Wpływ demografii na Europę socjalną

Document Type
AS

Unijny fundusz inwestycyjny na rzecz odporności gospodarczej i trwałej konkurencyjności

Document Type
AS

Jaka jest wartość paraolimpiady i jak ta impreza oraz inne igrzyska sportowe pomagają przełamać bariery dla osób z niepełnosprawnościami? 

Jaka jest wartość paraolimpiady i jak ta impreza oraz inne igrzyska sportowe pomagają przełamać bariery dla osób z niepełnosprawnościami? 

Członek EKES-u Pietro Barbieri pisze o historii zawodów sportowych dla osób z niepełnosprawnościami oraz o tym, jak dwie olimpiady – pierwsza w Seulu w 1988 r., a druga w Londynie w 2012 r. – przyniosły bardzo potrzebną zmianę w postrzeganiu niepełnosprawności. Dzięki tym wydarzeniom świat sportu otworzył się na wszystkich. 

Sprawiedliwa transformacja w celu zapewnienia zrównoważonej przyszłości unijnych systemów rolno-spożywczych

Document Type
AS
Photo by Tomislav Štuka

Jedenastoletni Jan Štuka z Zagrzebia (Chorwacja) ma rozszczep kręgosłupa i może się poruszać się wyłącznie za pomocą ortez i chodzika, a mimo to jest prawdziwym sportowcem. W 2023 r. zdobył nagrodę dla najlepszego chorwackiego zawodnika w parakoszykówce juniorów. Jan bierze też udział w konkursach pływackich i uprawia narciarstwo biegowe. W wolnym czasie gra z kolegami w piłkę nożną i strzela gole – ręką. Jan i jego mama Jasmina Bogdanović opowiadali o możliwościach uprawiania sportu przez dzieci z niepełnosprawnościami. Ich zdaniem należy w jak najmniejszym stopniu traktować je jak osoby o specjalnych potrzebach.

Jedenastoletni Jan Štuka z Zagrzebia (Chorwacja) ma rozszczep kręgosłupa i może się poruszać się wyłącznie za pomocą ortez i chodzika, a mimo to jest prawdziwym sportowcem. W 2023 r. zdobył nagrodę dla najlepszego chorwackiego zawodnika w parakoszykówce juniorów. Jan bierze też udział w konkursach pływackich i uprawia narciarstwo biegowe. W wolnym czasie gra z kolegami w piłkę nożną i strzela gole – ręką. Jan i jego matka Jasmina Bogdanović opowiadali o możliwościach uprawiania sportu przez dzieci z niepełnosprawnościami. Ich zdaniem należy w jak najmniejszym stopniu traktować je jak osoby o specjalnych potrzebach.

JAN:

Kiedy zacząłeś uprawiać sport i jakich dyscyplin już spróbowałeś?

Kiedy miałem dwa lata, zacząłem pływać w szkole pływania. W wieku czterech lat przeniosłem się do klubu Natator Para Swimming, gdzie nauczyłem się wszystkich stylów pływackich i uczestniczyłem w niektórych zawodach. Przerwałem w wieku 11 lat, bo już trochę mnie to nudziło.

W wieku ośmiu lat zaczęłam uprawiać paranarciarstwo biegowe i grać w koszykówkę na wózku. Są to teraz moje ulubione dyscypliny i wciąż je uprawiam.

Próbowałem także parę razy wspinaczki skałkowej i bardzo mi się podobało, ale nie mam na to dość czasu. Jednego lata miałem treningi Krav Magi. To też mi się podobało i pewnie jeszcze nieraz wrócę do tej sztuki walki.

Jakie nagrody zdobyłeś i która z nich jest dla ciebie najważniejsza?

Zdobyłem kilka nagród w klubie koszykówki, ale najwięcej znaczy dla mnie nagroda Związku Parasportu w Zagrzebiu dla najlepszego młodego sportowca w 2023 r. w mojej kategorii.

Jak wygląda twój dzień, kiedy masz treningi? Ile średnio trenujesz w tygodniu?

