Zwiększenie przejrzystości polityki fiskalnej dzięki budżetowaniu partycypacyjnemu w UE

Document Type
AC

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) zorganizował w dniach 17–18 października najważniejszą doroczną imprezę poświęconą komunikacji „Łącząc UE”, w której uczestniczą przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego odpowiedzialni za komunikację. Tegoroczne seminarium pt. „Ostatni bastion demokracji: pomóc dziennikarstwu przetrwać i prosperować” dotyczyło głównie obecnej sytuacji mediów i ich miejsca w społeczeństwie. 
Podczas seminarium zwrócono uwagę na dziennikarzy, którzy zmagają się z rosnącą presją ze strony rządów oraz interesów prywatnych ograniczających wolność mediów. Oprócz tradycyjnych przeszkód muszą stawić teraz czoła rozwojowi generatywnej sztucznej inteligencji (AI), która co prawda przynosi pewne korzyści, lecz zagraża również podstawom ekonomicznym dziennikarstwa.

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) zorganizował w dniach 17–18 października najważniejszą doroczną imprezę poświęconą komunikacji „Łącząc UE”, w której uczestniczą przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego odpowiedzialni za komunikację. Tegoroczne seminarium pt. „Ostatni bastion demokracji: pomóc dziennikarstwu przetrwać i prosperować” dotyczyło głównie obecnej sytuacji mediów i ich miejsca w społeczeństwie. Podczas seminarium zwrócono uwagę na dziennikarzy, którzy zmagają się z rosnącą presją ze strony rządów oraz interesów prywatnych ograniczających wolność mediów. Oprócz tradycyjnych przeszkód muszą stawić teraz czoła rozwojowi generatywnej sztucznej inteligencji (AI), która co prawda przynosi pewne korzyści, lecz zagraża również podstawom ekonomicznym dziennikarstwa.

Czym jest prawda? To odwieczne pytanie powróciło wraz z AI w związku z fałszywymi informacjami, teoriami spiskowymi oraz autorytarnymi rządami, które systematycznie podważają świadomą debatę, dokładność informacji oraz wzajemne poszanowanie podczas dyskusji. W odpowiednim czasie zadajemy sobie pytania i wspólnie poszukujemy na nie odpowiedzi, które dotyczą nas wszystkich w UE – powiedział przewodniczący EKES-u Oliver Röpke.

20 lat temu na ogół nie wiedzieliśmy jeszcze, że w 2024 r. większość z nas nie będzie zasiadać z gazetą do porannej kawy, lecz że będziemy przeglądać wiadomości na komórkach, w coraz większym stopniu za pośrednictwem mediów społecznościowych – powiedział Aurel Laurenţiu Plosceanu, wiceprzewodniczący EKES-u ds. komunikacji.Oprócz nowych wyzwań wciąż istnieją dawne trudności. Dziennikarze wciąż zmagają się ze swoimi starymi wrogami, w tym z cenzurą, niejasną strukturą własności mediów, niewystarczającym finansowaniem i przepisami godzącymi w środki masowego przekazu.

Ricardo Gutiérrez, sekretarz generalny Europejskiej Federacji Dziennikarzy, podkreślił, że pracę dziennikarzy należy traktować jako „służbę publiczną” lub „dobro publiczne”, dla którego zagrożeniem są wyzwania ekonomiczne, oparte na szykanach powództwa (SLAPP) oraz bezpośrednia przemoc (od 2015 r. życie straciło w UE 14 dziennikarzy).

Dziennikarstwo staje się coraz bardziej niebezpiecznym zawodem – stwierdził dyrektor wykonawczy Europejskiego Funduszu na Rzecz Demokracji Jerzy Pomianowski, który wspomniał o prześladowaniu dziennikarzy na Białorusi. Andrej Gniot, zagrożony ekstradycją białoruski reżyser, aktywista i dziennikarz przebywający w areszcie domowym w Belgradzie, w swym nagraniu wideo stwierdził, że największym zagrożeniem dla dziennikarstwa jest „brutalna siła, która dąży do zniszczenia prawdy i przyzwoitości”. Białoruska dziennikarka Hanna Liubakowa, skazana zaocznie na 10 lat więzienia, zauważyła, że na Białorusi więzionych jest 33 dziennikarzy i że samo zapisanie się do jej kanału w mediach społecznościowych może prowadzić do aresztu.

