynić się do ocalenia świata? Sektor finansowy ulega niezwykłej przemianie w obliczu wyzwań środowiskowych i społecznych. Dr Brigitte Bernard-Rau z Uniwersytetu w Hamburgu analizuje inwestowanie zaangażowane społecznie – nową potężną strategię inwestycyjną. Jest to radykalna zmiana sposobu myślenia o roli kapitału i finansów w społeczeństwie, podważająca tradycyjną koncepcję, zgodnie z którą inwestorzy muszą wybierać między zarabianiem a zmienianiem świata na lepsze. 

Czy zrównoważone inwestycje mogą przyczynić się do ocalenia świata? Sektor finansowy ulega niezwykłej przemianie w obliczu wyzwań środowiskowych i społecznych. Dr Brigitte Bernard-Rau z Uniwersytetu w Hamburgu analizuje inwestowanie zaangażowane społecznie – nową potężną strategię inwestycyjną. Jest to radykalna zmiana sposobu myślenia o roli kapitału i finansów w społeczeństwie, podważająca tradycyjną koncepcję, zgodnie z którą inwestorzy muszą wybierać między zarabianiem a zmienianiem świata na lepsze.

Brigitte Bernard-Rau

Sektor finansowy przechodzi niezwykłą transformację w świecie zmagającym się z niespotykanymi wcześniej wyzwaniami środowiskowymi i społecznymi: od zmiany klimatu i utraty różnorodności biologicznej po bezpieczeństwo żywnościowe, nierówności, dobrostan i opiekę zdrowotną. Inwestowanie społeczne stało się potężnym narzędziem podważającym tradycyjną koncepcję, wedle której inwestorzy muszą wybierać między zarabianiem a zmienianiem świata na lepsze. Ale czym jest dokładnie inwestowanie społeczne i czym się różni od innych form zrównoważonego finansowania?

Zrozumienie inwestowania społecznego

Inwestowanie społeczne oznacza diametralną zmianę sposobu myślenia o roli kapitału i finansów w społeczeństwie. Zgodnie z definicją Global Impact Investing Network (GIIN) jest to strategia inwestycyjna obejmująca „inwestycje dokonywane w celu wywołania pozytywnych, wymiernych skutków społecznych i środowiskowych w połączeniu ze zwrotem finansowym”. Ta pozornie prosta definicja daje jednak mylne wyobrażenie o jego bardzo złożonym potencjale transformacyjnym.

Aby w pełni pojąć szczególną rolę inwestowania społecznego w nowoczesnych finansach wraz z jego materialistycznym podejściem, trzeba zobaczyć, gdzie sytuuje się ono w szerszym spektrum podejść inwestycyjnych. Z jednej strony istnieją tradycyjne inwestycje, w których nadrzędne znaczenie mają zwrot finansowy i maksymalizacja zysków, a względy społeczne i środowiskowe w ogóle się nie liczą w procesie decyzyjnym. W tym kontinuum napotykamy coraz bardziej wyrafinowane podejścia do czynników efektywności społecznej i środowiskowej, które prowadzą do różnorodnych inwestycji w ramach zrównoważonego finansowania. Pośród nich inwestowanie społeczne jest doskonałą strategią, która przynosi pozytywne i głębokie zmiany, łącząc zwrot finansowy z celami społecznymi i środowiskowymi.

Podejścia inwestycyjne w skrócie to:

