Niespodziewaną gościnią niniejszego wydania jest Ana Gomes, dyplomatka i polityczka, członkini Portugalskiej Partii Socjalistycznej. Ana Gomes pisze o niebezpieczeństwie populizmu, rosnącej sile partii skrajnie prawicowych oraz o konieczności przeciwstawienia się tym trendom i obrony wartości.

Niespodziewaną gościnią niniejszego wydania jest Ana Gomes, dyplomatka i polityczka, członkini Portugalskiej Partii Socjalistycznej. Ana Gomes pisze o niebezpieczeństwie populizmu, rosnącej sile partii skrajnie prawicowych oraz o konieczności przeciwstawienia się tym trendom i obrony wartości.

Karierę w dyplomacji zaczęła w 1980 r. i zajmowała liczne stanowiska, m.in. w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie i Nowym Jorku. W 1999 r. przewodniczyła portugalskiej sekcji interesów, po czym do 2003 r. była ambasadorką w Dżakarcie, gdzie uczestniczyła w procesie prowadzącym do niepodległości Timoru Wschodniego i przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Portugalią a Indonezją. 

Jako posłanka do Parlamentu Europejskiego w latach 2004–2019 szczególnie angażowała się w zagadnienia polityki zagranicznej, praw człowieka, bezpieczeństwa i obrony, rozwoju międzynarodowego, równości płci oraz walki z uchylaniem się od opodatkowania, praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.

W 2021 r. z ramienia Partii Socjalistycznej kandydowała w wyborach prezydenckich, w których wygrał ostatecznie Marcelo Rebelo de Sousa. Ana Gomez zajęła drugie miejsce, wyprzedzając kandydata skrajnie prawicowej partii Chega.

Obecnie nadal jest aktywna politycznie jako działaczka na rzecz praw człowieka, zasad uczciwości i przejrzystości w życiu publicznym, zwalczania korupcji i przestępczości zorganizowanej. Co tydzień w swym programie telewizyjnym („Zdaniem Any Gomes”), nadawanym na kanale telewizyjnym SIC Notícias, komentuje aktualne wydarzenia.

W tym wydaniu członek EKES-u Pietro Vittorio Barbieri wyjaśnia, jak istotny jest dialog obywatelski i jakie powinno być jego miejsce w agendzie europejskiej.

W tym wydaniu członek EKES-u Pietro Vittorio Barbieri wyjaśnia, jak istotny jest dialog obywatelski i jakie powinno być jego miejsce w agendzie europejskiej.

Poprosiliśmy Tetianę Ogarkową – ukraińską dziennikarkę mieszkającą w Kijowie – o nadesłanie zdjęcia symbolizującego dzisiejszą Ukrainę dwa lata po rosyjskiej napaści 24 lutego 2022 r. Przesłała nam fotografię, którą zrobiła podczas podróży przez kraj, gdy udzielała wsparcia ukraińskim oddziałom. Oto zdjęcie, które chce pokazać naszym czytelniczkom i czytelnikom, oraz związana z nim historia.

Poprosiliśmy Tetianę Ogarkową – ukraińską dziennikarkę mieszkającą w Kijowie – o nadesłanie nam zdjęcia symbolizującego dzisiejszą Ukrainę dwa lata po rosyjskiej napaści 24 lutego 2022 r. Przesłała nam fotografię, którą zrobiła podczas podróży przez kraj, gdy udzielała wsparcia ukraińskim oddziałom. Oto zdjęcie, które chce pokazać naszym czytelniczkom i czytelnikom, oraz związana z nim historia.

Tetiana Ogarkowa legitymuje się tytułem doktora literatury z Université Paris-XII Val-de-Marne i jest wykładowczynią na Akademii Mohylańskiej w Kijowie. Para się dziennikarstwem i kieruje działem informacji międzynarodowej w Ukraine Crisis Media Center. Mieszka w Kijowie.

© Tetyana Ogarkova

Zrównany z ziemią dom we wsi Wremiwka w okolicy Nowej Nowosiłki – epicentrum ukraińskiej kontrofensywy przeprowadzonej w lecie 2023 r.

Zrównany z ziemią dom we wsi Wremiwka w okolicy Nowej Nowosiłki – epicentrum ukraińskiej kontrofensywy przeprowadzonej w lecie 2023 r.

Od XVIII wieku te wsie położone na ukraińskim stepie, na styku trzech regionów (Doniecka, Dniepru i Zaporoża), z dala od dużych miast zamieszkują Grecy wysiedleni z Krymu. Oparli się rosyjskiej ofensywie w 2022 r., płacąc za to wysoką cenę: ich domy zostały obrócone w perzynę przez broń artyleryjską wroga. Dwa lata po rosyjskiej napaści Ukraina twardo stawia opór w tym strategicznym miejscu, które może mieć kluczowe znaczenie dla oswobodzenia wybrzeży Morza Azowskiego.