Dr Alexandra Borchardt, doświadczona dziennikarka, niezależna doradczyni, analityczka mediów oraz główna autorka sprawozdania EBU „Wiarygodne dziennikarstwo w epoce generatywnej AI” stwierdziła „prowokacyjnie”: dziennikarstwo i generatywna AI kłócą się ze sobą, gdyż w dziennikarstwie chodzi o fakty, a generatywna AI oblicza prawdopodobieństwo i co za tym idzie – nie kładzie nacisku na fakty. Dlatego też należy weryfikować przekazywane przez nią informacje – powiedziała w swoim głównym przemówieniu „Wiarygodne informacje w epoce generatywnej AI”.

Ostrzegła media przed przepaścią cyfrową, gdy część społeczeństwa przyjmie z entuzjazmem epokę AI, a pozostała część będzie się jej opierać. Jeżeli media przegapią ten moment, mogą przegrać batalię o wykorzystanie AI do modernizacji sposobu informowania odbiorców i docierania do nich. Dla mediów jednym z wyzwań wynikających z generatywnej AI jest utrata widoczności dziennikarzy w modelu biznesowym opartym na AI oraz brak kontroli nad treściami.

Nadmiar informacji, które AI może generować na masową skalę, może prowadzić do przeciążenia odbiorców. Alexandra Borchardt zadała następujące pytanie: czy młodzi ludzie będą chcieli zostać dziennikarzami, jeśli będzie to oznaczać rywalizację z AI? (ll)

Seminarium „Łącząc UE” 2024 zorganizowano przy wsparciu Nagrody Dziennikarskiej im. Daphne Caruany Galizii. Przyznaje ją w październiku każdego roku Parlament Europejski w uznaniu dla odważnego dziennikarstwa śledczego. Dowiedz się więcej o nagrodzie i tegorocznej ceremonii jej wręczenia, która odbędzie się 23 października!

Seminarium „Łącząc UE” 2024 zorganizowano przy wsparciu Nagrody Dziennikarskiej im. Daphne Caruany Galizii. Przyznaje ją w październiku każdego roku Parlament Europejski w uznaniu dla odważnego dziennikarstwa śledczego. Dowiedz się więcej o nagrodzie i tegorocznej ceremonii jej wręczenia, która odbędzie się 23 października!

W skrócie

Nagrodę Dziennikarską im. Daphne Caruany Galizii przyznano po raz pierwszy w 2021 r. w hołdzie maltańskiej dziennikarce i blogerce zamordowanej w 2017 r. Co roku wyróżnia się nią wybitną pracę dziennikarską odzwierciedlającą podstawowe zasady i wartości Unii Europejskiej, takie jak wolność, demokracja, równość, praworządność i prawa człowieka.

Tegorocznego laureata poznamy podczas ceremonii, która odbędzie się 23 października o godz. 18.00 w siedzibie Parlamentu Europejskiego (PE) w Strasburgu. Śledź ją na żywo tutaj. Niezależne ogólnoeuropejskie jury, złożone z dziennikarzy i ekspertów od komunikacji, wybrało 13 finalistów.

Wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Pina Picierno (odpowiedzialna za nagrodę) powita uczestników, a przewodnicząca PE Roberta Metsola wygłosi przemówienie inauguracyjne. Następnie jeden z członków jury przedstawi nagrodę, po czym przedstawiciel zeszłorocznych laureatów przekaże trofeum zwycięzcy.

Trochę historii

Nagrodę przyznano po raz pierwszy za Projekt Pegasus, koordynowany przez konsorcjum Forbidden Stories, a laureatami edycji 2022 byli Clément Di Roma i Carol Valade za film dokumentalny pt. „Republika Środkowoafrykańska pod wpływem Rosji”. W 2023 r. nagrodę przyznano za wspólne dochodzenie w sprawie rozbicia się łodzi z migrantami w pobliżu Pylos. Prowadziło je greckie centrum dziennikarstwa śledczego Solomon we współpracy z Forensis, niemieckim nadawcą publicznymi StrgF/ARD i brytyjską gazetą „The Guardian”.

Seminarium prasowe

Przed ceremonią wręczenia nagrody Dział Usług Medialnych Parlamentu Europejskiego zorganizuje seminarium prasowe pt. „Ochrona wolności mediów” (23 października, godz. 15.00). Będzie to okazją do interesujących wystąpień i dyskusji, gdyż w wydarzeniu weźmie udział około 65 dziennikarzy – w tym Matthew Caruana Galizia, syn zamordowanej maltańskiej dziennikarki.

