Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

Zbliżające się wybory europejskie mają kapitalne znaczenie dla UE, która zwalcza szerzenie paniki przez eurosceptyków i skrajną prawicę. Nadadzą one kształt krajobrazowi politycznemu UE oraz zadecydują o aktywnej i inkluzywnej roli obywatelek, obywateli i organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

Zbliżające się wybory europejskie mają kapitalne znaczenie dla UE, która zwalcza szerzenie paniki przez eurosceptyków i skrajną prawicę. Nadadzą one kształt krajobrazowi politycznemu UE oraz zadecydują o aktywnej i inkluzywnej roli obywatelek, obywateli i organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

W tym kontekście EKES – siedziba zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego – planuje w dniach 4–7 marca 2024 r. swój pierwszy Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego pt. „Razem na rzecz demokracji!”.

W wydarzeniu wezmą udział osoby w każdym wieku i ze wszystkich środowisk, w tym młodzież, dziennikarze ze wszystkich państw członkowskich UE, przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego, zainteresowane strony oraz instytucje UE. Włączą się w ożywioną dyskusję, kładąc nacisk na wkład społeczeństwa obywatelskiego w kwestie społeczne, polityczne i gospodarcze, które rzutują na życie codzienne.

Jako że demokracja zaczyna się od uczestnictwa, ta nowa sztandarowa impreza EKES-u będzie łączyć w sobie pięć głównych inicjatyw:

  • Dni Społeczeństwa Obywatelskiego, podczas których będzie można wyrazić oczekiwania związane z kwestiami istotnymi dla demokracji,
  • europejska inicjatywa obywatelska (EIO) – coroczne spotkanie na wysokim szczeblu dla przyszłych organizatorów EIO, którzy będą mogli wytyczyć następny cel legislacyjny,
  • Twoja Europa – Twoje zdanie (YEYS!) – wyjątkowe wydarzenie dla młodzieży, dzięki któremu młodzi ludzie ze wszystkich państw członkowskich UE i spoza niej, w tym przedstawiciele z krajów kandydujących do UE i ze Zjednoczonego Królestwa, mogą lepiej poznać UE,
  • Nagroda dla Społeczeństwa Obywatelskiego za kreatywne i nowatorskie projekty nienastawione na zysk, które są źródłem wsparcia dla osób cierpiących na zaburzenia psychiczne,
  • seminarium dla dziennikarzy ze wszystkich państw członkowskich UE, którzy będą mieli okazję przekonać się na własne oczy, jak działa Komitet, i złożyć sprawozdanie swoim krajom.

Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego będzie dla zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego i obywateli dogodną okazją do zajęcia stanowiska w sprawie najważniejszych kwestii w nowej kadencji parlamentarnej. Co najważniejsze, wydarzenie to zachęci do udziału w wyborach i do przyjęcia postawy proeuropejskiej.

Uwagi zgłoszone podczas Tygodnia Społeczeństwa Obywatelskiego i jego uczestników zostaną uwzględnione w rezolucji, która zawierać będzie główne przesłania społeczeństwa obywatelskiego dotyczące bardziej demokratycznej Europy z myślą o wyborach europejskich. 

Zachęcam Państwa do dołączenia do nas w tym ważnym przedsięwzięciu: do uczestnictwa w dyskusjach i do dopingowania obywateli i stowarzyszeń do udziału w wyborach europejskich. Nie przegapmy tej szansy! UE potrzebuje głosu i obecności swych obywateli.

Laurenţiu Plosceanu

Wiceprzewodniczący ds. komunikacji

W naszej nowej rubryce: Ja głosuję. A ty?, która będzie ukazywać się do czerwca 2024 r., przedstawiamy poglądy naszych rozmówców na temat tego, jak wziąć udział w wyborach europejskich i dlaczego. Tym razem gościmy Andreja Matišáka, zastępcę kierownika działu spraw zagranicznych w największym słowackim dzienniku „Pravda”.

W naszej nowej rubryce: Ja głosuję. A ty?, która będzie ukazywać się do czerwca 2024 r., przedstawiamy poglądy naszych rozmówców na temat tego, jak wziąć udział w wyborach europejskich i dlaczego. Tym razem gościmy Andreja Matišáka, zastępcę kierownika działu spraw zagranicznych w największym słowackim dzienniku „Pravda”.