Wnioski w ramach trzeciej edycji nagród ekologicznych UE można składać od 4 marca 2024 r.

Wnioski w ramach trzeciej edycji nagród ekologicznych UE można składać od 4 marca 2024 r.

Nagrody ekologiczne UE są co roku przyznawane za doskonałość w ekologicznym łańcuchu wartości. Tegoroczna uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 23 września 2024 r. – w Dniu Rolnictwa Ekologicznego w UE.

Zostanie wręczonych osiem nagród w siedmiu kategoriach. Trafią one do podmiotów z ekologicznych łańcuchów wartości jako wyraz uznania dla wybitnych, innowacyjnych, zrównoważonych i inspirujących projektów, które wnoszą prawdziwą wartość dodaną do produkcji i konsumpcji ekologicznej. Pierwszy konkurs o nagrody ekologiczne UE odbył się w 2022 r. (ks)

Roczna analiza zrównoważonego wzrostu gospodarczego 2024

Document Type
AS

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

Zbliżające się wybory europejskie mają kapitalne znaczenie dla UE, która zwalcza szerzenie paniki przez eurosceptyków i skrajną prawicę. Nadadzą one kształt krajobrazowi politycznemu UE oraz zadecydują o aktywnej i inkluzywnej roli obywatelek, obywateli i organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

Zbliżające się wybory europejskie mają kapitalne znaczenie dla UE, która zwalcza szerzenie paniki przez eurosceptyków i skrajną prawicę. Nadadzą one kształt krajobrazowi politycznemu UE oraz zadecydują o aktywnej i inkluzywnej roli obywatelek, obywateli i organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

W tym kontekście EKES – siedziba zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego – planuje w dniach 4–7 marca 2024 r. swój pierwszy Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego pt. „Razem na rzecz demokracji!”.

W wydarzeniu wezmą udział osoby w każdym wieku i ze wszystkich środowisk, w tym młodzież, dziennikarze ze wszystkich państw członkowskich UE, przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego, zainteresowane strony oraz instytucje UE. Włączą się w ożywioną dyskusję, kładąc nacisk na wkład społeczeństwa obywatelskiego w kwestie społeczne, polityczne i gospodarcze, które rzutują na życie codzienne.

Jako że demokracja zaczyna się od uczestnictwa, ta nowa sztandarowa impreza EKES-u będzie łączyć w sobie pięć głównych inicjatyw:

  • Dni Społeczeństwa Obywatelskiego, podczas których będzie można wyrazić oczekiwania związane z kwestiami istotnymi dla demokracji,
  • europejska inicjatywa obywatelska (EIO) – coroczne spotkanie na wysokim szczeblu dla przyszłych organizatorów EIO, którzy będą mogli wytyczyć następny cel legislacyjny,
  • Twoja Europa – Twoje zdanie (YEYS!) – wyjątkowe wydarzenie dla młodzieży, dzięki któremu młodzi ludzie ze wszystkich państw członkowskich UE i spoza niej, w tym przedstawiciele z krajów kandydujących do UE i ze Zjednoczonego Królestwa, mogą lepiej poznać UE,
  • Nagroda dla Społeczeństwa Obywatelskiego za kreatywne i nowatorskie projekty nienastawione na zysk, które są źródłem wsparcia dla osób cierpiących na zaburzenia psychiczne,
  • seminarium dla dziennikarzy ze wszystkich państw członkowskich UE, którzy będą mieli okazję przekonać się na własne oczy, jak działa Komitet, i złożyć sprawozdanie swoim krajom.

Tydzień Społeczeństwa Obywatelskiego będzie dla zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego i obywateli dogodną okazją do zajęcia stanowiska w sprawie najważniejszych kwestii w nowej kadencji parlamentarnej. Co najważniejsze, wydarzenie to zachęci do udziału w wyborach i do przyjęcia postawy proeuropejskiej.

Uwagi zgłoszone podczas Tygodnia Społeczeństwa Obywatelskiego i jego uczestników zostaną uwzględnione w rezolucji, która zawierać będzie główne przesłania społeczeństwa obywatelskiego dotyczące bardziej demokratycznej Europy z myślą o wyborach europejskich. 

Zachęcam Państwa do dołączenia do nas w tym ważnym przedsięwzięciu: do uczestnictwa w dyskusjach i do dopingowania obywateli i stowarzyszeń do udziału w wyborach europejskich. Nie przegapmy tej szansy! UE potrzebuje głosu i obecności swych obywateli.