O swoich doświadczeniach opowiedzą między innymi dziennikarze, którzy spotkali się w swojej pracy z groźbami. Jedną z nich jest Stefania Battistini, włoska dziennikarka, która niedawno znalazła się na rosyjskiej liście osób poszukiwanych z powodu jej reportażu o wojnie. Możesz śledzić seminarium na żywo w internecie.

W tym numerze:

  • Sandra Parthie: „AI made in Europe” jest możliwa, lecz wymaga wysiłku
  • Alexandra Borchardt: Wiarygodne dziennikarstwo w epoce generatywnej sztucznej inteligencji
  • Lukaš Diko: Zabójstwa dziennikarzy nie zagłuszą prawdy
  • Nagroda Dziennikarska im. Daphne Caruany Galizii zachęca do dziennikarskiej doskonałości

W tym numerze:

  • Sandra Parthie: „AI made in Europe” jest możliwa, lecz wymaga wysiłku
  • Alexandra Borchardt: Wiarygodne dziennikarstwo w epoce generatywnej sztucznej inteligencji
  • Lukaš Diko: Zabójstwa dziennikarzy nie zagłuszą prawdy
  • Nagroda Dziennikarska im. Daphne Caruany Galizii zachęca do dziennikarskiej doskonałości

Dodatkowe rozważania na temat rocznej analizy zrównoważonego wzrostu gospodarczego 2024

Document Type
AS

Zwiększenie przejrzystości polityki fiskalnej dzięki budżetowaniu partycypacyjnemu w UE

Document Type
AS

Jednym z prelegentów na panelu na temat dziennikarstwa śledczego na „Łącząc UE” 2024 był Lukáš Diko, dyrektor Centrum Dziennikarstwa Śledczego im. Jána Kuciaka. Opowiedział nam o obecnej pracy reporterów śledczych na Słowacji, gdzie początkowe poparcie dla wolnej prasy i walka z korupcją po zabójstwie Jána Kuciaka ustąpiły miejsca brakowi zaufania do niezależnych mediów i wrogiemu nastawieniu do dziennikarzy.

Jednym z prelegentów na panelu na temat dziennikarstwa śledczego na „Łącząc UE” 2024 był Lukáš Diko, dyrektor Centrum Dziennikarstwa Śledczego im. Jána Kuciaka. Opowiedział nam o obecnej pracy reporterów śledczych na Słowacji, gdzie początkowe poparcie dla wolnej prasy i walka z korupcją po zabójstwie Jána Kuciaka ustąpiły miejsca brakowi zaufania do niezależnych mediów i wrogiemu nastawieniu do dziennikarzy.

1.  Zabójstwo Pana kolegi, Jána Kuciaka, czyli pierwsze zabójstwo dziennikarza na Słowacji od czasu jej niepodległości, odbiło się echem nie tylko w Pańskim kraju, ale również w Unii. Jakie są najnowsze informacje z postępowania sądowego przeciwko sprawcom?

Minęło sześć i pół roku od zamordowania Jána Kuciaka i jego narzeczonej, Martiny Kušnírovej, z powodu pracy śledczej Jána. Mimo to postępowanie jest nadal w toku i może potrwać jeszcze dłużej. Zabójca, jego kierowca i pośrednik zostali skazani na długie kary pozbawienia wolności. Jednak procesy sądowe biznesmena Mariana Kočnera, domniemanego mózgu całej operacji, i jego bliskiej współpracowniczki, Aleny Zsuzsovej, którzy według śledztwa zlecili zabójstwo, oczekują na decyzje sądu najwyższego w postępowaniu odwoławczym. Zsuzsová została skazana przez sąd pierwszej instancji, natomiast Kočner został uniewinniony. W zależności od przyszłych decyzji możliwe jest również ponowne rozpoznanie sprawy. Zarówno Kočner, jak i Zsuzsová mają już za sobą długie kary pozbawienia wolności za inne przestępstwa. W Centrum Dziennikarstwa Śledczego im. Jána Kuciaka (ICJK) uważnie śledzimy proces, ponieważ jednym z naszych głównych celów jest zachowanie spuścizny Jána poprzez kontynuację jego pracy śledczej.

2. Początkowy szok i protesty przeciwko zabójstwom doprowadziły do odejścia ówczesnego premiera Roberta Fico. Jaka zmiana w opinii publicznej pozwoliła mu Pana zdaniem na odzyskanie władzy?