Andrej Matišák

Witaj w Słowacji! Witaj w kraju europejskich rekordów.

Nie, nie mówię tu o wyjątkowej liczbie zamków, ekskluzywnych uzdrowiskach czy pięknych górach. Mam na myśli rekordy polityczne Słowacji. Niestety znajdujemy się pod tym względem na samym końcu klasy.

Słowacy zagłosowali po raz pierwszy w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 r. Od tego czasu mój kraj zawsze miał najmniejszą frekwencję. Zawsze

Andrej Matišák

Witaj w Słowacji! Witaj w kraju europejskich rekordów.

Nie, nie mówię tu o wyjątkowej liczbie zamków, ekskluzywnych uzdrowiskach czy pięknych górach. Mam na myśli rekordy polityczne Słowacji. Niestety znajdujemy się pod tym względem na końcu klasy.

Słowacy zagłosowali po raz pierwszy w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 r. Od tego czasu mój kraj zawsze miał najmniejszą frekwencję. Zawsze

W 2014 r. wyniosła ona jedynie 13,05%. W tamtym czasie byłem tak głęboko przekonany, że frekwencja wyniesie poniżej 15 %, że prawie zdecydowałem się wziąć pożyczkę bankową i stworzyć partię. Nawet teraz uważam, że miałem szansę zostać posłem do parlamentu.

A tak na poważnie: jak Słowacy postrzegają dziś Unię Europejską? Jako skarbonkę, z której mogą wybierać pieniądze? Z pewnością tak, ale problem polega na tym, że Słowacja nie umie nawet skutecznie wykorzystać funduszy UE. Również pod tym względem jesteśmy prawie na szarym końcu.

Pogląd, że Bruksela dyktuje wszystko, jest szeroko rozpowszechniony. Bez wątpienia takie opinie można usłyszeć także w innych krajach. Ale słowaccy politycy opanowali tę narrację do perfekcji. Jeśli zdarzy się coś pozytywnego, to zasługę za to przypisują sobie. Jeśli wydarzy się coś złego, to słyszymy, że „Bruksela znowu nawaliła”, a bardzo niewielu polityków sprzeciwia się tej narracji.

Można uznać, że problemem są również media. Często w bardzo płytki sposób mówią o Unii. Dziennikarze unikają pisania o UE, bo twierdzą, że jest to nudne. W związku z tym, gdy już to robią, skupiają się przede wszystkim na kwestiach problematycznych – rzeczywistych bądź wymyślonych.

Pozwólcie, że powiem też parę słów o sektorze biznesu. Przedsiębiorcy rzadko mówią publicznie o zaletach UE. Wolą narzekać na brukselskie nakazy i przepisy.

Wszystkie te czynniki razem wzięte oznaczają, że według sondaży Słowacy są coraz bardziej eurosceptyczni. Jeśli dodamy do tego całą masę dezinformacji – w tym z Rosji – którą rządzący politycy lubią wykorzystywać do własnych celów, to mamy do czynienia z wybuchowym koktajlem braku zainteresowania i gniewu.

Nie, wyjście Słowacji z UE, czyli Slovakexit, nie jest jeszcze w planach. Ale może być o nim coraz głośniej, gdy Słowacja przestanie być w końcu uprawniona do otrzymywania funduszy UE.

Jeśli chcemy uniknąć czarnego scenariusza, to słowaccy przywódcy polityczni muszą wreszcie zaakceptować UE jako przestrzeń o zasadniczym znaczeniu dla funkcjonowania ich kraju, i postępować w odpowiedni sposób. Jest już niestety jasne, że wielu obecnych słowackich przedstawicieli politycznych zamiast tego woli raczej pójść na udry z UE, by chronić własne interesy, bez względu na skutki takiego działania.

To oznacza, że wszyscy wyborcy, którym Unia jest bliska, muszą przekonywać swoich krewnych, znajomych, a nawet obcych ludzi, o jej znaczeniu. To zadanie może być trudne, a rezultaty – niepewne. Jednak każda alternatywa jest gorsza.

W ubiegłym roku zwiększyło się znaczenie konkurencyjności wśród priorytetów UE w polityce europejskiej i nie możemy ignorować jej znaczenia dla przyszłości UE.