Rano idę do szkoły. Po szkole najpierw odrabiam lekcje, potem wychodzę z przyjaciółmi, a wieczorem idę na trening. Do tej pory raz w tygodniu ćwiczyłem bieganie na nartorolkach, raz w tygodniu miałem koszykówkę i 1–2 razy pływanie. W tym roku szkolnym zrezygnuję z pływania, żeby 2–3 razy w tygodniu móc trenować narciarstwo.

Dodatkowo zimą jeżdżę na obozy narciarskie w Planicy w Słowenii oraz do niektórych austriackich ośrodków narciarskich. Lubię te obozy, bo jeżdżą na nie również moi przyjaciele, więc poza treningami spędzamy razem dużo czasu.

Moja drużyna koszykówki jeździ czasem zagrać mecz w innym mieście Chorwacji. Zeszłej jesieni byliśmy nawet w Rzymie i graliśmy przeciw drużynie z Lacjum.

Masz jakiegoś ulubionego sportowca lub sportsmenkę? Chciałbyś wziąć kiedyś udział w ważnych międzynarodowych zawodach sportowych?

Kiedyś moim ulubionym sportowcem był Luka Modrić, ale teraz nie mam żadnego idola.

Pewnie, że chciałbym! W koszykówce i w narciarstwie!

JASMINA:

Ile uwagi poświęca się w Chorwacji sportowi dzieci z niepełnosprawnościami?

Z punktu widzenia rodzica myślę, że całkiem sporo. Niestety rodzice często nie wiedzą, jakie są możliwości, mimo że kluby starają się przyciągnąć nowych członków. Smutne, ale tak właśnie jest. Oczywiście w większych miastach wygląda to znacznie lepiej.

Czy dziecko z niepełnosprawnościami ma wystarczające możliwości i zachęty, by uprawiać sport, czy przede wszystkim wymaga to dużego zaangażowania rodziców?

Dzieci mają i możliwości, i zachęty – o ile tylko one i ich rodzice tego chcą. Często rodzice są niedoinformowani albo nie chcą dodatkowych zobowiązań lub obawiają się kontuzji dziecka... Szkoda, że tak myślą. Tym bardziej, że w Chorwacji osoby z niepełnosprawnościami mogą uprawiać sport bezpłatnie. Poza tym jest to bardzo korzystne zarówno dla zdrowia fizycznego, jak i psychicznego, i z pewnością poprawia integrację społeczną. Nie powiedziałabym, że w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami zaangażowanie rodziców musi być większe niż u ich zdrowych rówieśników. Są oczywiście wyjątki związane z konkretną diagnozą: np. Jan nie może jechać sam na obóz narciarski albo na mecz wyjazdowy – ja albo jego tata musimy mu towarzyszyć. Ale z czasem, gdy będzie rósł, myślę, że nie będzie to już konieczne w takim stopniu. Celem jest osiągnięcie jak największej niezależności. Zresztą na treningi już teraz chodzi sam.

Jaka jest twoja wskazówka jako matki dziecka o specjalnych potrzebach?

Traktujmy nasze dzieci w jak najmniejszym stopniu jako osoby o specjalnych potrzebach. Włączajmy je w codzienne czynności zgodnie z ich wiekiem i możliwościami. Wtedy same będą uważać się za normalne dzieci, które są w stanie robić wszystko – tylko nieco inaczej! Jan jeździ na rowerze z trzema kołami, nie dwoma. Pływa i nurkuje jak jego rówieśnicy, ale prawie nie używa nóg. Gra w piłkę nożną ze swoją drużyną, ale gole strzela ręką. „Możemy robić wszystko, ale niektóre rzeczy po prostu zrobimy inaczej” – jeśli dzieciaki same siebie zaakceptują, wtedy inni też będą tak na nie patrzeć.

Jan Štuka ma 11 lat, chodzi do piątej klasy szkoły podstawowej w Zagrzebiu. Był członkiem klubu pływackiego Natator. Jest członkiem drużyny KKI Zagrzeb (koszykówka na wózkach) i klubu paranarciarskiego Monoski Zagrzeb Ski, gdzie trenuje narciarstwo biegowe dla osób z niepełnosprawnościami.