Po zabójstwie Jána i Martiny w 2018 roku całe społeczeństwo było w szoku. W Słowacji miały miejsce największe protesty społeczne od czasu aksamitnej rewolucji w 1989 r., która zakończyła się upadkiem komunizmu. Protesty doprowadziły do rezygnacji premiera Roberta Fico i ministra spraw wewnętrznych Roberta Kaliňáka. Ludzi zaczęła obchodzić korupcja, wspierali dziennikarzy, wszyscy chcieli zostać dziennikarzami śledczymi. Wykorzystując ten trend, opozycja wygrała wybory w 2020 r. dzięki programowi antykorupcyjnemu. Jednak wkrótce potem wybuchła pandemia COVID-19, przynosząc ze sobą problemy, złe zarządzanie i zawirowania polityczne. Robert Fico, jako doświadczony polityk, wykorzystał protesty antyszczepionkowe jako sposób na powrót na scenę polityczną. Wraz z rozpoczęciem wojny w Ukrainie ze zdwojoną siłą kontynuował swoją prorosyjską narrację, co pomogło jego partii Smer odzyskać poparcie. Słowacja jest szczególnie podatna na propagandę i mistyfikacje, co przyczyniło się do tego, że Robert Fico i jego partia wygrali wybory w 2023 r.

3. Jak niebezpieczna jest dziś praca dziennikarza śledczego na Słowacji? Jakie nowe zagrożenia napotyka Pan w swojej pracy?

W ciągu ostatnich kilku lat w państwach członkowskich UE zamordowano czterech dziennikarzy śledczych. Byli to: Daphne Caruana Galizia na Malcie w 2017 r., Ján Kuciak na Słowacji w 2018 r., Giorgos Karaivaz w Grecji w 2021 r. i Peter de Vries w Holandii w 2021 r. Ten zawód stał się w Europie niebezpieczny. Ale widzimy także, że zabójstwo jednego dziennikarza nie zagłuszy prawdy, która i tak wyjdzie na jaw. Zobaczyliśmy to we wszystkich wymienionych krajach.

Pomimo tych przerażających morderstw nadal możemy obserwować coraz większą liczbę ataków słownych lub internetowych na dziennikarzy w Słowacji. Często to politycy, w tym premier, nawołują do ataków, a także podżegają do nękania oraz kampanii oszczerstw skierowanych przeciwko dziennikarzom. To wrogie nastawienie wobec dziennikarzy i niezależnych mediów prowadzi również do innych szykan wobec nich. Ostatnio odnotowaliśmy wzrost liczby SLAPP-ów, w tym np. gdy premier Fico pozwał redaktora naczelnego Aktuality.sk za wykorzystanie jego zdjęcia na okładce książki. Najświeższa sprawa dotyczyła nadużycia organów ścigania do zastraszania dziennikarzy, co zdarzyło się naszemu koledze z ICJK. Wszystkie te ataki prowadzą do spadku zaufania publicznego do niezależnych mediów, a także do ogólnej nieprzychylności wobec dziennikarzy. W rezultacie liczba dziennikarzy śledczych w tym kraju maleje, a niewiele młodych osób jest zainteresowanych podjęciem tej pracy. Kończąc pozytywnym akcentem, w ICJK zaczęliśmy projekt Safe.journalism.sk, który zapewnia dziennikarzom szkolenia w zakresie bezpieczeństwa osobistego i cyfrowego, a także pomoc prawną i psychospołeczną dla tych, którzy spotykają się z groźbami i atakami.

Lukáš Diko jest redaktorem naczelnym i przewodniczącym Centrum Dziennikarstwa Śledczego im. Jána Kuciaka (ICJK). Jest dziennikarzem śledczym i liderem medialnym z ponad 20-letnim doświadczeniem. Był dyrektorem działu wiadomości, sportu i spraw publicznych słowackiego nadawcy publicznego RTVS. Jest również współautorem kodeksu etyki słowackich dziennikarzy przyjętego w 2011 r.

Alain Coheur

Alain Coheur

Zdrowie jest podstawą odporności i dobrobytu w UE. Nie jest to marginalna kwestia, lecz główny priorytet wszystkich Europejek i Europejczyków, gdyż każdy z nas wcześniej czy później korzysta z systemu opieki zdrowotnej. Podczas pandemii COVID-19 przedmiotem głównej troski było zdrowie. Przewodnicząca Ursula von der Leyen nie wykorzystała jednak niepowtarzalnej szansy związanej z piastowanym stanowiskiem, by położyć nacisk na zdrowie we wszystkich innych obszarach polityki poprzez dążenie do przekrojowego połączenia różnych kierunków polityki zdrowotnej. 