  • tradycyjne inwestycje skupiają się wyłącznie na zwrocie finansowym z pominięciem czynników społecznych i środowiskowych i są od dawna podstawą rynków kapitałowych,
  • włączenie ESG polega na uwzględnieniu czynników ESG (z zakresu ochrony środowiska, polityki społecznej i ładu korporacyjnego) jako wskaźników ryzyka w decyzjach inwestycyjnych, lecz nie są one postrzegane jako główny sposób pobudzenia inwestycji,
  • zrównoważone finansowanie uwzględnia kwestie ESG w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych, a zrównoważony rozwój jest postrzegany jako sposób tworzenia wartości; wspiera inwestycje, które pozwalają podołać wyzwaniom związanym ze zrównoważonym rozwojem, i przynosi pozytywne zmiany społeczne i środowiskowe; obejmuje również inwestycje w transformację, czyli przedsięwzięcia, które są już dziś przyjazne środowisku (zielone finansowanie), oraz przestawienie się z biegiem czasu na przyjazny środowisku poziom efektów (finansowanie transformacji),
  • inwestowanie społeczne odnosi się do poważnej zmiany na rynkach finansowych i do „znacznej reorientacji w kierunku oddziaływania” oraz odpowiada na pytanie, czy inwestycje w zrównoważony rozwój przyczyniają się do tworzenia lepszego świata, a zatem jest najbardziej świadomym podejściem, zgodnie z którym do wymiernych i pozytywnych skutków społecznych i środowiskowych przywiązuje się tę samą wagę co do zwrotu finansowego.

Dwa oblicza inwestowania społecznego: dostosowane do skutków i wywierające wpływ

W ramach inwestowania społecznego można wyróżnić inwestycje dostosowane do skutków i wywierające wpływ. To rozróżnienie pomaga inwestorom zrozumieć nie tylko to, gdzie trafiają ich pieniądze, lecz również w jaki sposób przyczyniają się one do pozytywnych przemian.

  • Inwestycje dostosowane do skutków wspierają przedsiębiorstwa, które w ramach działalności i wyników wykazały się już konstruktywnymi praktykami środowiskowymi i społecznymi oraz zaangażowaniem w wywieranie pozytywnego wpływu.
  • Inwestycje wywierające wpływ przyczyniają się natomiast to wypracowywania nowych rozwiązań problemów społecznych i środowiskowych, skupiając się często na transformacji i zmianie systemowej.

To teoretyczne rozróżnienie przejawia się w zastosowaniach w świecie rzeczywistym w różnych sektorach.

Czysta energia

W ramach transformacji w kierunku czystej energii inwestycje dostosowane do skutków mogą obejmować zakup udziałów w mających ugruntowaną pozycję przedsiębiorstwach z sektora energii odnawialnej lub produkujących pojazdy elektryczne. Te przedsiębiorstwa przyczyniają się już do zrównoważenia środowiskowego poprzez swoje podstawowe modele biznesowe. Inwestycje wywierające wpływ w tym samym sektorze mogą zamiast tego koncentrować się na finansowaniu przedsiębiorstw typu start-up na wczesnym etapie rozwoju, które zajmują się technologią akumulatorów. Mogą również finansować innowacyjne projekty wspólnotowe w zakresie energii słonecznej na obszarach o niedostatecznym dostępie do usług i pomagać w wypracowywaniu całkowicie nowych rozwiązań problemów energetycznych.

Rolnictwo zrównoważone

Kolejnym dobitnym przykładem jest sektor rolnictwa zrównoważonego. Inwestorzy dopasowujący się do skutków mogą wspomagać producentów żywności ekologicznej o ugruntowanej pozycji lub zrównoważoną działalność rolną. Natomiast inwestorzy wywołujący wpływ mogą skupiać się na opracowywaniu nowych technik rolnictwa regeneracyjnego lub rewolucyjnych rozwiązań w zakresie rolnictwa miejskiego, które mogą przekształcić sposób produkcji żywności.

Skutki społeczne

W sferze społecznej inwestycje dostosowane do skutków często wspierają przedsiębiorstwa, które realizują zdecydowaną politykę w zakresie różnorodności oraz stosują uczciwe praktyki pracy. Z kolei inwestycje wywierające wpływ mogą służyć do finansowania nowych, przystępnych cenowo osiedli mieszkaniowych lub przecierać szlaki dla technologicznych rozwiązań edukacyjnych w społecznościach, które mają ograniczony dostęp do usług. W ten sposób mogą przyczyniać się do wytyczania nowych dróg do sprawiedliwości społecznej.