Laurenţiu Plosceanu

Wiceprzewodniczący ds. komunikacji

W naszej nowej rubryce: Ja głosuję. A ty?, która będzie ukazywać się do czerwca 2024 r., przedstawiamy poglądy naszych rozmówców na temat tego, jak wziąć udział w wyborach europejskich i dlaczego. Tym razem gościmy Andreja Matišáka, zastępcę kierownika działu spraw zagranicznych w największym słowackim dzienniku „Pravda”.

W naszej nowej rubryce: Ja głosuję. A ty?, która będzie ukazywać się do czerwca 2024 r., przedstawiamy poglądy naszych rozmówców na temat tego, jak wziąć udział w wyborach europejskich i dlaczego. Tym razem gościmy Andreja Matišáka, zastępcę kierownika działu spraw zagranicznych w największym słowackim dzienniku „Pravda”.

Andrej Matišák

Witaj w Słowacji! Witaj w kraju europejskich rekordów.

Nie, nie mówię tu o wyjątkowej liczbie zamków, ekskluzywnych uzdrowiskach czy pięknych górach. Mam na myśli rekordy polityczne Słowacji. Niestety znajdujemy się pod tym względem na samym końcu klasy.

Słowacy zagłosowali po raz pierwszy w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 r. Od tego czasu mój kraj zawsze miał najmniejszą frekwencję. Zawsze

Andrej Matišák

Witaj w Słowacji! Witaj w kraju europejskich rekordów.

Nie, nie mówię tu o wyjątkowej liczbie zamków, ekskluzywnych uzdrowiskach czy pięknych górach. Mam na myśli rekordy polityczne Słowacji. Niestety znajdujemy się pod tym względem na końcu klasy.

Słowacy zagłosowali po raz pierwszy w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 r. Od tego czasu mój kraj zawsze miał najmniejszą frekwencję. Zawsze

W 2014 r. wyniosła ona jedynie 13,05%. W tamtym czasie byłem tak głęboko przekonany, że frekwencja wyniesie poniżej 15 %, że prawie zdecydowałem się wziąć pożyczkę bankową i stworzyć partię. Nawet teraz uważam, że miałem szansę zostać posłem do parlamentu.

A tak na poważnie: jak Słowacy postrzegają dziś Unię Europejską? Jako skarbonkę, z której mogą wybierać pieniądze? Z pewnością tak, ale problem polega na tym, że Słowacja nie umie nawet skutecznie wykorzystać funduszy UE. Również pod tym względem jesteśmy prawie na szarym końcu.

Pogląd, że Bruksela dyktuje wszystko, jest szeroko rozpowszechniony. Bez wątpienia takie opinie można usłyszeć także w innych krajach. Ale słowaccy politycy opanowali tę narrację do perfekcji. Jeśli zdarzy się coś pozytywnego, to zasługę za to przypisują sobie. Jeśli wydarzy się coś złego, to słyszymy, że „Bruksela znowu nawaliła”, a bardzo niewielu polityków sprzeciwia się tej narracji.

Można uznać, że problemem są również media. Często w bardzo płytki sposób mówią o Unii. Dziennikarze unikają pisania o UE, bo twierdzą, że jest to nudne. W związku z tym, gdy już to robią, skupiają się przede wszystkim na kwestiach problematycznych – rzeczywistych bądź wymyślonych.

Pozwólcie, że powiem też parę słów o sektorze biznesu. Przedsiębiorcy rzadko mówią publicznie o zaletach UE. Wolą narzekać na brukselskie nakazy i przepisy.

Wszystkie te czynniki razem wzięte oznaczają, że według sondaży Słowacy są coraz bardziej eurosceptyczni. Jeśli dodamy do tego całą masę dezinformacji – w tym z Rosji – którą rządzący politycy lubią wykorzystywać do własnych celów, to mamy do czynienia z wybuchowym koktajlem braku zainteresowania i gniewu.

Nie, wyjście Słowacji z UE, czyli Slovakexit, nie jest jeszcze w planach. Ale może być o nim coraz głośniej, gdy Słowacja przestanie być w końcu uprawniona do otrzymywania funduszy UE.

Jeśli chcemy uniknąć czarnego scenariusza, to słowaccy przywódcy polityczni muszą wreszcie zaakceptować UE jako przestrzeń o zasadniczym znaczeniu dla funkcjonowania ich kraju, i postępować w odpowiedni sposób. Jest już niestety jasne, że wielu obecnych słowackich przedstawicieli politycznych zamiast tego woli raczej pójść na udry z UE, by chronić własne interesy, bez względu na skutki takiego działania.

To oznacza, że wszyscy wyborcy, którym Unia jest bliska, muszą przekonywać swoich krewnych, znajomych, a nawet obcych ludzi, o jej znaczeniu. To zadanie może być trudne, a rezultaty – niepewne. Jednak każda alternatywa jest gorsza.