Jasmina Bogdanović ukończyła Szkołę Projektowania na Wydziale Architektury w Zagrzebiu. Przez 20 lat pracowała w różnych agencjach marketingowych. Obecnie pracuje zdalnie w niepełnym wymiarze godzin dla małej agencji graficznej. Dzięki temu może jeździć z synem na jego obozy narciarskie i inne imprezy sportowe. Zapalona rowerzystka, która wszędzie przemieszcza się na dwóch kółkach.

Dla prawie 500 ukraińskich sportowców zabitych w wojnie, którą Rosja prowadzi przeciwko ich krajowi, marzenie o udziale w igrzyskach olimpijskich lub jakichkolwiek przyszłych zawodach sportowych już nigdy się nie spełni. Aby zachować pamięć o nich, ukraińska organizacja pozarządowa BRAND UKRAINE opowiedziała historię sześciorga tragicznie zmarłych sportowców, przywracając ich do życia – choćby na krótką chwilę – dzięki sztucznej inteligencji. Tim Makarow, szef zespołu Digital & Content w BRAND UKRAINE, powiedział nam, że najważniejszym celem projektu zaprezentowanego podczas olimpiady w Paryżu było skłonienie widzów do zastanowienia się nad wartością ludzkiego życia.

Dla prawie 500 ukraińskich sportowców zabitych w wojnie, którą Rosja prowadzi przeciwko ich krajowi, marzenie o udziale w igrzyskach olimpijskich lub jakichkolwiek przyszłych zawodach sportowych już nigdy się nie spełni. Aby zachować pamięć o nich, ukraińska organizacja pozarządowa BRAND UKRAINE opracowała narrację o tragicznej historii opowiedziała historię sześciorga tragicznie zmarłych sportowców, przywracając ich do życia – choćby na krótką chwilę – dzięki sztucznej inteligencji. Tim Makarow, szef zespołu Digital & Content w BRAND UKRAINE, powiedział nam, że najważniejszym celem projektu, zaprezentowanego podczas olimpiady w Paryżu było skłonienie widzów do zastanowienia się nad wartością ludzkiego życia.

Jak pojawiła się koncepcja projektu?

Pomysł zrodził się w berlińskiej agencji BBDO. Zaproponowali nam, by zilustrować dramat ukraińskich sportowców, którzy nie mogli wziąć udziału w igrzyskach olimpijskich. Dostaliśmy ogólny zarys, który potem rozwinęliśmy, i zaangażowaliśmy innych partnerów, kontaktując się z ukraińskim Ministerstwem Młodzieży i Sportu, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Urzędem Prezydenta Ukrainy. Pracowaliśmy razem nad ostatecznym kształtem projektu, podczas gdy BBDO zajmowało się częścią techniczną. Określiliśmy strategię komunikacji i zapewniliśmy dystrybucję treści oraz pomoc prawną. Projekt został zaprezentowany w Volia House, oficjalnej kwaterze Ukrainy na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Przyłączyli się do niego również niektórzy influencerzy.

Jak zbieraliście historie i zrobiliście film? Jakich technik użyto do „ożywienia” bohaterów?

Sam pomysł jest bardzo prosty – opowiedzieć historie tragicznie zmarłych ukraińskich sportowców i stworzyć ich cyfrowe awatary. Wykonaliśmy ogromną pracę. Wykorzystaliśmy nagrania głosowe, które zdigitalizowaliśmy, archiwalne zdjęcia i materiały wideo, przetwarzając to wszystko za pomocą sztucznej inteligencji. Naszym celem było stworzenie jak najbardziej ludzkiej cyfrowej kopii osoby, zaś całość miała wydawać się jednocześnie realna i nierealna. Chcieliśmy uzyskać w ten sposób efekt niesamowitości. Historie tych sportowców same w sobie są bardzo poruszające, ale dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji po prostu nie mogą pozostawić nikogo obojętnym. Przyznam uczciwie: projekt ten przekracza granice. W naszych dyskusjach pojawiała się obawa, że nie zostaniemy zrozumiani. Że kruchość, bezbronność, ból i rozpacz, które chcieliśmy zawrzeć w słowach zmarłych sportowców, nie zostaną dostrzeżone. Projekt przedstawia bardzo prostą ideę – ludzie, którzy szczerze kochają swój kraj, którzy chcą żyć i osiągać sukcesy, stają się zakładnikami okoliczności, a ich marzenia, plany i życie zostają przerwane. Należy jednak o nich pamiętać. Każdy czyn ma swoją cenę, którą często mierzy się w kategoriach ludzkiego życia i ludzkich losów.