Proces inwestycji: od zamierzenia do wpływu

Skuteczne inwestowanie społeczne wymaga rygorystycznego procesu, który rozpoczyna się od wyznaczenia jasnych celów z myślą o pozytywnych zmianach społecznych i środowiskowych. Inwestorzy muszą określić pożądane efekty środowiskowe lub społeczne, wytyczyć wymierne cele, a także często dostosować je do ustalonych ram, takich jak globalny wskaźnik ONZ dotyczący 17 celów zrównoważonego rozwoju oraz związanych z nimi 169 zadań wyznaczonych w Agendzie 2030.

To celowe działanie odróżnia inwestowanie społeczne od innych form zrównoważonego finansowania. Wymaga od inwestorów zorientowanych na oddziaływanie społeczne rozpoczęcia procesu należytej staranności, by ocenić skrupulatnie zarówno wyniki finansowe, jak i zdolność wywoływania i mierzenia pozytywnych skutków społecznych lub środowiskowych.

Ocena finansowa inwestycji jest utrwaloną praktyką, która opiera się na ujednoliconych wskaźnikach i rzetelnej metodologii. Ocena kwestii pozafinansowych, takich jak skutki społeczne i środowiskowe, jest jednak stosunkowo mniej dopracowana i nie bazuje na uniwersalnych ramach. Inwestorzy muszą zatem wykroczyć poza tradycyjną analizę finansową, aby oszacować stopień zaangażowania przedsiębiorstwa w wywieranie wpływu. Obejmuje to ocenę udziału kadry kierowniczej w realizacji celów, jej zdolności do skutecznego pomiaru oddziaływania, a także do przejrzystego ujawniania i zgłaszania wyników. Proces oceny często polega również na analizie konkretnych wskaźników dostosowanych do celów inwestycji, co zapewnia zgodność z uznanymi ramami, takimi jak IRIS+ lub Impact Management Project (IMP, 2024 r.).

Ponadto, aby usprawnić proces należytej staranności, niezbędne jest rozróżnienie między „wpływem przedsiębiorstwa” a „wpływem inwestora”. Wpływ przedsiębiorstwa to bezpośrednie skutki społeczne lub środowiskowe uzyskane dzięki działalności i produktom przedsiębiorstwa. Wpływ inwestora to natomiast ingerencja inwestorów w postępowanie i wyniki przedsiębiorstwa poprzez wybory inwestycyjne i strategie zaangażowania. Zrozumienie tej różnicy jest konieczne do dokładnej oceny ogólnego wpływu inwestycji oraz do opracowania skutecznych praktyk pomiaru oddziaływania.

Wyzwania, złożoność i rozważania

Pomimo pokładanych w nim nadziei inwestowanie społeczne napotyka poważne przeszkody:

  1. Pomiar oddziaływania: z powodu braku standardowych wskaźników pomiaru trudno jest określać ilościowo lub porównywać wyniki społeczne i środowiskowe. Przejrzystość, rygorystyczne monitorowanie wskaźników oddziaływania oraz sprawozdawczość w tym zakresie mają pierwszoplanowe znaczenie dla spójności i rozliczalności, dzięki czemu udaje się unikać gołosłowności.
  2. Problemy ze wskazaniem, co doprowadziło do zmiany: niełatwo jest wyodrębnić skutki konkretnych inwestycji w kontekście szerszej zmiany systemowej i przypisać je do inwestycji danego podmiotu. W zakresie inwestowania społecznego wciąż trudne jest ustalenie, w jakim stopniu zaobserwowaną zmianę wywołała bezpośrednio konkretna inwestycja. Na przykład lepsza realizacja celu zrównoważonego rozwoju nr 3 – „Dobre zdrowie i jakość życia” – może być wynikiem połączenia inwestycji w placówki opieki zdrowotnej, kształcenie i infrastrukturę, a nie jednej ukierunkowanej inwestycji. Opracowanie metodologii, takich jak analiza kontrfaktyczna oraz porównanie grup kontrolnych, jest niezbędne, lecz wymaga dużych nakładów i nie zawsze wchodzi w grę, zwłaszcza w przypadku mniejszych projektów lub na rynkach rozwijających się.
  3. Marketing pseudospołeczny: wyolbrzymione bądź fałszywe twierdzenia przedsiębiorstw lub funduszy dotyczące skutków społecznych lub środowiskowych podważają zaufanie do sektora. Aby podtrzymać zaufanie i uczciwość w całym obszarze inwestowania społecznego, bardzo istotne są przejrzysta sprawozdawczość i zweryfikowane twierdzenia dotyczące wpływu (ITF). Zasadnicze znaczenie dla wiarygodności mają jasne standardy pomiaru oddziaływania, rzetelne metody weryfikacji, audyty przeprowadzane przez osoby trzecie oraz niezależna certyfikacja.