W ubiegłym roku zwiększyło się znaczenie konkurencyjności wśród priorytetów UE w polityce europejskiej i nie możemy ignorować jej znaczenia dla przyszłości UE.

Konkurencyjność była kluczowym tematem corocznego orędzia o stanie Unii wygłoszonego przez przewodniczącą Komisji Ursulę von der Leyen w Parlamencie Europejskim we wrześniu ubiegłego roku. Ursula von der Leyen zobowiązała się do podjęcia działań niezbędnych do obrony przewagi konkurencyjnej Europy.

Europejskie przedsiębiorstwa mają trudności z rekrutacją wykwalifikowanej siły roboczej. Regulacja kluczowych sektorów jest bardziej rygorystyczna niż w innych konkurujących ze sobą krajach, a mianowicie w Stanach Zjednoczonych i Chinach, niższe są inwestycje w badania i rozwój, a infrastruktura fizyczna i cyfrowa hamuje handel i wzrost gospodarczy. Wyzwania te są dobrze znane i zostały udokumentowane w wielu badaniach.

Ursula von der Leyen powierzyła również Mario Draghiemu, byłemu szefowi Europejskiego Banku Centralnego, zadanie przedstawienia konkretnych propozycji dotyczących sposobów poprawy konkurencyjności UE. To krok we właściwym kierunku. Jednak dobre pomysły nie wystarczą, musi istnieć również wola polityczna i zdolność do ich realizacji.

UE postawiła sobie za cel zwiększenie swojej odporności i wpływu, jaki wywiera na świecie, lecz coraz bardziej brakuje jej konkurencyjności pozwalającej na osiągnięcie tego celu. Przewiduje się, że udział UE w światowej gospodarce będzie stale spadał z niemal 15% do zaledwie 9% do 2050 r.

Dlatego też konieczne jest zwiększenie wydajności i konkurencyjności UE. W tym celu UE musi przyjąć program na rzecz konkurencyjności, który – zgodnie z zasadami jednolitego rynku i społecznej gospodarki rynkowej – będzie perspektywiczny, dobrze zdefiniowany i skoordynowany oraz będzie sprzyjał dobrobytowi przedsiębiorstw i pracowników i spowoduje poprawę ich zdolności do innowacji, inwestowania i handlu, konkurowania na rynku globalnym dla wspólnego dobra i napędzania transformacji Unii w kierunku neutralności klimatycznej. Jest to niezbędne nie tylko do zapewnienia przyszłego dobrobytu, innowacji, inwestycji, handlu i wzrostu, ale także do tworzenia wysokiej jakości miejsc pracy i podnoszenia standardów życia.

Dlatego też unijne przedsiębiorstwa mają wyraźne oczekiwania w związku z tym nowym impulsem i domagają się zmiany pozycji konkurencyjności w szerszych długoterminowych ramach gospodarczych i społecznych.

EKES pracuje nad określeniem czynników i podmiotów, które mają wpływ na długoterminową konkurencyjność i wydajność i które należy uwzględnić w zintegrowanej wizji.  Pracowaliśmy nad ekosystemami konkurencyjności, dążąc do wyjaśnienia Komisji, które wskaźniki powinny być dalej wzmacniane lub uzupełniane.

W związku z tym podejście ukierunkowane na konkretny kraj przy ocenie kwestii i sposobów ich rozwiązania wydaje się kluczowym aspektem, z którym Komisja nie zajęła się w wystarczającym stopniu w swoich dwóch komunikatach w sprawie długoterminowej konkurencyjności.

Ogólnie rzecz biorąc, Komisja sporządziła wykaz 17 wskaźników efektywności, które mają być oceniane co roku w odniesieniu do 9 określonych przez siebie wymiarów konkurencyjności. Konieczne jest jednak również, aby państwa członkowskie w pełni je respektowały, a Komisja dysponowała odpowiednimi środkami egzekwowania, które zobowiązywałyby je do tego. O to właśnie apelujemy.