Udział w projekcie i oglądanie filmów musiało być bolesne dla rodzin zabitych sportowców. Jaki był ich odbiór?

Oczywiście taki projekt mógł zostać zrealizowany wyłącznie za zgodą najbliższych. To niezwykle ważny punkt: pokazaliśmy i wyjaśniliśmy im, co zamierzamy zrobić. Na długiej liście było kilkadziesiąt historii, ale ostatecznie dostaliśmy zgodę tylko na sześć. To były tygodnie skomplikowanych negocjacji. Ale kiedy pokazaliśmy ostateczny wynik, rodzice nie mogli powstrzymać łez. Powiedzieli: „Dziękujemy, wykonujecie niezwykłą pracę. Pomoże to zachować pamięć o naszym dziecku”. O ile mi wiadomo, żadna z rodzin nie żałuje udziału. Podpisaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty prawne, a dopiero potem projekt uzyskał zielone światło. Wszystko było gotowe na olimpiadę, a my przez dwa tygodnie pokazywaliśmy tych sześć niezwykłych historii. Takiego sukcesu się nie spodziewaliśmy – reakcja na projekt przerosła nasze wszelkie oczekiwania. Jednocześnie nie jest to zaskakujące, ponieważ we współczesnym świecie globalnej komunikacji prawdziwe historie wywołują złożone i sprzeczne uczucia.

Jakie jest główne przesłanie projektu? Co ma Pan nadzieję, że widzowie zabiorą ze sobą do domu po obejrzeniu filmów?

W BRAND UKRAINE zajmujemy się rozpowszechnianiem prawdy o Ukrainie, o realiach życia w niej w warunkach rosyjskiej agresji. Wykorzystujemy do tego ludzkie historie. Jestem pewien, że najlepiej oddają one nasz ból, dumę, zapał, zyski i straty, to, co sprawia, że ludzie są silnym i odważnym narodem. To jest właśnie nasza misja – nie tylko mówienie o Ukrainie, ale również zjednanie do niej całego świata. Pracujemy nad tym, aby powstało więcej tak potężnych projektów, które poruszą ludzkie serca i dadzą możliwość zatrzymania się i zastanowienia nad wartością ludzkiego życia.

Filmy i zdjęcia można zobaczyć tutaj i na Instagramie:

https://www.instagram.com/p/C-Dd7B7tueo/

https://www.instagram.com/p/C-SkUtONRJR/

https://www.instagram.com/p/C-VHXOdtdps/

https://www.instagram.com/p/C-YG_wHtNke/

https://www.instagram.com/p/C-ajpwSN7A6/

https://www.instagram.com/p/C-dWm1vNzDW/

Tim Makarow jest szefem zespołu Content & Digital w BRAND UKRAINE. Od 20 lat zajmuje się dziennikarstwem, marketingiem i komunikacją cyfrową Jego powołaniem jest opowiadanie historii i tworzenie projektów, które zmieniają świat na lepsze.


 

Holenderskie stowarzyszenie Oogvereniging („Oko”) z pomocą sieci Europejskiej Unii Niewidomych (EBU) uruchomiło inicjatywę Sport Accessibility na rzecz dostępności sportu. Jej celem jest zaproponowanie praktycznych rozwiązań, by usuwać bariery zniechęcające osoby niewidome i słabowidzące do przystępowania do klubów i stowarzyszeń sportowych w UE. Peter van Bleijswijk, działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami i wolontariusz Oogvereniging i EBU, opowiedział nam o tym przełomowym projekcie współpracy, który otwiera perspektywę prawdziwie integracyjnego sportu. Chętni mogą wypełnić ankietę na temat dostępności zajęć sportowych i rekreacyjnych dla osób z dysfunkcjami wzroku w swoimzakątku Europy.