Uwolnienie potencjału transformacyjnego inwestowania społecznego

Inwestowanie społeczne jest głównym zaczynem głębokiej transformacji globalnego finansowania, a nie tylko kolejną strategią inwestycyjną. Jest zasadniczą zmianą postrzegania roli finansów w społeczeństwie. Podważa tradycyjne przekonanie, że zwrot finansowy oraz pozytywne skutki społeczne i środowiskowe muszą następować oddzielnie.

Ewolucja inwestowania społecznego pokazuje, że inwestorzy mogą łączyć dążenie do zysku z konstruktywnymi przemianami społecznymi i środowiskowymi. Jest to przekonujące podejście do systemu finansowego, który służy zarówno ludziom, jak i planecie dzięki scaleniu celów z zyskiem.

Brigitte Bernard-Rau jest badaczką ze stopniem doktora i członkinią rady naukowej w Szkole Biznesu, Ekonomii i Nauk Społecznych Uniwersytetu w Hamburgu. Jej badania dotyczą głównie oceny punktowej ESG i agencji ratingowych, zrównoważonego finansowania, inwestowania odpowiedzialnego i zaangażowanego społecznie, a także społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. Wydała niedawno „Sustainability Stories: The Power of Narratives to Understand Global Challenges” (Springer Nature, 2024). Książka ta zawiera ponad trzydzieści inspirujących opowieści autorów z całego świata, którzy omawiają różne sposoby angażowania się na rzecz wspólnego dobra i dokonywania zmian na lepsze w społecznościach, praktyce zawodowej i życiu codziennym.

 

Photo by Lucie Morauw

Młoda aktywistka na rzecz klimatu i praw człowieka oraz współzałożycielka ruchu „Youth for Climate Belgium” Adélaïde Charlier mówi, co jest nie tak w porozumieniu klimatycznym COP29, które właśnie wynegocjowano w stolicy Azerbejdżanu Baku. Wynik szczytu COP29 zawiódł nadzieje wielu obserwatorów i jest symbolem nierówności klimatycznych. Szczególnie rozgoryczone są kraje w trudnym położeniu oraz społeczeństwo obywatelskie.

Młoda aktywistka na rzecz klimatu i praw człowieka oraz współzałożycielka ruchu „Youth for Climate Belgium” Adélaïde Charlier mówi, co jest nie tak w porozumieniu klimatycznym COP29, które właśnie wynegocjowano w stolicy Azerbejdżanu Baku. Wynik szczytu COP29 zawiódł nadzieje wielu obserwatorów i jest symbolem nierówności klimatycznych. Szczególnie rozgoryczone są kraje w trudnym położeniu oraz społeczeństwo obywatelskie.

Ostatnia konferencja klimatyczna COP29 w Baku podzieliła świat i zwłaszcza mieszkańcy krajów w trudnym położeniu oraz społeczeństwo obywatelskie wyrażają głęboką frustrację, że kompletnie zlekceważono ich racje. Porozumienie wprawdzie osiągnięto – do 2035 r. do krajów rozwijających się ma trafiać 300 mld USD rocznie, aby ułatwić im przystosowanie się do zmiany klimatu. Jednak zdecydowanie nie zaspokaja to pilnych potrzeb tych, którzy w pierwszej kolejności odczuwają skutki kryzysu klimatycznego.