Alain Coheur

Zdrowie jest podstawą odporności i dobrobytu w UE. Nie jest to marginalna kwestia, lecz główny priorytet wszystkich Europejek i Europejczyków, gdyż każdy z nas wcześniej czy później korzysta z systemu opieki zdrowotnej. Podczas pandemii COVID-19 przedmiotem głównej troski było zdrowie. Przewodnicząca Ursula von der Leyen nie wykorzystała jednak niepowtarzalnej szansy związanej z piastowanym stanowiskiem, by położyć nacisk na zdrowie we wszystkich innych obszarach polityki poprzez dążenie do przekrojowego połączenia różnych kierunków polityki zdrowotnej.

Musimy przezwyciężyć hermetyczność sektorową i opracować spójniejszy oraz bardziej inkluzywny model europejski, który przyczyni się do sprawiedliwej transformacji dla wszystkich, nie pozostawiając nikogo w tyle. Musimy zjednoczyć wszystkie zainteresowane strony, zacieśnić dialog społeczny i zaangażować społeczeństwo obywatelskie w działanie: od opracowania polityki po jej realizację i ocenę.

Komitet apeluje o europejską inicjatywę przewodnią w dziedzinie zdrowia, która będzie nas jednoczyć i opierać się na europejskiej solidarności. Powinna mieć na celu wzmocnienie systemów opieki zdrowotnej, zwalczanie nierówności zdrowotnych oraz ochronę przed przyszłymi kryzysami. Oto niektóre aspekty, które będą stanowić istotę tej całościowej inicjatywy:

  • Europejska gwarancja opieki i zdrowia: obietnica równego i powszechnego dostępu do wysokiej jakości opieki dla wszystkich obywatelek i obywateli europejskich.
  • Podejście „Jedno zdrowie”: zdrowie człowieka jest nierozerwalnie związane ze zdrowiem zwierząt, roślin i środowiska. Zmiana klimatu, pandemie oraz utrata różnorodności biologicznej to zagrożenia, które wymagają przyjęcia całościowego podejścia.
  • Modernizacja systemów opieki zdrowotnej poprzez przyjęcie narzędzi cyfrowych i sztucznej inteligencji w taki sposób, aby podstawą tego procesu były cyberbezpieczeństwo i doskonalenie umiejętności cyfrowych obywateli i pracowników służby zdrowia.
  • Strategiczne inwestycje społeczne i zdrowotne: inwestycje w zdrowie wywierają pozytywny wpływ na dobrostan obywateli i konkurencyjność Europy.
  • Zapewnienie dostępu do leków oraz budowanie innowacyjnego i konkurencyjnego przemysłu UE w taki sposób, by dążeniu do postępu przyświecały kwestie zdrowotne i interes publiczny oraz by zmniejszyć zależność od globalnych łańcuchów dostaw. Produkcja na terytorium europejskim jest niezbędna do zapewnienia suwerenności w dziedzinie zdrowia.
  • Należy zatroszczyć się o wystarczającą liczbę dobrze wykształconych i uposażonych pracowników medycznych poprzez tworzenie atrakcyjnych warunków pracy, inwestowanie w szkolenia, zapewnienie satysfakcjonującej kariery zawodowej oraz nieustanne wsparcie dla pracowników sektora zdrowia.
  • Konieczne jest rozwinięcie polityki bezpieczeństwa i higieny pracy, szczególnie poprzez medycynę pracy, programy badań przesiewowych w miejscu pracy oraz ochronę pracowników przed czynnikami rakotwórczymi i substancjami mutagennymi.
  • Priorytetem musi być pokonanie epidemii chorób niezakaźnych i podołanie wyzwaniu chorób rzadkich. Konieczne jest zwalczanie nierówności zdrowotnych wynikających z wielu przyczyn.

Alexandra Borchardt

Prowokacyjnie rzecz ujmując, dziennikarstwo i generatywna sztuczna inteligencja (AI) są ze sobą sprzeczne: dziennikarstwo dotyczy faktów, a generatywna AI oblicza prawdopodobieństwo. Czy chcemy, by reporterzy wypełniali luki w opowieści tym, co tylko brzmi prawdopodobnie? Bo tak właśnie działa generatywna AI.