Holenderskie stowarzyszenie Oogvereniging („Oko”) z pomocą sieci Europejskiej Unii Niewidomych (EBU) uruchomiło inicjatywę Sport Accessibility na rzecz dostępności sportu. Jej celem jest zaproponowanie praktycznych rozwiązań, by usuwać bariery zniechęcające osoby niewidome i słabowidzące do przystępowania do klubów i stowarzyszeń sportowych w UE. Peter van Bleijswijk, działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami i wolontariusz Oogvereniging i EBU, opowiedział nam o tym przełomowym projekcie współpracy, który otwiera perspektywę prawdziwie integracyjnego sportu. Chętni mogą wypełnić ankietę na temat dostępności zajęć sportowych i rekreacyjnych dla osób z dysfunkcjami wzroku w swoim zakątku Europy.

Peter van Bleijswijk

Nowatorska holenderska inicjatywa dotycząca inkluzywności w sporcie skupia się na wyjątkowych wyzwaniach, przed którymi stoją osoby niewidome i słabowidzące. Ten perspektywiczny projekt ma na celu zniesienie barier uniemożliwiających osobom z dysfunkcjami wzroku pełne uczestnictwo w zajęciach sportowych i ruchowych w klubach i stowarzyszeniach sportowych.

Projekt opiera się na głębokim zrozumieniu przeszkód napotykanych przez te osoby. Po szeroko zakrojonych badaniach i wcześniejszych eksperymentach określono 10 głównych barier, które obejmują dostępność specjalistycznego coachingu i programów mentoringowych oraz fizyczną dostępność obiektów sportowych i środków transportu. Bariery te są często pomijane, ale w znacznym stopniu uniemożliwiają one osobom z dysfunkcjami wzroku korzystanie z zajęć sportowych.

Aby sprostać tym wyzwaniom, w ramach inicjatywy wprowadzono pojęcie „sport proeftuinen”, czyli „laboratorium sportu”. Laboratoria te są tworzone w istniejących klubach sportowych lub we współpracy z dostawcami usług sportowych, aby powstało rzeczywiste środowisko do testowania potencjalnych rozwiązań. Dla każdej zidentyfikowanej bariery proponuje się i testuje trzy różne rozwiązania. Najskuteczniejsze z nich jest następnie doskonalone i sprawdzane, aby zapewnić jego praktyczną wykonalność i skuteczność.

Wyniki tych eksperymentów zestawiono w kompleksowym „Cyfrowym przewodniku sportowym”, który zostanie udostępniony klubom, dostawcom usług i gminom. Ma on pomóc w poprawie dostępności i inkluzywności sportu poprzez praktyczne rozwiązania, które można wdrożyć w różnych środowiskach.

Ambicje projektu nie ograniczają się do Holandii. Niedawno objął on partnerów europejskich, w tym EBU, w celu zebrania spostrzeżeń i najlepszych praktyk z różnych krajów. Inicjatywa spotkała się z entuzjazmem, a wiele organizacji i krajów wyraziło zainteresowanie. Ta europejska współpraca ma na celu zwiększenie dostępności i inkluzywności sportu na szerszą skalę, tak aby z tych działań mogły skorzystać osoby z dysfunkcjami wzroku na całym kontynencie.

Siłą inicjatywy jest podejście oparte na współpracy. Projekt wspiera koalicja samorządów lokalnych, a także, oprócz holenderskiego stowarzyszenia Oogvereniging, Centrum Wiedzy na temat Sportu i Aktywności Fizycznej, Unia Atletyki i inne organizacje zajmujące się propagowaniem inkluzywności. Dzięki współpracy tych różnorodnych partnerów inicjatywa wykorzystuje szeroką wiedzę fachową i zasoby, by tworzyć trwałe i skuteczne rozwiązania.