„Brak porozumienia jest lepszy niż złe porozumienie”

W przeddzień planowanego przyjęcia ostatecznego porozumienia Harjeet Singh, dyrektor ds. globalnego zaangażowania organizacji Inicjatywa na rzecz Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych, zastrzegł, że „brak porozumienia jest lepszy niż złe porozumienie”. Jego oświadczenie wyrażało rosnące napięcia pomiędzy krajami odczuwającymi skutki zmiany klimatu, społeczeństwem obywatelskim oraz bogatymi regionami świata. W niedzielę deklaracja uczestników konferencji pozbawiła wszystkich jakichkolwiek złudzeń – wyznaczono tylko jeden cel finansowy: 300 mld USD rocznie do 2035 r. Jest to kuriozalne, ponieważ ten poziom jest znacznie niższy od tego, czego wspólnie domagały się kraje w trudnym położeniu (1,3 bln USD na przystosowanie się do zmiany klimatu, łagodzenie jej skutków oraz przeciwdziałanie stratom i szkodom).

Przyjęte porozumienie jest powiązane z nowym zbiorowym celem ilościowym, który ma finansować transformację klimatyczną w krajach rozwijających się. Choć jego pułap jest trzykrotnie wyższy niż cel 100 mld USD, który wyznaczono w 2009 r. i po dwuletnim opóźnieniu zrealizowano dopiero w 2022 r., to nadal zupełnie nie wystarcza. Gdy do zobowiązania z 2009 r. wysokości 100 mld USD doliczy się inflację, wyniesie ono 258 mld USD do 2035 r. To oznacza, że faktyczny wzrost całego obecnego zobowiązania to zaledwie 42 mld USD. Tymczasem kraje w gorszym położeniu postulowały pomoc rzędu bilionów, nie miliardów.

Struktura proponowanego celu finansowego rozczarowuje tak jak i sama kwota. Brakuje konkretnych zobowiązań w zakresie mechanizmów finansowania publicznego, takich jak dotacje lub subsydia, które są niezwykle potrzebne krajom globalnego Południa.

Nie ma też celów cząstkowych dla odpowiedniego finansowania działań w zakresie łagodzenia skutków zmiany klimatu, przystosowania się do niej oraz przeciwdziałania stratom i szkodom. Zamiast skupić się na przystosowaniu do zmiany klimatu, nadmiernie zaakcentowano cel jej łagodzenia, który jest finansowany głównie przez wielostronne banki rozwoju i sektor prywatny. To pokazuje, że od 2009 r. nie wyciągnięto wniosków, gdyż już wtedy przystosowanie się do zmiany klimatu było znacznie niedofinansowane. Problem pogłębiał brak rozliczalności i specjalnego finansowania strat i szkód.

Zresztą o stratach i szkodach jedynie napomknięto, natomiast nie uwzględniono ich wyraźnie w porozumieniu. W znacznym stopniu dopuszczono również daleko posunięte uzależnienie od finansowania prywatnego, w tym partnerstw publiczno-prywatnych, inwestycji prywatnych o ograniczonym ryzyku wspieranych ze środków publicznych oraz w pełni prywatnych inwestycji, które są aktywnie promowane.

Uchylanie się od odpowiedzialności historycznej

Porozumienie nie zapewnia wystarczającego finansowania, ale przede wszystkim ujawniło głębokie pęknięcia w dyplomacji klimatycznej. Bogate kraje zdają się nie przyjmować do wiadomości różnego ciężaru odpowiedzialności i część obciążeń finansowych przenoszą na kraje w trudnej sytuacji, które i tak najbardziej cierpią z powodu skutków zmiany klimatu. Państwa takie jak Indie, Kuba, Boliwia i Nigeria wyraziły oburzenie, oskarżając bogate kraje o uchylanie się od pokrycia kosztów historycznych emisji gazów cieplarnianych.

To lekceważenie całkowicie zniszczyło zaufanie, a poziom napięć był bezprecedensowy w historii negocjacji COP. Przyjęte zobowiązanie wysokości 300 mld USD ma się nijak do oszacowanego przez ekspertów ONZ biliona USD jako kwoty minimalnych inwestycji niezbędnych krajom rozwijającym się (bez Chin) do 2035 r.