Alexandra Borchardt

Prowokacyjnie rzecz ujmując, dziennikarstwo i generatywna sztuczna inteligencja (AI) są ze sobą sprzeczne: dziennikarstwo dotyczy faktów, a generatywna AI oblicza prawdopodobieństwo. Czy chcemy, by reporterzy wypełniali luki w opowieści tym, co tylko brzmi prawdopodobnie? Bo tak właśnie działa generatywna AI. Generatywna AI daje jednak ogromne możliwości wzmocnienia dziennikarstwa, począwszy od jej wykorzystania w burzach mózgów i w formułowaniu pytań do wywiadów i nagłówków, a skończywszy na jej roli w dziennikarstwie opartym na danych i w szybkiej analizie dokumentów. Może również pomóc w przełamywaniu bariery formatów i języków, a także przekształcać teksty w filmy wideo, podcasty i materiały wizualne, transkrybować, tłumaczyć, ilustrować i udostępniać treści w formie czatów. Aspekty te mogą pomóc w dotarciu do osób, które wcześniej niedostatecznie korzystały z takich usług: odbiorców na poziomie bardzo lokalnym, osób nie posiadających biegłości w czytaniu i rozumieniu lub z inną niepełnosprawnością, a także tych, którzy po prostu nie są zainteresowani tradycyjnymi formami przekazu dziennikarskiego. Ezra Eeman, dyrektor ds. strategii i innowacji niderlandzkiego nadawcy publicznego NPO twierdzi: Dzięki generatywnej sztucznej inteligencji możemy lepiej realizować naszą misję publiczną; zwiększy ona interaktywność, dostępność i kreatywność. Pomoże nam też dostarczyć naszym odbiorcom więcej treści.

Chociaż niektórzy z branży są już wyraźnie odurzeni obietnicami związanymi z generatywną AI, technologia ta stwarza znaczne zagrożenia dla dziennikarstwa. Najpoważniejsze z nich to ogólna utrata zaufania do informacji oraz dalsza erozja, a nawet zanik modeli biznesowych. Jak już wspomniano, „halucynacje” – termin stosowany w odniesieniu do tendencji generatywnej AI do tworzenia odpowiedzi na podstawie pozornych faktów i źródeł – są w rzeczywistości cechą charakterystyczną tej technologii, a nie zwykłymi błędami. Problem jest jednak głębszy. Ponieważ generatywna AI umożliwia wszystkim, w ciągu kilku minut, tworzenie wszelkiego rodzaju przekazów, w tym typu deepfake, istnieje niebezpieczeństwo, że opinia publiczna może ogólnie stracić zaufanie do wszystkich dostępnych treści. W ramach szkoleń w zakresie umiejętności korzystania z mediów zaleca się wszystkim sceptyczne podchodzenie do treści znalezionych w internecie. Jednak ten zdrowy sceptycyzm może przerodzić się w wyraźną nieufność, w miarę jak upowszechnia się tworzenie treści. Nie wiadomo jeszcze, czy tradycyjne marki medialne uzyskają rolę przewodników w tym świecie informacyjnym, czy też wszystkie media zostaną uznane w tym kontekście za niewiarygodne.

Ten katastrofalny stan rzeczy dopełnia plaga generatywnego wyszukiwania, ponieważ dziennikarstwo staje się z jego powodu coraz bardziej niewidoczne. Podczas gdy w przeszłości wyszukiwarka Google podawała szereg linków, z których wiele prowadziło do wiarygodnych marek medialnych, obecnie wyniki wyszukiwania są w coraz większym stopniu kształtowane przez generatywną AI. Odbiorcy zapoznają się od razu z odpowiedziami w formie tekstowej, nie muszą już nawet sięgać głębiej. Szefowie mediów są oczywiście przerażeni. Wielu z nich stara się wdrażać AI, by zwiększyć wydajność, co rzecz jasna nie rozwiąże problemu. Potrzebne byłyby raczej jeszcze większe inwestycje w wysokiej jakości dziennikarstwo, aby pokazać odbiorcom różnicę między samymi „treściami” z jednej strony a dobrze zbadanym, dokładnym i wiarygodnym materiałem dziennikarskim z drugiej.

Potrzebne jest etyczne podejście do stosowania sztucznej inteligencji w mediach. Przede wszystkim organizacje medialne potrzebują strategii w zakresie sztucznej inteligencji i muszą skupić się na tym, jak technologia może przyczynić się do zapewnienia wartości usług publicznych. Zasoby muszą koncentrować się na tym, co jest pożądane i być odpowiednio wykorzystywane – zawsze ze świadomością, że sztuczna inteligencja wiąże się ze znacznymi kosztami środowiskowymi i społecznymi. Zawsze powinna być możliwość, by powiedzieć „stop”. Organizacje powinny również wykorzystywać swoją siłę i wpływ przy zakupie produktów, w lobbingu na rzecz regulacji oraz w angażowaniu się w debaty na temat praw autorskich i ochrony danych. Stawka jest bardzo wysoka. Każde przedsiębiorstwo musi regularnie kontrolować stosowane przez siebie produkty pod kątem uprzedzeń i stereotypów, aby nie mnożyć szkód. Wreszcie, w tym szybko zmieniającym się otoczeniu, w którym każdego dnia pojawiają się nowe produkty, niebezpieczne jest działanie w pojedynkę. Zaangażowanie i propagowanie współpracy w branży oraz między sektorem mediów a przedsiębiorstwami technologicznymi ma zasadnicze znaczenie dla wytyczenia odpowiedzialnych ścieżek rozwoju.