Projekt się rozwija, jednak inicjatorzy wzywają do uczestnictwa inne europejskie instytucji edukacyjne i organizacje zajmujące się zdrowiem oczu. Zespół postrzega to jako ważny krok w kierunku wspierania prawdziwie integracyjnej kultury sportowej w całej Europie, gdzie każdy, niezależnie od stanu wzroku, może uprawiać sport i korzystać z niego.

Inicjatywa Sport Accessibility to coś więcej niż tylko projekt; to droga ku przyszłości, w której nikt nie będzie pomijany. Dzięki wspólnym wysiłkom zaangażowanych partnerów w całej Europie inicjatywa może wywrzeć trwały wpływ na dostępność sportu i stworzenie bardziej inkluzywnego i sprawiedliwego środowiska dla wszystkich.

Sport Accessibility zachęca osoby zainteresowane uczestnictwem w tym nowatorskim projekcie lub uzyskaniem dodatkowych informacji do udziału i zaangażowania się w dążenie do tego, by każdy miał możliwość poznania radości i korzyści płynących ze sportu. Możesz pomóc, wypełniając ankietę na temat dostępności zajęć sportowych i rekreacyjnych dla osób niewidomych i słabowidzących w twoim mieście lub regionie (do 27 września).

Peter van Bleijswijk, były dyrektor ds. innowacji, zarządzania obiektami i ICT oraz menedżer zarówno w organizacjach komercyjnych, jak i nienastawionych na zysk, skupił się w ostatnich latach na obronie interesów klientów. Aktywnie angażuje się w integrację i poprawę dostępności sportu dla osób niewidomych i słabowidzących. Ponadto jest wolontariuszem w holenderskim stowarzyszeniu Oogvereniging i w EBU oraz aktywnie uczestniczy w pracach grup roboczych współpracujących z władzami lokalnymi i krajowymi. Jego praca jest wyrazem zaangażowania na rzecz poprawy jakości życia i tworzenia równych szans dla słabszych grup społecznych.

Autor: Thomas Kattnig

Zielony wodór jest jednym z kluczowych elementów naszej transformacji energetycznej, co sprawia, że jego szybkie wdrożenie ma ogromne znaczenie dla przyszłego systemu energetycznego, a także dla dobrobytu gospodarczego i społecznego UE. 

Autor: Thomas Kattnig

Zielony wodór jest jednym z kluczowych elementów naszej transformacji energetycznej, co sprawia, że jego szybkie wdrożenie ma ogromne znaczenie dla przyszłego systemu energetycznego, a także dla dobrobytu gospodarczego i społecznego UE.

Jednak wiele aspektów, takich jak popyt na wodór, jego podaż, infrastruktura i produkcja, wiąże się z szeregiem wyzwań. Wodór jest kosztowny i wymaga spełnienia odpowiednich warunków ramowych. Z jednej strony, należy skoncentrować jego wykorzystanie przede wszystkim w sektorach, które trudno jest zelektryfikować, a także jako środek magazynowania energii. Z drugiej jednak strony musimy zapewnić stworzenie warunków niezbędnych do szybkiej i skutecznej rozbudowy infrastruktury wodorowej.

W tym kontekście szczególnie istotne są trzy aspekty:

  1. Należy zapewnić niezbędne finansowanie infrastruktury. Ponieważ budowa infrastruktury transportowej pociągnie za sobą znaczne koszty, EKES podkreśla znaczenie efektywnej alokacji zasobów. Będzie to wymagało inteligentnego i zintegrowanego planowania, w tym transgranicznego, oraz systemu regulacyjnego umożliwiającego niezbędne inwestycje w infrastrukturę, a jednocześnie sprzyjającego zrównoważeniu środowiskowemu całego systemu energetycznego i ochronie użytkowników sieci przed nadmiernymi opłatami sieciowymi. Należy przy tym z pewnością unikać dodatkowych obciążeń w postaci subsydiowania skrośnego sieci wodorowych przez użytkowników sieci gazowych. Jest to szczególnie ważne ze względu na fakt, że przyszli użytkownicy infrastruktury sieci wodorowej znacznie różnią się od obecnych użytkowników sieci gazowych. Ważne jest zatem, aby w miarę możliwości stosować zasadę „użytkownik płaci”, a tym samym zadbać o to, by infrastruktura wodorowa była finansowana przede wszystkim przez użytkowników tej infrastruktury.
  2. Oprócz finansowania należy zapewnić siłę roboczą potrzebną do rozbudowy i produkcji tego sektora. Szczególne znaczenie ma tworzenie nowych miejsc pracy wysokiej jakości oraz przenoszenie obecnych pracowników. Oznacza to, że obecnych pracowników należy odpowiednio przeszkolić i przekwalifikować, a także podnieść ich kwalifikacje. Siłę roboczą należy zachęcać do pozostania w branży poprzez oferowanie dobrych warunków pracy. Na przykład operatorzy sieci muszą być związani powszechnie stosowanymi układami zbiorowymi, a warunki pracy należy poprawić, aby przyciągnąć wykwalifikowanych pracowników. Dlatego też EKES apeluje o skuteczny i owocny dialog społeczny w sektorze gazowym, zarówno na szczeblu europejskim, jak i krajowym.
  3. Należy zapewnić jednolitą, identyfikowalną i obowiązkową certyfikację wodoru produkowanego w ramach scentralizowanego systemu unijnego. Oprócz kryteriów środowiskowych, takie systemy certyfikacji muszą również gwarantować standardy społeczne. Powinny one obejmować sprawiedliwe i bezpieczne warunki pracy oraz przestrzeganie praw pracowniczych, socjalnych i związkowych.

W związku z tym EKES wzywa Komisję do dokonania przeglądu strategii w zakresie wodoru, która została słusznie skrytykowana przez Europejski Trybunał Obrachunkowy. Należy zadbać – we współpracy ze społeczeństwem obywatelskim na szczeblu krajowym i europejskim – o opracowanie kompleksowej strategii uwzględniającej certyfikację, finansowanie oraz wymogi dotyczące pracy, a także o promocję i ochronę konsumentów. Tylko w ten sposób można zapewnić przyszły sukces europejskiego sektora wodoru.

W naszej kolumnie „Na temat”, sprawozdawca opinii EKES-u w sprawie „Wodór – infrastruktura, potrzeby rozwojowe, finansowanie, zastosowanie i ograniczenia”, Thomas Kattnig, wymienia kluczowe warunki, które należy spełnić, aby europejski sektor wodorowy mógł odnieść sukces. 

W naszej kolumnie „Na temat”, sprawozdawca opinii EKES-u w sprawie „Wodór – infrastruktura, potrzeby rozwojowe, finansowanie, zastosowanie i ograniczenia”, Thomas Kattnig, wymienia kluczowe warunki, które należy spełnić, aby europejski sektor wodorowy mógł odnieść sukces. 

Naszym niespodziewanym gościem jest trzykrotny złoty medalista olimpijski i były grecki sztangista Pyrros Dimas, który opowiedział nam, na co zwraca uwagę podczas igrzysk olimpijskich. Choć z biegiem czasu igrzyska olimpijskie zmieniły się na wiele sposobów, zasady olimpizmu oraz emocje rywalizujących ze sobą sportowców pozostały takie same. 

Naszym niespodziewanym gościem jest trzykrotny złoty medalista olimpijski i były grecki sztangista Pyrros Dimas, który opowiedział nam, na co zwraca uwagę podczas igrzysk olimpijskich. Choć z biegiem czasu igrzyska olimpijskie zmieniły się na wiele sposobów, zasady olimpizmu oraz emocje rywalizujących ze sobą sportowców pozostały takie same.

Pyrros Dimas jest wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów i trenerem amerykańskiej ekipy narodowej. Zdobył trzy złote medale olimpijskie i jeden brązowy. Był posłem do greckiego parlamentu i przewodniczącym Greckiej Federacji Podnoszenia Ciężarów.