Tonący brzytwy się chwyta

Najbiedniejsze i najbardziej narażone na zagrożenia kraje świata, w tym 45 państw najsłabiej rozwiniętych (LDC) i 40 małych państw wyspiarskich, w obliczu ogromnej presji politycznej ostatecznie przyjęły porozumienie. Obawa przed brakiem jakiegokolwiek porozumienia, zwłaszcza w obliczu przyszłej prezydentury Donalda Trumpa, zagrażającej dalszym postępom klimatycznym, zmusił je do przystania na to ultimatum. Dla wielu był to gorzki kompromis – pogodzić się z niedostatecznym finansowaniem, żeby mieć gwarancję natychmiastowej pomocy.

Cena odwlekania działań

To złe porozumienie nie tylko zadaje cios relacjom dyplomatycznym, ale będzie miało druzgocące skutki dla milionów ludzi. Ekstremalne warunki pogodowe, coraz wyższy poziom mórz i oceanów oraz deficyty zasobów już teraz sprawiają, że kraje w trudnej sytuacji znalazły się pod ścianą. Rządy bogatych krajów muszą wreszcie zrozumieć, że inwestowanie teraz w ochronę klimatu będzie kosztować znacznie mniej niż oczekiwanie na bajoński rachunek, który kiedyś matka natura w końcu nam wystawi.

Wynik COP29 pozostaje ostrzeżeniem – kryzys klimatyczny wymaga śmiałych, pilnych działań i sprawiedliwości wobec tych, których zmiana klimatu dotyka najbardziej. Unikając zobowiązań o przełomowym charakterze, z roku na rok tylko pogłębiamy przepaść między globalną Północą a Południem, co podważa istotę globalnej współpracy w dziedzinie klimatu.

Nie mamy wątpliwości, że na COP30 walka o sprawiedliwość klimatyczną wciąż będzie się toczyć.

Adélaïde Charlier jest 23-letnią europejską działaczką na rzecz sprawiedliwości klimatycznej. Jest szerzej znana jako współzałożycielka ruchu „Youth for Climate Belgium”. Obecnie tworzy organizację „The Bridge” łączącą sprawy młodzieży z polityką klimatyczną. W 2024 r. Forbes wymienił ją wśród 30 najbardziej obiecujących osobowości poniżej 30. roku życia (30under30).

Bułgaria i Rumunia płacą wysoką cenę gospodarczą i polityczną za niekorzystanie w pełni z systemu Schengen, co ma również negatywny wpływ na konkurencyjność i wzrost gospodarczy UE. Najwyższy czas, aby Rada UE wyznaczyła termin zniesienia kontroli na granicach lądowych między tymi dwoma krajami, a pozostałymi państwami członkowskimi strefy Schengen, pisze sprawozdawczyni Marija Minczewa w swojej opinii „Koszt nieprzystąpienia do strefy Schengen dla jednolitego rynku – skutki dla Bułgarii i Rumunii”.  (ll)

Bułgaria i Rumunia płacą wysoką cenę gospodarczą i polityczną za niekorzystanie w pełni z systemu Schengen, co ma również negatywny wpływ na konkurencyjność i wzrost gospodarczy UE. Najwyższy czas, aby Rada UE wyznaczyła termin zniesienia kontroli na granicach lądowych między tymi dwoma krajami, a pozostałymi państwami członkowskimi strefy Schengen, pisze sprawozdawczyni Marija Minczewa w swojej opinii „Koszt nieprzystąpienia do strefy Schengen dla jednolitego rynku – skutki dla Bułgarii i Rumunii”.  (ll)

Marija Minczewa

Bułgaria i Rumunia spełniły warunki przystąpienia do strefy Schengen w 2011 r. Jednak 13 lat później nadal nie przyznano im pełnych korzyści wynikających ze swobody przepływu. Niespójność ta ma cenę polityczną i napędza eurosceptycyzm.