Nie ulega jednak wątpliwości, że generatywna AI znacznie zwiększy zależność mediów od wielkich firm technologicznych. W miarę, jak przedsiębiorstwa technologiczne włączają narzędzia sztucznej inteligencji do zastosowań, z których użytkownicy korzystają w życiu codziennym, organizacje medialne mają coraz mniejszą kontrolę nad praktykami, procesami i produktami. Ich wytyczne etyczne mogą być jedynie uzupełnieniem wcześniejszych decyzji podjętych gdzie indziej.

Jeśli weźmiemy to pod uwagę, nieco zaskakująca jest hipoteza, że jutrzejsze dziennikarstwo może w znacznym stopniu wyglądać tak, jak wczorajsze, tylko – miejmy nadzieję – lepiej. Jednak część dzisiejszego dziennikarstwa zniknie. Dziennikarstwo nadal będzie dotyczyć faktów, niespodzianek, opowieści i rozliczania władzy. Będzie polegało na budowaniu stabilnych, lojalnych i zaufanych relacji z odbiorcami poprzez dostarczanie wskazań, prowadzenie rozmów i wspieranie społeczności. W świecie sztucznych treści cenione będzie to, co prawdziwi ludzie mówią, myślą i czują. Reporterzy są wyjątkowo dobrze przygotowani, by to odkryć. Sztuczna inteligencja może jednak pomóc dziennikarstwu w służeniu jednostkom i grupom zgodnie z ich potrzebami i sytuacją życiową. Może je uczynić bardziej inkluzywnym i lokalnym oraz wzbogacić o niedostępne wcześniej dane. Anne Lagercrantz, zastępczyni dyrektora generalnego Telewizji Szwedzkiej, wypowiedziała się na temat sztucznej inteligencji tak: Zmieni to zasadniczo dziennikarstwo, ale miejmy nadzieję, nie naszą rolę w społeczeństwie. Musimy pracować nad wiarygodnością branży medialnej. Musimy tworzyć bezpieczne przystanie informacji. Podsumowując, epoka AI niesie największe zagrożenia nie tyle dla samego dziennikarstwa, co dla jego modeli biznesowych.

Tekst ten opiera się na dostępnym bezpłatnie sprawozdaniu Trusted Journalism in the Age of Generative AI opublikowanym przez Europejską Unię Nadawców w 2024 r. Autorami badania i sprawozdania są: Alexandra Borchardt, Kati Bremme, Felix Simon i Olle Zachrison.

Poparcie rozszerzenia: zaangażowanie w przyszłość Europy

Rozszerzenie Unii Europejskiej i integracja z nią krajów kandydujących nie są jedynie ekspansją: jest to geostrategiczna inwestycja we szerzenie pokoju, stabilności, bezpieczeństwa i rozwoju społeczno-gospodarczego oraz wzmacnianie demokratycznej tkanki kontynentu. Rozszerzenie UE jest zatem potężnym narzędziem krzewienia oraz obrony podstawowych wartości europejskich. 

Poparcie rozszerzenia: zaangażowanie w przyszłość Europy

Rozszerzenie Unii Europejskiej i integracja z nią krajów kandydujących nie są jedynie ekspansją: jest to geostrategiczna inwestycja we szerzenie pokoju, stabilności, bezpieczeństwa i rozwoju społeczno-gospodarczego oraz wzmacnianie demokratycznej tkanki kontynentu. Rozszerzenie UE jest zatem potężnym narzędziem krzewienia oraz obrony podstawowych wartości europejskich. Nasze organy dwustronne utworzone ze społeczeństwem obywatelskim z krajów kandydujących to wspólne komitety konsultacyjne (WKK) oraz platformy społeczeństwa obywatelskiego. Realizujemy również inicjatywę „Członkowie z kraju kandydującego” oraz objęliśmy kraje kandydujące większą liczbą wizyt dotyczących praworządności i podstawowych praw. Są one wyrazem zaangażowania EKES-u w pogłębianie i rozszerzanie Unii. Nasze prace pokazują, że postępy w zakresie niezbędnych reform wewnętrznych mogą i powinny zachodzić równolegle do integracji krajów kandydujących. Pomimo nieustannych wyzwań występujących w szeregu krajów kandydujących przeszkody te powinny ożywiać współpracę z naszymi odpowiednikami z tych krajów, a nie hamować postępy.