Jeżeli chodzi o wskaźniki, najważniejsze są następujące:

  1. Dostęp do finansowania po rozsądnych kosztach, ale bez uszczerbku dla przyszłych pokoleń.
  2. Jeśli chodzi o usługi publiczne i infrastrukturę krytyczną, musimy inwestować i lepiej szacować te inwestycje. Proponujemy sześć parametrów oceny w tym zakresie.
  3. W sprawie badań naukowych i innowacji: zasadnicze znaczenie ma zacieśnienie współpracy, zarówno publicznej, prywatnej, regionalnej, jak i globalnej.
  4. Jeśli chodzi o sieci danych i energię, kluczowymi słowami są bezpieczeństwo, ceny i neutralność klimatyczna.
  5. Jeśli chodzi o obieg zamknięty, rola UE nie musi już być wykazywana, ale musimy zwrócić uwagę na równowagę konkurencji między podmiotami.
  6. Unijne ramy prawne w zakresie cyfryzacji są prekursorem: w zakresie łączności, sztucznej inteligencji, danych itp. W tych ramach musimy podjąć wyzwanie, aby zrównoważyć aspekty ludzkie z obietnicami technologii cyfrowej.
  7. Kształcenie i szkolenie musi być w stanie reagować na wyzwania demograficzne i socjologiczne.
  8. I wreszcie, jeśli chodzi o strategiczną autonomię i handel, nasze zależności są naszymi słabościami. Przedsiębiorstwa muszą przejść reorganizację, a UE musi zapewnić ramy umożliwiające sprostanie temu wyzwaniu. 

Wreszcie, jeśli chodzi o jednolity rynek, zdecydowanie podkreślamy, że państwa członkowskie muszą przestrzegać przepisów wspólnotowego dorobku prawnego i zasad traktatowych. Zniesienie barier i prawdziwa kontrola. Wola polityczna rządów państw UE do realizacji tego, co negocjują w Brukseli, oraz zdolność Komisji do pracy w służbach międzyresortowych, a nie w oddzielnych resortach, gdyż przyczynia się to do powstawania niespójności. Tego właśnie potrzebujemy.

Musimy podkreślać to bardzo mocno.

W tym kontekście możemy polegać na wynikach kontroli konkurencyjności przeprowadzanych w Brukseli i korzystać z regionalnych klastrów przemysłowych na szczeblu krajowym. Istnieją narzędzia, zatem korzystajmy z nich.

Poprawa wskaźników referencyjnych i wymogów sprawozdawczych w dziedzinach usług finansowych i wsparcia inwestycyjnego

Document Type
AS

Opodatkowanie telepracowników transgranicznych na całym świecie i wpływ na UE

Document Type
AS

W rubryce „Jedno pytanie do...” zapytaliśmy Emilie Prouzet, członkinię EKES-u i sprawozdawczynię opinii „Długoterminowa konkurencyjność UE: perspektywa na przyszłość po 2030 r.”, w jaki sposób można zapewnić długofalowo konkurencyjność w UE. Przyjęcie opinii planowane jest na marcową sesję plenarną. 

W rubryce „Jedno pytanie do...” zapytaliśmy Emilie Prouzet, członkinię EKES-u i sprawozdawczynię opinii „Długoterminowa konkurencyjność UE: perspektywa na przyszłość po 2030 r.”, w jaki sposób można zapewnić długofalowo konkurencyjność w UE. Przyjęcie opinii planowane jest na marcową sesję plenarną. 

Grupa Pracodawców w EKES-ie

Od czasu ustanowienia europejskiego jednolitego rynku przedsiębiorstwa mogą sprzedawać swoje produkty na rynku, który liczy ponad 450 mln osób – a to dzięki harmonizacji i wzajemnemu uznawaniu norm. Aż 61% handlu między przedsiębiorstwami w UE dokonuje się na tym rynku, który jest podstawą dobrobytu gospodarczego Europy i przynosi korzyści obywatelom, konsumentom, pracownikom i przedsiębiorstwom. Komisja Europejska szacuje, że generuje on 25% produktu krajowego brutto UE.

Grupa Pracodawców w EKES-ie

Od czasu ustanowienia europejskiego jednolitego rynku przedsiębiorstwa mogą sprzedawać swoje produkty na rynku, który liczy ponad 450 mln osób – a to dzięki harmonizacji i wzajemnemu uznawaniu norm. Aż 61% handlu między przedsiębiorstwami w UE dokonuje się na tym rynku, który jest podstawą dobrobytu gospodarczego Europy i przynosi korzyści obywatelom, konsumentom, pracownikom i przedsiębiorstwom. Komisja Europejska szacuje, że generuje on 25% produktu krajowego brutto UE.