Marija Minczewa

Bułgaria i Rumunia spełniły warunki przystąpienia do strefy Schengen w 2011 r. Jednak 13 lat później nadal nie przyznano im pełnych korzyści wynikających ze swobody przepływu. Niespójność ta ma cenę polityczną i napędza eurosceptycyzm.

Na posiedzeniu Rady 22 listopada w Budapeszcie ministrowie spraw wewnętrznych Węgier, Austrii, Bułgarii i Rumunii uzgodnili, że „podejmą niezbędne kroki” w celu ustalenia daty zniesienia kontroli na granicach lądowych, z zastrzeżeniem większych wysiłków na rzecz powstrzymania nielegalnych migrantów przybywających szlakiem zachodniobałkańskim.

Układ z Schengen ma zasadnicze znaczenie dla swobodnego przepływu osób, towarów, usług i kapitału w UE i jest kluczowym czynnikiem sukcesu gospodarczego UE. Ograniczenia osłabiają konkurencyjność i wzrost gospodarczy UE oraz utrudniają realizację społecznej gospodarki rynkowej przewidzianej w Traktatach.

Od lat państwa członkowskie tymczasowo przywracają kontrole graniczne. Nie oceniono jednak skutków gospodarczych i społecznych tych decyzji dla jednolitego rynku. Komisja Europejska ocenia fizyczne bariery w handlu, ale dotyczy to jedynie blokad granicznych, demonstracji i ataków na samochody ciężarowe. Skutki kontroli na granicach lądowych, w tym tymczasowe przywrócenie kontroli granicznych przez państwa członkowskie strefy Schengen, nie są brane pod uwagę.

W 2023 r. Rada postanowiła znieść od 31 marca 2024 r. kontrole na wewnętrznych granicach powietrznych i morskich z Bułgarią i Rumunią. Utrzymano jednak kontrole na wewnętrznych granicach lądowych, bez określenia terminu ich zniesienia, co powoduje znaczne koszty i uniemożliwia przedsiębiorstwom czerpanie pełnych korzyści z jednolitego rynku.

Poprzez działania na rzecz pełnej integracji Bułgarii i Rumunii ze strefą Schengen UE może wzmocnić swoją spójność wewnętrzną i zwiększyć konkurencyjność, przestrzegając podstawowych zasad swobodnego przepływu i solidarności, które leżą u podstaw projektu europejskiego.

Parlament Europejski argumentował, że brak przynależności do strefy Schengen może wpłynąć na oczekiwania rynkowe dotyczące statusu tych krajów w UE. Jest to sygnał polityczny, który może mieć wpływ na rentowność obligacji skarbowych, ceny aktywów finansowych i stopy procentowe dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych oraz zaszkodzić gospodarce realnej.

Oba kraje płacą miliardy euro rocznie z powodu zwiększonych kosztów związanych z logistyką, paliwami i kierowcami oraz z powodu opóźnień w dostawach towarów i sprzętu. Te koszty bezpośrednie są nieuchronnie przenoszone na konsumentów i mają wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne pracowników.

Sytuacja ta szkodzi też turystyce. Utrudnia ponadto swobodny przepływ siły roboczej, ograniczając pracownikom z Bułgarii i Rumunii możliwości poszukiwania zatrudnienia w sąsiednich państwach członkowskich. Ograniczenie to dotyczy budownictwa, rolnictwa i usług, które są w dużym stopniu uzależnione od pracowników sezonowych i tymczasowych.

W swoim sprawozdaniu na temat przyszłości jednolitego rynku Enrico Letta wzywa do stanowczego sprzeciwu wobec wszelkich prób ograniczenia swobody przemieszczania się między państwami członkowskimi, w tym ograniczeń technicznych na trasach i w transporcie drogowym, oraz wobec jakiegokolwiek zawieszania układu z Schengen.

Najwyższy czas, aby Rada wyznaczyła termin zniesienia kontroli na granicach lądowych między Bułgarią i Rumunią a innymi państwami członkowskimi, które należą do strefy Schengen. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta na posiedzeniu Rady UE ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w dniu 12 grudnia.