EKES odgrywa zasadniczą rolę w rozszerzeniu UE, uczestniczył w posiedzeniu ministerialnym Bałkanów Zachodnich w Skopje i ściśle współpracował z przywódcami szeregu państw kandydujących. Nasza działalność ma na celu ocenę gotowości krajów kandydujących do spełnienia kryteriów kopenhaskich oraz potwierdzenie zaangażowania na rzecz inkluzywnego i sprawiedliwego dialogu ze wszystkimi członkiniami i członkami EKES-u, w tym z pewnością również z członkami z krajów kandydujących. Dlatego też z dumą stwierdzam, że inicjatywa „Członkowie z kraju kandydującego”, która narodziła się w lutym z udziałem premiera Albanii Ediego Ramy i premiera Czarnogóry Milojka Spajića, jest podstawą mojego programu.

Komitet wysunął się na czoło peletonu pośród instytucji UE, gdyż aktywnie włącza członków z krajów kandydujących i przyczynia się do stopniowej integracji tych krajów. Inicjatywa wywiera wymierny wpływ, a także cieszy się coraz większym uznaniem w krajach kandydujących i w UE i spotyka z dużym poparciem ze strony przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz komisarza do spraw rozszerzenia Olivera Várhelyiego. Ma nie tylko przynieść natychmiastowe korzyści, lecz również położyć podwaliny pod długofalowe aspiracje krajów kandydujących, ich obywateli i dynamicznych społeczeństw obywatelskich. Umożliwia społeczeństwu obywatelskiemu z tych krajów bezpośrednie zaangażowanie się w proces decyzyjny UE przy jednoczesnym utrzymaniu dynamiki niezbędnych reform. 146 członków z krajów kandydujących uczestniczy czynnie w sporządzaniu opinii na tematy związane z rozszerzeniem, takie jak polityka spójności UE, jednolity rynek, zrównoważony rozwój sektora rolno-spożywczego oraz niedobór wykwalifikowanej siły roboczej.

WKK i platformy społeczeństwa obywatelskiego są głównym forum dialogu zainteresowanych stron, które zapewnia wysłuchanie wszystkich głosów w procesie decyzyjnym. Istnieją obecnie WKK z Czarnogórą, Serbią i Turcją, a także platformy społeczeństwa obywatelskiego, zwłaszcza z Ukrainą i Mołdawią. Oczekuje się, że WKK z Macedonią Północną zostanie wznowiony tuż po rozpoczęciu pierwszego klastra rozdziałów negocjacyjnych i trwają zaawansowane prace nad utworzeniem nowego WKK z Albanią. Zaplanowane na 24 października, równolegle do sesji plenarnej EKES-u, Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Wysokiego Szczebla ds. Rozszerzenia przyczyni się do dalszego zwiększenia tego zaangażowania. W Forum, które zostanie zorganizowane wspólnie z Komisją, wezmą udział członkinie i członkowie EKES-u, około setki członkiń i członków z krajów kandydujących, a także czołowi politycy z państw członkowskich i krajów kandydujących. Jego celem będzie zastanowienie się nad wagą dialogu obywatelskiego i społecznego dla pomyślnego rozszerzenia UE. Uwypuklona zostanie rola dialogu społecznego w postępach akcesyjnych, optymalizacji transformacji ekologicznej i cyfrowej oraz obronie podstawowych wartości UE.

EKES – jako brama dla społeczeństwa obywatelskiego – angażuje się w upodmiotowienie osób dążących do wolności, demokracji i dobrobytu społeczno-gospodarczego, a także w afirmowanie ich głosów, co ostatecznie przyczynia się do ściślejszej integracji w krajach kandydujących i w UE. Razem budujemy lepszą przyszłość dla Europy – zapewniającą inkluzywność, dobrobyt i jedność. Komitet okazuje niezachwiane zaangażowanie na rzecz rozszerzenia, a nasze działania są świadectwem wiary w bardziej zintegrowaną i odporniejszą Europę.

Oliver Röpke

Przewodniczący EKES-u