Jednak rynek wewnętrzny musi dostosowywać się do nowych zjawisk – takich jak transformacja cyfrowa i przejście na mniej emisyjną i bardziej zrównoważoną gospodarkę. Musi także uwzględniać zmieniające się potrzeby konsumentów, pracowników i przedsiębiorstw oraz nowe uwarunkowania geopolityczne.

Aby zapewnić dalszy sukces jednolitego rynku, należy ulepszyć szereg aspektów – np. europejską politykę energetyczną i przemysłową, unię energetyczną oraz unię bankową. Trzeba także stworzyć korzystniejsze ramy dla dużych i małych przedsiębiorstw oraz zwiększyć publiczne wsparcie dla projektu europejskiego i skuteczność usług publicznych. Należy ponadto poprawić infrastrukturę IT, energii i transportu.

W związku z tym, że w pierwszej połowie 2024 r. byli włoscy premierzy: Enrico Letta oraz Mario Draghi opublikują dwa przełomowe sprawozdania (odpowiednio: „Przyszłość jednolitego rynku” i „Przyszłość europejskiej konkurencyjności”), Grupa Pracodawców EKES-u opracowała jednostronicowy dokument pt. „Jednolity rynek UE nowej generacji”. Zawarła w nim swoje główne przesłania dotyczące udanej przyszłości unijnego rynku wewnętrznego.

Przeczytaj nową publikację tutaj: europa.eu/!TVmdYg

W piątym sprawozdaniu na temat zrównoważonego rozwoju w Europie wskazano, że w obecnym tempie UE nie osiągnie jednej trzeciej celów zrównoważonego rozwoju do 2030 r. Raport, opracowany wspólnie ze społeczeństwem obywatelskim, podkreśla, że wiele krajów europejskich wykazuje stagnację i regres w realizacji celów środowiskowych i społecznych. Kryzysy, z którymi mamy do czynienia od 2020 r., jeszcze to nasiliły. Cele zrównoważonego rozwoju obejmują między innymi ograniczenie ubóstwa, zero głodu, zdrowie, edukację, równość płci, działania w dziedzinie klimatu i czystą wodę.

W piątym sprawozdaniu na temat zrównoważonego rozwoju w Europie wskazano, że w obecnym tempie UE nie osiągnie jednej trzeciej celów zrównoważonego rozwoju do 2030 r. Raport, opracowany wspólnie ze społeczeństwem obywatelskim, podkreśla, że wiele krajów europejskich wykazuje stagnację i regres w realizacji celów środowiskowych i społecznych. Kryzysy, z którymi mamy do czynienia od 2020 r., jeszcze to nasiliły. Cele zrównoważonego rozwoju obejmują między innymi ograniczenie ubóstwa, zero głodu, zdrowie, edukację, równość płci, działania w dziedzinie klimatu i czystą wodę.

Aby je zrealizować, zaproponowano podjęcie dziesięciu zdecydowanych działań politycznych, aby nie dopuścić do osiągnięcia punktu krytycznego, jeśli chodzi o środowisko naturalne i sytuację społeczną, z którego nie będzie już odwrotu. Sprawa jest pilna – podkreślili uczestnicy wydarzenia, które odbyło się z inicjatywy Sekcji Rolnictwa, Rozwoju Wsi i Środowiska Naturalnego (NAT) Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES-u) oraz ONZ-owskiej Sieci Rozwiązań na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju (SDSN). Sprawozdanie ma pomóc UE we wzmocnieniu jej przywództwa w osiąganiu celów zrównoważonego rozwoju przed wyborami europejskimi w czerwcu 2024 r. i Szczytem Przyszłości, który odbędzie się we wrześniu 2024 r. z inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ.

Prelegenci biorący udział w wydarzeniu podkreślili potrzebę podjęcia natychmiastowych działań w perspektywie 2030 r., aby nie znaleźć się w punkcie, z którego nie ma odwrotu. Camilla Brückner reprezentująca Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), Zakia Khattabi, belgijska minister federalna ds. klimatu, oraz Petra Petan z Komisji Europejskiej podkreśliły, jak ważne jest dalsze zaangażowanie w realizację Agendy 2030 i porozumienia klimatycznego z Paryża.