Rok postępu i obietnic: refleksje przewodniczącego Olivera Röpkego

Gdy rok 2024 dobiega końca, myślę o roku znaczących osiągnięć Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES-u). Wspólnie wzmocniliśmy głos społeczeństwa obywatelskiego i zasady demokratyczne oraz opowiedzieliśmy się za zrównoważonym rozwojem w Europie i na świecie.

Jednym z naszych najważniejszych, przełomowych wydarzeń było uruchomienie inicjatywy członków z krajów kandydujących do rozszerzenia, w ramach której przedstawiciele krajów kandydujących do UE zostali włączeni do procesów doradczych EKES-u. Inicjatywa ta potwierdza nasze zaangażowanie na rzecz przejrzystego i opartego na osiągnięciach procesu rozszerzenia, przygotowującego przyszłe państwa członkowskie do pełnego uczestnictwa w kształtowaniu UE.

Rok postępu i obietnic: refleksje przewodniczącego Olivera Röpkego

Gdy rok 2024 dobiega końca, myślę o roku znaczących osiągnięć Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES-u). Wspólnie wzmocniliśmy głos społeczeństwa obywatelskiego i zasady demokratyczne i opowiedzieliśmy się za zrównoważonym rozwojem w Europie i na świecie.

Jednym z naszych najważniejszych, przełomowych wydarzeń było uruchomienie inicjatywy członków z krajów kandydujących do rozszerzenia, w ramach której przedstawiciele krajów kandydujących do UE zostali włączeni do procesów doradczych EKES-u. Inicjatywa ta potwierdza nasze zaangażowanie na rzecz przejrzystego i opartego na osiągnięciach procesu rozszerzenia, przygotowującego przyszłe państwa członkowskie do pełnego uczestnictwa w kształtowaniu UE.

Rozszerzyliśmy globalne partnerstwa poprzez podpisanie protokołu ustaleń z brazylijską Radą Zrównoważonego Rozwoju Społeczno-Gospodarczego. Zacieśniło to współpracę w zakresie zrównoważonego rozwoju i demokracji, czego przykładem były moje spotkania z prezydentem Lulą da Silvą. . Na Szczycie Społecznym G-20 w Rio de Janeiro EKES odegrał kluczową rolę, opowiadając się za reformą zarządzania i zwiększeniem ochrony socjalnej wraz z prezydentem Lulą i rządem Brazylii. Podobnie nasze partnerstwo z Unią Afrykańską, sformalizowane we wspólnej deklaracji na Szczycie Przyszłości ONZ, podkreślało globalne zarządzanie sprzyjające włączeniu społecznemu i sprawiedliwe działania w dziedzinie klimatu. Te globalne inicjatywy uwypuklają coraz większy wpływ EKES-u na wspólne wyzwania.

W Europie Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego pokazał znaczenie zaangażowania obywateli w kształtowanie przyszłości UE. Na forum wysokiego szczebla w sprawie rozszerzenia potwierdziliśmy, że rozszerzenie dotyczy nie tylko przesuwania granic, ale także pogłębiania wspólnych wartości. Spotkania z przywódcami, takimi jak premier Albanii Edi Rama, koncentrowały się na zapewnieniu, by społeczeństwo obywatelskie odgrywało centralną rolę w negocjacjach akcesyjnych z UE. Uzupełnieniem tych wysiłków były dyskusje na temat transformacji cyfrowej na posiedzeniu Prezydium EKES-u w Warszawie, podczas których rozmawialiśmy o dostosowaniu postępu technologicznego do europejskich wartości sprawiedliwości i uczciwości. Wysiłki te stanowią podwaliny zbliżającej się polskiej prezydencji w Radzie UE.

W perspektywie 2025 r. skupiamy się na wzmacnianiu demokracji uczestniczącej, zwiększaniu sprawiedliwości społecznej i stawianiu czoła globalnym wyzwaniom, takim jak zmiana klimatu i cyfryzacja. EKES będzie nadal niestrudzenie działać na rzecz Europy, która słucha, inspiruje i nie pozostawia nikogo w tyle.

Oby nadchodzący rok przyniósł wszystkim pokój, postęp i dobrobyt!