Guillaume Lafortune, wiceprzewodniczący SDSN, przedstawił sprawozdanie i dziesięć priorytetowych działań z myślą o partiach politycznych, o nowej kadencji Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, a także o Radzie Europejskiej i państwach członkowskich. EKES i SDSN wspólnie podpisały wezwanie do działania oraz zaapelowały do europejskich przywódców o współpracę na rzecz opracowania europejskiego ładu na rzecz przyszłości i zapewnienia jego ekologicznego, społecznego i międzynarodowego charakteru. Peter Schmidt, przewodniczący Sekcji NAT EKES-u, zaznaczył, że następne sześć lat będzie decydujące dla osiągnięcia postępów w realizacji Agendy 2030. Podkreślił zaangażowanie EKES-u w zachęcanie instytucji UE do osiągania celów zrównoważonego rozwoju i znaczącego angażowania w to społeczeństwa obywatelskiego. Wezwanie do działania ma pomóc europejskim liderom w opracowaniu kompleksowego europejskiego ładu uwzględniającego ekologiczne i społeczne cele postulowane przez EKES. (ks)

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) kreśli wizję wspólnej polityki rolnej (WPR) po 2027 r., aby zapewnić odporność i zrównoważony rozwój europejskiego rolnictwa. Na zlecenie prezydencji belgijskiej w Radzie EKES opracował i przyjął w styczniu opinię, w której podkreślił potrzebę stabilnych, długoterminowych ram politycznych wspierających zrównoważoną produkcję żywności, otwartą strategiczną autonomię i rozwój obszarów wiejskich.

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) kreśli wizję wspólnej polityki rolnej (WPR) po 2027 r., aby zapewnić odporność i zrównoważony rozwój europejskiego rolnictwa. Na zlecenie prezydencji belgijskiej w Radzie EKES opracował i przyjął w styczniu opinię, w której podkreślił potrzebę stabilnych, długoterminowych ram politycznych wspierających zrównoważoną produkcję żywności, otwartą strategiczną autonomię i rozwój obszarów wiejskich.

Ponieważ 94,8% gospodarstw rolnych w Unii to gospodarstwa rodzinne, sektor ten stoi w obliczu wyzwań związanych ze spadkiem dochodów, malejącą liczbą gospodarstw rolnych, wymianą pokoleń i znacznym odpływem siły roboczej. Wprawdzie nakłady budżetowe na WPR zmalały (w 2021 r. wyniosły poniżej 25%), EKES apeluje jednak, by finansowanie WPR było współmierne do celów zrównoważonego rozwoju. Postuluje przejście od podstawowego wsparcia dochodu do zachęt finansowych na rzecz usług środowiskowych i społecznych, co pozwoli małym gospodarstwom rodzinnym na elastyczne funkcjonowanie w okresie przejściowym.

Konieczność zreformowania WPR dodatkowo wzmagają obawy o godny poziom życia rolników w UE, w połączeniu z inflacją, niestabilnością rynków energii i zmianą klimatu. EKES uważa, że WPR po 2027 r. musi wychodzić naprzeciw tym wyzwaniom. Powinna koncentrować się na zapewnieniu godnych warunków pracy, promować zdrowsze modele odżywiania, przeciwdziałać marnotrawstwu żywności i regulować rynki spożywcze. Proponuje się komponenty antycykliczne i wsparcie dla produkcji energii ze źródeł odnawialnych, aby łagodzić skutki skoków cen energii i zakłóceń w dostawach. Zalecanymi środkami przeciwdziałania ekstremalnym warunkom klimatycznym i wzmacniania pozycji rolników są systemy ubezpieczeń w ramach partnerstw publiczno-prywatnych oraz inwestycje w innowacje i technologie cyfrowe.

W kontekście zbliżających się tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego EKES podkreśla, że przyszła WPR musi być na miarę zmieniających się potrzeb w społeczeństwach i w rolnictwie.  Należy zapewnić udział zainteresowanych podmiotów, elastyczność dla państw członkowskich oraz usprawnić procesy administracyjne przy opracowywaniu i dostosowywaniu planów strategicznych. EKES nakreśla obraz wspólnej polityki rolnej, która w obliczu globalnych wyzwań będzie dążyć do równowagi między bezpieczeństwem żywnościowym, ochroną środowiska a dobrymi warunkami pracy i życia europejskich rolników. (ks)